Foki wypełniły ulice w kanadyjskim mieście

Kategorie: 

Źródło: https://twitter.com/BrendonFitzPat3/status/1081238096027574273

Niewielkie kanadyjskie miasto na północy wyspy Nowa Fundlandia musiało poprosić władze federalne o pomoc, gdy około 40 fok rozłożyło się na ulicach. Wywołało to spory niepokój wśród ludzi. Zgodnie z kanadyjskimi przepisami mieszkańcy nie mogą dotykać zwierząt, informuje AFP.

 

Mieszkańcy prowincji Roddickton Bide Arm w Nowej Funlandii i Labradorze są przyzwyczajeni do fok, które zwykle migrują z kanadyjskiej Arktyki i Grenlandii, by spędzić zimę u wybrzeży wyspy. Jednak tym razem wszystko potoczyło się inaczej - mniej więcej tydzień temu woda w pobliżu miasta nagle zamarzła, a zdezorientowane foki nie mogły powrócić do oceanu i utkwiły w mieście.

 

Kanadyjskie ustawodawstwo zabrania zwykłym ludziom ingerowania w życie ssaków morskich. Ludzie nie mogą usunąć około 40 fok, które zajęły jezdnie, a nawet zbliżyły się do domów. Niektórzy boją się tych stworzeń, bo mogą być one niebezpieczne. Dwa osobniki przypadkowo wpadły już pod samochód w nocy. Ponadto mieszkańcy miasta obawiają się, że bez jedzenia foki wyginą z głodu.

 

Burmistrz Roddickton-Bid Arm Sheila Fitzgerald powiedziała dziennikarzom, że rada miejska postanowiła poprosić o pomoc Federalny Departament Rybołówstwa i Oceanu. Jak dotąd departament odpowiada, że „konieczne jest umożliwienie rozwiązania sytuacji w sposób naturalny". Mieszkańcy twierdzą jednak, że gdy foki nie opuszczą same miasta w ciągu tygodnia, nie będą w stanie tego zrobić.

 

Zwierzęta często ingerują w życie miast Ameryki Północnej. Dwa szopy w mieście Milton (Zachodnia Wirginia, USA), które podejrzewano o wściekliznę, wywołały zaniepokojenie wśród mieszkańców w listopadzie tego roku. W rzeczywistości zwierzęta były pijane. Przez jakiś czas karmiono je sfermentowanymi jabłkami.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Skomentuj