Facebook płaci firmom zewnętrznym za pomoc w inwigilacji użytkowników

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Platforma społecznościowa po raz kolejny udowodniła, że tematyka ochrony wrażliwych danych osobowych jest dla Zuckerberga i spółki czymś zupełnie obcym. Agencja prasowa Bloomberg opublikowała raport, w którym stwierdzono, że Facebook płaci setkom zewnętrznych wykonawców za podsłuchiwanie i transkrybowanie wiadomości głosowych, wysyłanych przez użytkowników aplikacji Messenger.

Jedna z firm współpracujących z Facebookiem rzekomo miała potwierdzić agencji Bloomberg, że otrzymywała pieniądze za transkrybowanie wiadomości głosowych, wysyłanych w aplikacji Messenger. Facebook odniósł się do doniesień, argumentując, że firmy były zatrudniane w celu zapewnienia kontroli nad sztuczną inteligencją, odpowiadającą za rejestrowanie wiadomości i zwiększenie jej dokładności. 

 

W wydanym 13 lipca oświadczeniu Facebook poinformował, że w poprzednim tygodniu zaprzestano opisywanym praktykom. Nie zaprzeczono jednak, że transkrybowanie prywatnych wiadomości audio wcześniej nie miało miejsca. Bloomberg dowiedział się, że firmy, którym płacono za usługę same zaczęły się rakiem wycofywać, ponieważ nie podawano im informacji, w jaki sposób uzyskano dźwięk. W efekcie pracownicy zaczęli obawiać się, że swoim postępowaniem łamią prawo.

Jeden ze zleceniobiorców, który prosił o zachowanie anonimowości w obawie przed utratą pracy, przyznał, że wielokrotnie zdarzało im się spisywać, przepełnione wulgarnymi treściami, wiadomości głosowe i nie rozumieli, w jakim celu Facebook potrzebuje tych transkrypcji. Przede wszystkim należy jednak zwrócić uwagę, że Facebook nie informował użytkowników o tym, że osoby trzecie będą miały dostęp do ich komunikatów dźwiękowych. Właśnie z tego względu coraz więcej wykonawców zdało sobie sprawę, że pobierają pieniądze za nieetyczne działania.

 

Redaktorzy portalu The Verge dokładnie przeanalizował regulamin portalu i doszli do jednoznaczneogo wniosku, że w dziale pomocy technicznej oraz warunkach świadczenia usług, nie zawarto ostrzeżenia, że zewnętrzne podmioty będą ich podsłuchiwać. Czy to już najwyższy czas, by opuścić platformę społecznościową? 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Kiedyś podglądanie i

Kiedyś podglądanie i podsłuchiwanie postrzegane było w kategoriach zboczeń (nie dużych ale jednak zboczeń) Tylko najbardziej zdesperowana kobieta mogła otworzyć list do męża (i odwrotnie) a dziecka podlądając i podsłuchując dorosłych nie wiedziały do końca co właściwie robią (bo były dziećmi) Zrozumienie w tej szpiegowsko zboczonej materii znajdowały tylko służby specjalne.Ale wiadomo, te to zawsze były specjalnie zboczone.Dzisiaj kolejne (to również) zboczenie zamieniono ochoczo w normalność.Nie ma już nic złego w tym,że demoluję czyjąś prywatność,ingeruję,naruszam intymność,nietykalność osobistą czyli w sumie robię wszystko noś wściubiając w to,co powinno mnie guafno obchodzić jako nie moja sprawa ( w sprawach w których koniecznie powinienem zabrać głos to go nie zabieram bo się boję) Chcieliśta świata nowoczesnego to go mata a się nie dziwta Sfajszbukowi płatnej inwigilacji totalnej.

 

----> Przepraszam wszystkich za moje wypowiedzi jeśli tylko czują się nimi w jakikolwiek sposób urażeni .Cierpię bowiem na sztuczną inteligencję.

 

 

Skomentuj