Fragmenty chińskiej stacji kosmicznej spadły do Pacyfiku

Kategorie: 

Źródło: CSNE

Od wielu tygodni jasne było, że w okolicy Wielkanocy gdzieś na Ziemi spadną szczątki chińskiej stacji kosmicznej Tiangong-1. Ważąca osiem ton konstrukcja była na tyle solidna, że spodziewano się, iż niektóre jej części przetrwają wejście do atmosfery. I tak właśnie się stało, a części stacji kosmicznej spadły do oceanu.

 

Stacja Tiangong-1 rozpoczęła ostatnią fazę swojej podróży około 1 w nocy czasu polskiego. Jak podaje chińska agencja prasowa Xinhua, stacja uległa zniszczeniu nad Oceanem Spokojnym. Wcześniej sugerowano, że deorbitacja może nastąpić gdzieś na Atlantyku. Fakt, że jej pozostałości spadły do Pacyfiku to dowód na to, jak chaotyczny był ruch stacji w ostatniej fazie lotu. Szczątki, które przetrwały wejście do atmosfery na szczęście nie spadły na ląd, tylko do wód Oceanu Spokojnego w pobliżu Polinezji.

Chińska stacja kosmiczna Tiangong-1, stanowiąca ważny krok milowy w chińskim programie kosmicznym, rozpoczęła pracę na orbicie w 2011 roku. Po pięciu latach okazało się, że naukowcy z Chin utracili nad nią kontrolę. Chiny planują utworzyć własną stację do 2020 roku. Jest to dla nich o tyle ważne, że nie uczestniczą oni w projekcie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika NIEDŹWIEDŹ

Jej szczątki wcale nie spadły

Jej szczątki wcale nie spadły do oceanu lecz w okolicach wulkany Yellowstone. Informacje znajdujące się w internecie jak i w mediach w większości są nieprawdziwe. Cała transmisja na żywo była kontrolowana. Filmy ukazujące jej niby upadek przedstawiają inny obiekt ,który celowo został tam zrzucony. Za pewien czas wulkan się uaktywni pod wpływem toksyn ,które się na stacji znajdowały. Prawdziwych iformacji nie podadzą bo wywołały by one ogólną panikę.

Portret użytkownika Max 1983

Ta teraz jeszcze napisz

Ta teraz jeszcze napisz którego dnia ta katastrofa nastapi i dodaj ,że date wyczytałeś z Biblii.Człowieku nie nudzą się tobie już te katastroficzne wizje?Ile razy musi sie okazac ,że się nic nie dzieje, żeby ty i tobie podobni zrozumieli ,że niestety zestarzejemy sie i umrzemy tak jak wszystkie pokolenia?Nie wydarzy się nic nadzwyczajnego ,nie odwiedzi nas UFO ,ani nie zobaczymy Nibiru .Zyjemy w nowoczesnym świecie i tylko dlatego nam się wydaje ,że zasługujemy na jakieś "fajerwerki"że to są wyjątkowe czasy, a my jestesmy wyjątkowym pokoleniem ludzi....nie nie jestesmy .

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Portret użytkownika NIEDŹWIEDŹ

Nie na odległość. One

Nie na odległość. One poprostu mogły się wlać do jednej ze szczelin znajdujących się przy wulkanie. O rodzaju tych toksyn nie wiem za duzo ale po dostaniu do środka kaldery moga wyłowac niepowołane reakcje.

Strony

Skomentuj