Firma zbrojeniowa Raytheon stworzyła niemal wszystkie części do rakiet w drukarce 3D

Kategorie: 

Źródło: Raytheon
Jeden z największych koncernów zbrojeniowych na świecie Raytheon postanowił wykorzystać technologię druku przestrzennego do produkcji rakiet naprowadzanych. Specjaliści zdołali wydrukować w drukarkach 3D aż 80% komponentów takiego pocisku.

 

Drukowanie obiektów w drukarce 3D przynosi wiele korzyści. Produkcja jest przede wszystkim tańsza i pochłania mniej pieniędzy a powstały przedmiot cechuje się dobrą wytrzymałością. Raytheon zdołał wydrukować między innymi silniki rakietowe oraz części dla systemu sterowania i naprowadzania. Niemal wszystkie komponenty powstały dzięki drukarce 3D a drukowanie całych rakiet jest już tylko kwestią czasu.

 

Inżynierowie tej firmy zbrojeniowej wskazują, że dzięki technologii druku przestrzennego przedmioty powstają w krótkim czasie a ewentualne zmiany w projekcie można wprowadzać niemal natychmiastowo. Druk 3D posiada więcej interesujących korzyści - w przyszłości, wystarczy wysłać danemu wojsku lub ugrupowaniu drukarkę a produkcja rakiet, broni i innego sprzętu wojskowego będzie następować automatycznie.

 

 

Źródło: http://www.army-technology.com/news/newsraytheon-uses-3-d-printing-to-create-guided-weapon-components-4627405

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika Bernot

Możę rakiet jeszcze nie

Możę rakiet jeszcze nie projektuje ale zaczynam od małych rzeczy i jestem zafascynowany tą technologią ;). Narazie do druku używam żywicy akrylowej fotoutwarzalnej o twardości >70D od 3D Desingers ponieważ mają  paletę CMYK oraz dodatkowe kolor: biały, aluminium, miedź, przezroczysty, złoty, srebrny, perłowy oraz fluorescencyjny. Dzięki takiemu zróżnicowaniu kolorów , moje projekty są coraz bardziej interesujące Wink

Portret użytkownika Weq

Czym się podniecacie, skoro

Czym się podniecacie, skoro wszystkie elementy 100% są wykonywane w fabrykach na frezarkach CNC lub odlewane na programowalnych odlewniach. Zawsze istnieje dokumentacja i maszyna wykonująca dany element. A czy nazwiemy to drukarką 3D, czy frezarką czy formą wtryskową nie ma żadnego znaczenia. Zawsze jest kwestia dokumentacji i dostępności odpowiednich materiałów, co w przypadku rakiet jest wystarczająco trudne do osiągnięcia, by Kowalski sobie w domu zakładu zbrojeniowego nie otworzył. 

Portret użytkownika achiles

Tylko czekać, jak jacyś

Tylko czekać, jak jacyś HAKERZY wykradną dane produkcji tych rakiet i je odsprzedadzą, dla kogoś tam, np. TALIBÓW, lecz osobiście takie wieści traktuję z przymrużeniem oka, podobnie jak fakt lądowania SZATANÓW, NA KSIĘŻYCU, NIEGDYŚ, skoro do dziś nie mają porządnych rakiet, które by ich na MIĘDZYNARODOWĄ STACJĘ KOSMICZNĄ wynieść mogli, która jest oddalona od ziemi CZTERYSTA KILOMETRÓW ZALEDWIE. 

Skomentuj