Fantastyczne zdjęcia komety Leonard! To jej ostatni przelot w dziejach Ziemi

Kategorie: 

Źródło: Twitter

Internet ogarnia obecnie fala fotografii komety Leonard, słusznie okrzykniętej mianem najbardziej spektakularnego zjawiska astronomicznego 2021 roku. Pomimo obaw o jej nadchodzący rozpad, amatorzy astronomii z całego świata, dzielą się swoimi fotografiami z ostatniego przelotu tego ciała niebieskiego, w pobliżu Ziemi. Jest to dosłownie niepowtarzalna okazja na zaobserwowanie tego obiektu na własne oczy. Kometa Leonard ma orbitę hiperboliczną, co oznacza, że gdy tylko minie Słońce, zostanie wyrzucona z Układu Słonecznego.

12 grudnia 2021 roku, kometa Leonard (C/2021 A1) znalazła się zaledwie 35 milionów kilometrów od Ziemi, dzięki czemu można ją zobaczyć gołym okiem na porannym niebie. Kometa Leonard znajduje się mniej więcej blisko dolnej gwiazdy Wielkiego Wozu, Alkaid. Kometa będzie poruszać się w jej kierunku do końca stycznia. Jeśli jej trajektoria się nie zmieni, obiekt będzie widoczny w pobliżu najjaśniejszej gwiazdy Arktur w konstelacji Wolaża. Jej jasność pozwoli na dostrzeżenie tego obiektu przez wiele małych teleskopów, a nawet lornetki. W sieci, pojawiło się już wiele nagrań i zdjęć tego obiektu.


Autor: Gregg Ruppel


Autor: Aleix Roig (Twitter)

Pojawienie się dużej i jasnej komety na nocnym niebie, jest stosunkowo rzadkim wydarzeniem, które występuje nie więcej niż 6-7 razy w wieku. Naukowcy uważają, że kometa dotrze do swojego peryhelium (najbliższego punktu na orbicie względem Słońca) około 3 stycznia 2022 roku. Zdaniem astronomów, podróż tego obiektu może potrwać znacznie krócej, a od niedawna zaobserwowano niepokojące zachowanie tego obiektu. Kometa Leonard, powinna stawać się coraz jaśniejsza w miarę zbliżania do Słońca. Zamiast tego, wbrew wszelkiej logice, wydaje się że jej blask powoli znika co może świadczyć o jej rychłym rozpadzie.


Autor: Toshi Nature Photographer (Twitter)

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Teresa z Torunia

Z kometami związana jest

Z kometami związana jest bardzo ciekawa historia. W średniowieczu popularnym modelem kosmologicznym był grecki model sfer niebiskiech. W największym skrócie, kulistą ziemię otaczały sfery niebieskie na których osadzone było słońce, księżyc, planety (planetos, gwiazdy wędrujące) plus dodatkowa sfera na której miały być osadzone odległe gwiazdy (te, które nie zmieniają swojego położenia). Oczywiście był to model geocentryczny. Zastanawiano się w jaki sposób ta cała konstrukcja utrzymuje się więc opracowano koncepcję tzw. twardych niebies. Niebiosa miały być zbudowane z solidnych składników, które byłby w stanie wspierać cały ten mechanizm sfer (z tego później m.in. wzięła się mityczna kopuła u płaskoziemców). Wszystko zmieniło obserwacja komet. Wówczas koncepcję twardych niebios zastąpiono koncepcją miękkich niebios zbudowanych z żywiołów. Co do mitycznej kopuły u płaskoziemców to stanowi ona nic innego jak błąd myślowy - greckie słowo stereoma (łuk niebios) został przetłumaczony na firmamentum celem zachowania ideii greckiej kosmologii i w ten sposób narodziła się mityczna, nieprzenikliwa kopuła. Z kolei greckie stereoma to tłumaczenie hebrajskiego rakija czyli w wolnym tłumaczeniu przestrzeń, otaczająca przestrzeń w której znajduje się wszystko.

technicznie rzecz ujmując, w pewnym sensie abstrahując; w sumie nie, aczkolwiek mnoga była suma dłuższych wąsów u tamtego suma

Skomentuj