Francja wzywa do kolejnej interwencji wojskowej w Libii

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com
Inwazja na Irak w 2003 roku zamieniła to państwo w chaos a wprowadzenie na siłę demokracji okazało się być bardzo poważnym błędem. Kraj do dziś jest bardzo niespokojnym miejscem a zamachy terrorystyczne stały się tam codziennością. Dzisiejsza Libia również jest bardzo niebezpieczna a wszystko zaczęło się w 2011 roku.

 

Za destabilizację Libii ponoszą oczywiście winę kraje NATO, które wspierały bojowników stojących w opozycji do rządu Muammara Kaddafiego. Zresztą sytuacja w Libii była bardzo podobna do tej, jaką widzieliśmy na Ukrainie czy obecnie widzimy w Syrii. Jednak rozwój wydarzeń w kraju, w którym rządził kiedyś Kaddafi, nabrał szybkiego tempa i proces obalania władz znacznie przyspieszył, gdy NATO rozpoczęło bombardowania.

 

Obecnie Libia przypomina dzisiejszy Irak - jest podzielona na tereny, okupowane przez różne frakcje. Oficjalne władze tego kraju posiadają wojska, które właściwie nie mają żadnych szans w walce z bojownikami. Co więcej, w kraju rywalizują między sobą dwie frakcje bojowników - wojna toczy się o panowanie nad Trypolisem i sprawowanie władzy.

 

Minęło sporo czasu od interwencji NATO i obalenia Muammara Kaddafiego. Francja nagle obudziła się z głębokiego snu i wezwała właśnie do przeprowadzenia kolejnej operacji zbrojnej w Libii. Francuski minister obrony stwierdził, że kraj ten jest wylęgarnią terrorystów, otwartą bramą do Europy a dżihadyści mogą opanować rząd i przejąć władzę w kraju.

 

Podobnie jak w przypadku Islamskiego Państwa, kraje europejskie razem ze Stanami Zjednoczonymi na czele mogą utworzyć koalicję, która rozpocznie działania zbrojne w Libii. Żaden z polityków oczywiście nie przyznał, że interwencja NATO w 2011 roku wywołała taki chaos. Stwierdzono jedynie, że należy pomóc oficjalnym władzom Libii.

 

 

Na podstawie: RT.com

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Skomentuj