Fizycy opracowali model, który może wyjaśniać proces rozszerzania się Wszechświata

Kategorie: 

Źródło: Suvendu Giri

Od dawna wiemy, że Wszechświat rozszerza się i robi to coraz szybciej. Jednak naukowcy nie mają pojęcia dlaczego tak jest i przypuszczają, że za ten stan rzeczy może odpowiadać ciemna energia. Nowy model, przygotowany przez zespół fizyków z Uniwersytetu w Uppsali, być może pozwoli nam rozwiązać tę zagadkę.

 

Zgodnie z teorią strun, cała materia składa się z malutkich, wibrujących niczym struny obiektów. Teoria ta wymaga istnienia większej liczby wymiarów przestrzennych, niż trzy. Od wielu lat powstają modele oparte o teorię strun, które mają wyjaśniać zagadkę ciemnej energii, lecz każda z nich spotkała się z odrzuceniem.

 

Nowy model, opracowany przez badaczy z Uniwersytetu w Uppsali, wprowadza koncepcję rozszerzającego się Wszechświata, który znajduje się na skraju bańki, rosnącej w innym wymiarze. Cała materia we Wszechświecie miałaby składać się z końcówek strun, rozciągających się wzdłuż dodatkowego wymiaru. Model nie wyklucza istnienia innych baniek, na których znajdują się inne wszechświaty.

Naukowcy uważają, że teoria strun może przewidywać istnienie takich baniek z wszechświatami. Co więcej, nowy model może wyjaśniać istnienie ciemnej energii. Autorzy twierdzą, że ich model przedstawia nowy, zupełnie inny obraz powstawania Wszechświata oraz jego przyszłego losu i być może pozwoli nam wypracować metody na przetestowanie teorii strun. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Physical Review Letters.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Kolejna Teoria. 

Kolejna Teoria. 

Kolejna nie do potwierdzenia. Wiele już był teorii próbujących opisać rzeczywistość, i chyba żadna nie została uznana za niepodważalną. Klocki, klocki, wszystko klocki. A planu ich ułożenia jak nie było, tak nie ma. Bo to teorie. Próba budowania wizerunku wszechświata na podstawie bzdur wcześniej "uznanych przez nałukę". To głupie.

Już indianie Hopi mówili o " oddechu wszechświata" , Oddech Wielkiego Ducha. To cykliczność procesów i zjawisk zachodzących w kosmosie. I tam właśnie, w dalekiej przeszłości i jej przekazach najprędzej znajdziemy Prawdę, tę wielką Prawdę. W/g ich i innych przekazów, nasza galaktyka 11.000 lat rozszerza się do punktu " zero" maximum, i 11.000 "zbiega" do punktu "zero" minimum. Nałukofcy mieli dotąd okazję badać jedynie rozszerzanie się wszechświata. Podobno lata 2012-2016 to było przekroczenie "równika" naszej galaktyki, przez nasz układ słoneczny, czyli punktu "zero-max". Od 2016-go niby galaktyka robi wydech i odległości pomiędzy ciałami niebieskimi mają się zmniejszać, co może spowodować np zagęszczenie gradientu światła w kierunku silnych elektromagnesów i "rozjaśnienie okolicy". Może coś zaświeci we łbach Nałukofcom? Daj Boże ! Pewnie z innymi galaktykami dzieje się to samo. Centralne Słońce. Puls wszechświata.

Te nowe teorie to głównie, niezrozumiała dla przeciętnego Kowalskiego z tefałenem i polsatem jako źródło wiedzy, bzdeciarnia. Na to najwięcej kasy przez ostnie 70 lat wydawała Cabal, żeby utrzymać ludzkość w ciemnocie. Na swawolną stwórczość nałuki za kasiorkę na twórczość w odpowiednim kierunku. Klocki już są, od eonów, nie trzeba stwarzać nowych, nie pasujących do całej reszty wszechświata. A to właśnie robią nałukofcy, wytwarzają prawa fizyki od nowa, na potrzeby udowodnienia swojej teorii (której i tak nikt nie rozumie do końca, zwłaszcza autor).

Za "struny wszechfizyki" się zabierają, a nie potrafią wytłumaczyć technologii budowy piramid w Egipcie i na całym świecie. Teleskopy robią rektoskopię ufoludkom na ich planetach, a obrazu Ziemi nie potrafią "doprecyzować". I co to za tajemnicze zniknięcia naukowców głoszących nie-trendi teorie "bez dalszych wieści", a o Iwonie P., Katarzynie S, i innych pudelkowych tragediach pierd...ą latami z nawrotami?

No mniej więcej taki mam obraz nałukofych wieści i jej obrazu w całości.

Portret użytkownika Wmordepchaj Dollar

Mam do Wielce Uczonych kilka

Mam do Wielce Uczonych kilka pytań:

1 - skoro dopiero w momencie Big-Bangu powstały materia, czas i przestrzeń - to w czym rozszerzać się zaczął Wszechświat skoro przestrzeni nie było? 2 - czyżby sam sobie ją przed sobą na wszystkich mozliwych kierunkach wytworzył, zaczął się w niej rozszerzać i do dziś się w niej rozszerza? 3 - nawet gdyby - to przestrzeń musi...z odpowiednio duża "zakładką" wyprzedzać puchnący Wszechświat by miał się on w czym rozszerzać a zatem nie może ona być wytworem Big-Bangu - czy się mylę? 4 - w czym/kosztem ustępstwa czego powstała w B-B przestrzeń się rozszerza, co jej wciąż ustępuje? - jakaś inna przestrzeń która wedle Logiki przyczyny i skutku nie powstała w B-B bo powstać nie mogła?

 

"Pokaż jak sikasz, a powiem ci gdzie jest twoja synagoga".

Portret użytkownika lit

Problem z naukowcami jest

Problem z naukowcami jest taki, ze mimo posiadanych skrutow przed imienim i nazwiskiem, wciaz sa zwyklymi ludzmi. Naukowiec przyjmujacy bledne zalozenie w zwiazku z blednym modelem, wciaz jest czlowiekiem popelniajacym bledy, mimo setek gradacji i dyplomow na sciaach i w szufladach. Ale gdy taka osoba ma moc decyzyjna, w skali globalnej, efekty tego moga byc druzgoczace dla naszego Swiata.Dzisiejsza nauka nie ma nic wspolnego z NAUKĄ.

Portret użytkownika Dogro

Na początku nie było nic. W

Na początku nie było nic. W pewnym momencie to nic wybuchło i mamy wszystko. Człowiek poznał trochę praw fizyki i na tym się opiera, że wszystko musi mieć swój początek. Nie wszystko ma. Koło nie ma. Wszechświat nie ma, był zawsze. Mamy pojęcie nieskończoności.

Portret użytkownika zakaz skrętu w lewo

A problem z komentującymi

A problem z komentującymi jest taki, że komentują rzeczy na temat których pojęcia nie mają.

Przecież teoria wielkiego wybuchu, teoria strun itd to cały czas tylko teorie i nikt nie przyjmuje tego za pewnik. Skoro ma się doczynienia z czyms niewytłumaczlnym dla obecnej nauki to właśnie po to tworzy się rozmaite teorie i stara się je udowodnić. Z czasem może się okazać, że założenia były błędne i trzeba się wziąc za inną teorię i na tym to polega...

Ale oczywiście najłatwiej jest się czepiać wszystkiego i wypisywać swoje odkrywcze komentarze z przepierdzianego fotela przed komputerem. I to jest "druzgocące dla naszego świata", ze tacy ludzie mogą się publicznie wypowiadać się pod tego typu artykułami, a reszta może walić swoje plusiki.. A potem jest zdziwienie, że przybywa ameb wierzących w płaską ziemię...

 

Portret użytkownika lipka

Wszechświat trudniej

Wszechświat trudniej zweryfikować ale Księżyc tak, dlatego nikt nie chce zrobić z siebie głupka i nie wysnuwa teorii o Księżycu bo jak nic o nim nie wiedzieli tak nie wiedzą. Jeśli nie można wytłumaczyć zagadek na Ziemi i Księżycu to podpina się je pod teorie ale spiskowe. Ciekawe czy na Marsie w końcu jest amoniak czy nie, kiedyś był ale podobno się zmył. Zajmowanie się naukowców Wszechświatem to tak jakby dziecko nie umiejące czytać i pisać chciało przeczytać a potem napisać drugą biblię. W zasadzie z oglądania obrazków też można się czuć naukowcem.

Portret użytkownika keri

Wszechświat nie rozszerza się

Wszechświat nie rozszerza się. Bzdety o rozszerzaniu powstały na podstawie błędnej interpertacji danych i ten fałsz wciąż pokutuje, zamiast być spuszczony gdzie należy.

W fizyce i astronomii wszystkie błędne hipotezy tak się zakotwiczają, że stają się obowiązującymi teoriami. Prawda nie ma szans się przebić przez to łajno wyprodukowane przez nałukofców, którzy srają od lat zamiast myśleć, bo nic im do łba nie przychodzi, a z czegoś chcą żyć w luksusie.

Hipoteza strun jest na tyle interesująca i nie do obalenia, że teraz czarne dziury imitujące mózgi nałukofców podpinają się pod nią, skoro nie mogą jej zwalczyć. Obsrają tę hipotezę, zgarną forsę i wyprodukują kilka bajek dla odbiorców z niskim IQ.

Portret użytkownika Wmordepchaj Dollar

Interesująca? - wedle mnie

Interesująca? - wedle mnie naiwnie głupia, wyraźnie jest łamiącym Zasadę Brzytwy Ockhama "bytem wykreowanym ponad potrzebę"! Bo niby czym - czymś materialnym?metalowym? by być musiały!? - są owe struny które o zgrozjo-rozumu korozjo w przeciwieństwie do strun sensu stricto szybko w drganiach swych gasnących nigdy w swej wibracji nie ustają? Struna to coś rozpięte między dwoma sztywnymi p-ktami zapewniającymi jej stosowny naciąg - gdzie/o co są pozaczepiane inkryminowane "struny" i kto bezustanku nimi szarpie?

"Pokaż jak sikasz, a powiem ci gdzie jest twoja synagoga".

Strony

Skomentuj