Facebook ocenzurował figurkę Wenus z Willendorfu, uznając ją za pornografię

Kategorie: 

Źródło: Naturhistorisches Museum Wien

Uznanie zdjęcia przedstawiającego figurkę Wenus z Willendorfu za treść pornograficzną to kolejny przykład nadgorliwej cenzury na mediach społecznościowych, takich jak Facebook. Można by pomyśleć, że to jedynie przypadkowy błąd algorytmu sprawdzającego treści, jednak okazuje się, że autorka fotografii 4 razy kontaktowała się z moderatorami portalu w sprawie zdjęcia cenzury – za każdym razem odmówiono publikacji.

Laura Ghianda opublikowała na Facebooku zdjęcie figurki Wenus z Willendorfu, która stanowi część kolekcji Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu. Wyrzeźbiona z kamienia kredowego figurka mierzy 11 cm i pochodzi z epoki paleoitu, mogąc mieć nawet 30 tysięcy lat.

 

Niewiele wiadomo na temat pochodzenia figurki i jej znaczenia kulturowego, jednak nie można odmówić jej charakterystycznego wyglądu. Wyrzeźbiono kobietę o pełnych piersiach, brzuchu i udach, zaznaczając także jej genitalia. Specjaliści sądzą więc, że mógł być to przedmiot związany z kultem płodności.

Jak widać takie obrazy gorszą dziś bardziej, niż nawet w zamierzchłej przeszłości, wnioskując po fakcie, że w mediach społecznościowych cenzuruje się nawet zabytki. Nie brakuje jednak osób, które są oburzone cenzurą Facebooka – protest Laury Ghiandy udostępniło ponad 7 tysięcy osób, także przedstawiciele wiedeńskiego muzeum.

„Nasi odwiedzający nigdy nie skarżyli się na nagość figurki” – mówi Christian Koaberl, dyrektor generalny Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu – „Nie ma powodu, aby cenzurować nagość zabytków przedstawianych w muzeach, ani w mediach społecznościowych”.

Jak widać głos zabrany przez poważną instytucję przyniósł lepsze efekty, ponieważ na początku marca rzecznik Facebooka przeprosił za ocenzurowanie figurki, tłumacząc się pokrętnie, że zdjęcie pomylono z reklamą.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet


Komentarze

Portret użytkownika alojzy

Ciekawa sprawa, że tyle

Ciekawa sprawa, że tyle tysięcy lat temu nie wiedziano jak zrobić koło, ale wiedziano jak zrobić potomka. No i w ogóle ten instynkt rozrodczy to ciekawa sprawa i rzekłbym - nadspodziewanie precyzyjna. Dokładnie wiadomo że trzeba jedną część ciała umieścić w drugiej, dokładnie wiadomo które to części w dokładnie wiadomo który otwór (nie dotyczy homoseksualistów) i gdzie tego otworu szukać... że tak precyzyjne informacje mogą być przekazywane przez tyle tysięcy lat przez jedną komórkę to naprawdę dziwne.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Jonny Bravo

I bardzo dobrej. Jeśli ktoś

I bardzo dobrej. Jeśli ktoś chce korzystać z tego gówna, a potem robi wielki raban.
Należy pamiętać, że Facebook to w pierwszej kolejności to narzędzie inwigilacji, manipulacji i kontroli i w takim celu zostało stworzone. Dopiero w drugiej kolejności jest to złoty biznes.

Skomentuj