Europejski Trybunał Praw Człowieka zakazał nazywania Mahometa pedofilem

Kategorie: 

Źródło: Internet

Od dłuższego czasu można odnieść wrażenie, że Unia Europejska na własne życzenie zamienia się w kalifat. Teraz nie chodzi już tylko o sam fakt, że UE masowo sprowadza muzułmanów. W czwartek, Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że nazywanie islamskiego proroka Mahometa pedofilem nie kwalifikuje się jako wolność słowa i stanowi „lekceważenie doktryn religijnych”.

 

Wczorajsze zaskakujące oświadczenie trybunału ma związek ze sprawą pochodzącej z Austrii Elizabeth Sabaditsch-Wolff, która w 2009 roku podczas seminarium „Basic Information on Islam” (Podstawowe Informacje o Islamie) stwierdziła, że Mohamet, który podpisał kontrakt małżeński z małoletnią Aiszą i miał z nią stosunki płciowe, był pedofilem. Kobietę niespodziewanie oskarżono o znieważenie uczuć muzułmanów i nakazano jej zapłacenie grzywny w wysokości 480 euro, tj. około 2 tysięcy złotych.

Przez kolejne lata, Elizabeth Sabaditsch-Wolff próbowała odwoływać się od decyzji sądu, a sprawa ostatecznie trafiła przed Europejski Trybunał Praw Człowieka. Ten właśnie uznał, że kara finansowa została nałożona słusznie, ponieważ nazywanie Mahometa pedofilem jest rzekomo lekceważeniem doktryn religijnych, ale też wykracza poza dopuszczalne granice obiektywnej debaty, może wzbudzać uprzedzenia i zagraża „pokojowi religijnemu”.

 

Faktem jest, że Mahomet poślubił Aiszę, gdy ta miała zaledwie 6-7 lat, a już w wieku 9 lat miała z nim kontakty seksualne. W krajach cywilizowanych, tak bliskie kontakty z dziećmi są wprost określane jako pedofilia. Jednak coś, co dla nas jest zaburzeniem psychicznym, muzułmanie nazywają swoją „kulturą”.

Decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka może mieć niebezpieczne konsekwencje, bowiem niemuzułmańscy sędziowie, którzy prawdopodobnie chcieli uniknąć konfliktów ze światem islamu, w pewnym sensie uznali, że kontakty seksualne z dziećmi wcale nie są czymś złym. W świecie muzułmańskim nie istnieje coś takiego jak pedofilia, dlatego Europejczykom też nie wolno mówić o nich jak o pedofilach, aby „nie urazić ich uczuć”.

 

Oświadczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dobitnie pokazuje sytuację, w jakiej znalazła się Europa. Nie wolno opisywać wydarzeń historycznych i współczesnych, dotyczących islamu, z naszej perspektywy kulturowej, ale muzułmanom, którzy tak nienawidzą zachodniego świata, wolno osiedlać się w Europie i budować w niej własny porządek. Nie wolno też krytykować masowej imigracji, bo zostaniemy oskarżeni o rasizm i „bezpodstawną islamofobię”. Jeszcze trochę i Europa zacznie przypominać Bliski Wschód pod względem wolności słowa. Wygląda na to, że powoli cofamy się do średniowiecza.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika KOCUR

Czyli tak, zaczaje sie pod

Czyli tak, zaczaje sie pod przeczkolem/podstawówką, przelece jakąś młodą laseczke z tornistrem, jak mnie złapią to będe krzyczał "allachu akbar" albo "islam to miłośc" nic mi nie zrobią? Już ku*wa widzę to, a wy widzicie pełno pedofilów europejskich którzy będą udawać musimów aby zaruchać dziecko? 

Portret użytkownika Ghul

Ale spójrz na to z jasnej

Ale spójrz na to z jasnej strony. To jest po prostu postęp i egalitaryzm. Mimo wszystko w KK prawo do obcowania z małoletnimi wciąż jest przywilejem dla elit, tak często na dodatek kwestionowanym i atakowanym. A tak, to pedofilia w KK się bez większych problemów skończy (przynajmniej w Europie razem z samym ktolicyzmem) a zacznie się w Islamie i to bez zbędnych formalności typu wstępowanie do seminarium i nawiązywanie siatki znajomości ze stosunkowo tolerancyjnymi osobnikami.

Strony

Skomentuj