Fala demonstracji w Kolumbii, osiem osób straciło życie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Kolumbijskie społeczeństwo wyszło na ulice po tragicznej śmierci Javiera Ordóñeza. Dramatyczne nagranie policjantów paraliżujących błagającego o litość mężczyznę obiegło media społecznościowe i spowodowały falę protestów w mieście Bogotá.

 


Kilkanaście posterunków policji spłonęło bądź zostało zupełnie zdewastowane przez demonstrantów. Co najmniej 8 osób zginęło a 400 zostało rannych w trakcie demonstracji. Niemal wszyscy z zabitych to młodzież w wieku od 17-27 lat. Policja odmówiła komentarza w tej sprawie.


Podczas gdy śmierć Ordóñeza była zapalnikiem, który doprowadził do wybuchu protestów, sytuacja w Kolumbii jest rezultatem kryzysu ekonomicznego wywołanego koronawirusem SARS-COV2. Do tego doszły nawarstwiające się przez lata problemy z nadużyciami policji względem obywateli.

Prezydent kraju, Iván Duque stanął w obronie policji, określając jej oficerów mianem "ciężko pracujących bohaterów". Wyraził on również zaniepokojenie możliwośćią stygmatyzacji całej policji z powodu pojedynczych incydentów.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika S

Znowu "tragiczna" śmierć

Znowu "tragiczna" śmierć wspaniałego obywatela nagrana przez gapiów spowodowała zamieszki... Plan Resetu mają dopracowany w takich szczegółach, że nawet nic nie zmieniają lokalnie. Kto zauważył, że ostatnio każde ważne dla NWO wydarzenie odbywa się identycznie, niezależnie od miejsca na świecie? I za każdym razem udaje im się osiągnąć efekt. Prowadzą nas na sznureczku jak barany na rzeź. Jak się nie ruszymy, to niewiele czasu nam zostało.

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Skomentuj