Fabryka w Chinach drastycznie zwiększyła produkcję, zastępując niemal wszystkich ludzi maszynami

Kategorie: 

Źródło: RobotWorx

Liczne raporty naukowców ostrzegały nas przed robotyzacją. Przewidywały one, że w najbliższej przyszłości ludzie będą masowo tracić pracę na rzecz maszyn. Automatyzacja produkcji już nadchodzi, co najłatwiej można zauważyć w Chinach. Czy to samo spotka wkrótce mieszkańców Ameryki Północnej i Południowej oraz Europę?

 

Pewna fabryka w mieście Dongguan, która skupia się na produkcji telefonów komórkowych i korzysta z zautomatyzowanej linii produkcyjnej, nie zatrudnia już ludzi. Obiekt potrafił zapewnić pracę 650 ludzkim pracownikom, lecz na dzień dzisiejszy, znaczna większość została zwolniona. Pozostało tam tylko 60 osób - reszta została zastąpiona robotami przemysłowymi.

 

Zatem ponad 90% pracowników opuściło tę fabrykę a jak zapowiada dyrektor generalny firmy Changying Precision Technology Company, Luo Weiqiang, liczba ludzkich pracowników ostatecznie spadnie do 20. Już dziś widać korzyści, związane z zatrudnianiem maszyn. Okazuje się, że produkcja w tej fabryce wzrosła aż o 250%, natomiast produkowany sprzęt posiada jeszcze wyższą jakość niż przedtem.

 

Badacze z Uniwersytetu Oksfordzkiego ostrzegają, że istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że roboty zastąpią ludzi na wielu stanowiskach, począwszy od murarzy, rzeźników, sprzedawców, kucharzy, zegarmistrzów, radiooperatorów i dentystów po analityków finansowych, sekretarek, księgowych czy konsultantów. Lista jest tak naprawdę bardzo długa i już dziś należy przygotować się na to, że w przyszłości zaczną pojawiać się poważne problemy w znalezieniu pracy. Roboty i sztuczna inteligencja okażą się lepsze, wydajniejsze i tańsze w utrzymaniu, więc co bedzie stało na przeszkodzie aby stopniowo zwalniać "niepotrzebnych" ludzi?

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika dd

Czy takich samych obaw nie

Czy takich samych obaw nie mieli w czasie zbudowania pierwszej kolei parowej?

Poza tym po raz enty powtórzę: jeżeli maszyny zastępują ludzi i zabierają im stanowiska pracy wówczas za tyle osób co zastąpiła maszyna płacona jest pensja osobom, które mogłyby tam pracować. To zapewni miskę ryżu dla każdego takiego potencjalnego pracownika i spowoduje wyrównanie w konkurencji pomiędzy fabrykami ludzkimi a zrobotyzowanymi.

A niedługo już na opakowaniu będzie rozróżnienie - wyprodukował czowiek, wyprodukował robot.

Portret użytkownika borek

100% robotów - brak pracy-

100% robotów - brak pracy- brak zarobków - brak sprzedaży - brak zysku dla właścicieli tych firm - w efekcie plajta Smile  powrót do zatrudniania ludzi

drugi scenariusz 100% robotów - ilość zatrudnionych pozostaje bez zmian (pracujemy raz w tygodniu -czyścmy roboty ) odpoczywamy kolejne 6 dni w tygodniu - odbieramy pensje - idziemy do sklepu wydajemy kase jak do tej pory- wszyscy są zadowoleni Smile

kontakt gg 2701808 , e-mail [email protected]

Portret użytkownika zakaz skretu w lewo

ja tu widzę raczej plusy

ja tu widzę raczej plusy

roboty będą pracować na ludzi, a Ci będą mogli oddawać sięswoim pasjom i zainteresowaniem

skończy problem tyrania przez wiekszą część życia, nie czerpiąc z niego przyjemności

 

Portret użytkownika sponiewierany

Hmmm,

Hmmm,

brzmi tak cudownie, lecz nie wziąłeś jednego zasadniczego warunku po uwagę.

Aby oddawać się swoim pasjom i zainteresowaniom, będą musieli jakoś za te pasje i zainteresowania zapłacić.

Teraz pytanie do Ciebie jak to zrobią skoro nie będą pracować?

Żaden właściciej firmy nie będzie wypłacał wynagrodzenia ludziom którzy nie pracują - i to jest dobre!!!

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Portret użytkownika inzynier magister

Chińskie diabelstwo NWO ma

Chińskie diabelstwo NWO ma zalać świat, takie są plany żółtej rasy, już teraz chcą przejąć władzę bo USA są w rozsypce, Trump nie może rządzić bo sędziowie sorosowi mu nie pozwalają ! To jest cyrk ! Demokratycznie wybrany prezydent TRum, a nie może wprowadzać zmian ! Może po III wojnie swiatowej Polska będzie światowym liderem, ale musimy zacząć niszczyć polskojęzycznych sorosowców wpierw ! "Ojciec Czesław Klimuszko urodził się w Grodnie w 1906 roku, a zmarł w 1980 roku. Był nie tylko zakonnikiem, ale też zielarzem i jasnowidzem. Czasem dzielił się wizjami z szerszą publiką. – I stąd w przyszłości promieniować będą na cały świat idee, stąd pochodzić będą ludzie, którzy na lepsze będą zmieniać świat – twierdził zakonnik po jednej z wizji. Zapowiedział też, że Polska zostanie doceniona w Europie i na arenie międzynarodowej. 

Polsce będą się kłaniać narody Europy. Widzę mapę Europy, widzę orła polskiego w koronie. Polska jaśnieje jak słońce i blask ten pada naokoło – mówił ojciec Klimuszko.

Niestety, choć zakonnik Klimuszko generalnie wieszczył Polsce i Polakom chwałę, to zapowiadał też istne piekło w południowej Europie i Afryce. Jedna z wizji mówi bowiem o wojnie nuklearnej.

– Rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki... Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop! Zadławi się w Giblartarze! Wychlupnie do środka Hiszpanii! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą – twierdził. No i zapowiedział enwuwskie piekło rozruchów i wojny domowej w kalifacie UE ! "Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę."

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Skomentuj