Erdogan ogłosił, że Europę zaleją miliony imigrantów!

Kategorie: 

Źródło: Kadr z YouTube

Turcja otworzyła swoje granice i zezwoliła przetrzymywanym u siebie migrantom na wyjazd do Europy. To oznacza, że czasy szantażu najwyraźniej dobiegły końca. Turcja po raz drugi chce zalać nasz kontynent migrantami, pochodzącymi nie tylko z Syrii, gdzie trwa wojna, lecz także z wielu państw Bliskiego Wschodu. Są to więc nie tylko uciekinierzy wojenni, ale też migranci zarobkowi.

 

W związku z pogarszającą się sytuacją w Syrii, Turcja podjęła decyzję o interwencji zbrojnej. Gdy syryjska armia rozpoczęła ofensywę, która ma na celu odzyskanie muhafazy Idlib, tureckie wojska zaczęły intensywnie wspierać tamtejszą rebelię, a nawet przeprowadzać naloty na Syrię - jej siły zbrojne i bazy wojskowe. Można powiedzieć, że Syria i Turcja są obecnie w stanie wojny.

 

Turcja postanowiła się zemścić na Unii Europejskiej za to, że nie stanęła po jej stronie. Erdogan uznał, że skoro Rosja przymyka oko, a nawet wspiera działania Syrii w walce o Idlib, to należy uderzyć nie w Rosję, lecz w Europę. W związku z tym, władze Turcji w zeszłym tygodniu oficjalnie otworzyły swoje granice.

Szacuje się, że na terytorium Turcji przebywa około 4 miliony imigrantów. W 2015 roku, Unia Europejska zapłaciła kilka miliardów euro, aby Turcja przetrzymała ich u siebie. Obiecała również między innymi zniesienie wiz, lecz to ostatecznie nie doszło do skutku, dlatego niezadowolony Erdogan wielokrotnie próbował szantażować Europę. Teraz czas szantażu dobiegł końca.

 

Turcja pozwoliła migrantom opuścić kraj i kierować się w stronę Europy. Grecja już zmaga się z napływem tysięcy migrantów i wygląda na to, że to dopiero początek wielkiego kryzysu. Całej akcji towarzyszy intensywna turecka propaganda, według której Grecy zachowują się agresywnie w stosunku do uchodźców. Unia Europejska jeszcze nie wie, jaką decyzję należy podjąć. Tymczasem w poniedziałek, Erdogan całkiem otwarcie ogłosił, że Europa powinna spodziewać się napływu „milionów” migrantów i dodał, że Turcja nie chce już od Unii żadnych pieniędzy.

 

W tej sytuacji, Unia Europejska prawdopodobnie nie będzie już w stanie wynegocjować czegokolwiek. Europie pozostaje wzmocnić granice. Dziś okazuje się, że Węgry miały całkowitą rację, gdy wzmacniały swoją granicę i przygotowywały się na drugą falę imigrantów z Bliskiego Wschodu. Druga fala właśnie nadciąga.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika znawca

Unia Europejska w roli NATO.

Unia Europejska w roli NATO.

Nadchodzą migranci do Europy. Przybywają do nas w wiadomym celu - po zasiłki socjalne, jakie ma im do zaoferowania EU. Niestety jest to prawda, tzn. polityczny charakter migracji, nabiera mocy ekonomicznej, gdzie dla większości migrantów, możliwość skorzystania za darmo z systemu socjalistycznej dystrybucji dóbr i usług, to czynnik determinujący w procesie przemieszczania się z kraju ojczystego, do bogatszch państw Europy Zachodniej.

Jest jeszcze sprawa obrony narodowej i porządku publicznego, w jaką również "bawi się" - nasza Unia Europejska. Chodzi oczywiście o zamykanie granic przed migrantami lub ponowne otwieranie przed nimi swych granic. Albo rzecz dzieje się w odwróconej korelacji (otwierają, a potem zamykają).

W mojej ocenie, Turcja nic nie może zrobić w takim obrocie spraw i naturalne jest to, że nie zamierza tych wszystkich uciekinierów, dalej "kokosić" u siebie, wewnątrz własnego państwa.

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Strony

Skomentuj