Elon Musk może się stać najbogatszym człowiekiem wszech czasów

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Elon Musk rozwinął kilka wizjonerskich biznesów, które tak naprawdę dopiero się rozkręcają, a już dają mu pierwsze miejsce na liście najbogatszych ludzi świata. To może być jednak zaledwie początek jego ekspansji.

W tym momencie najcenniejszą perłą w koronie Muska jest producent samochodów elektrycznych Tesla. Wycena giełdowa tej firmy zbliża się do poziomu 900 miliardów dolarów. Wyprzedzają ją jedynie Apple, Microsoft, Saudi Aramco, Alphabet (Google), Amazon i Facebook.

Jednak to, co najważniejsze dla Tesli, dopiero nadejdzie. Wiele zależy od tego, czy uda się wprowadzić do masowej produkcji samochód elektryczny w cenie, która umożliwi jego zakup nie tylko bogatym, ale także zwykłym ludziom. Jeśli takie auto powstanie i rzeczywiście koszty jego nabycia będą do udźwignięcia dla klasy średniej, to ceny akcji Tesli bardzo mocno poszybują w górę.

Jeszcze większym przełomem może być autonomiczny samochód dla mas. Te dwa projekty mogą zdaniem analityków wywindować kapitalizację rynkową Tesli do poziomu aż 10 bilionów dolarów.

Jednak zdaniem innych ekspertów, największą fortunę przyniesie Muskowi firma SpaceX, w której obecnie ma on 48% udziałów, a jej wartość, choć nie jest ona notowana na giełdzie, już teraz przekracza 100 miliardów dolarów. Wśród firm prywatnych ustępuje ona jedynie właścicielowi TikTok-a - chińskiej firmie ByteDance.

Już wkrótce jednak dojdzie do zakończenia prac nad najpotężniejszą rakietą w historii przemysłu kosmicznego, jaką będzie Starship. To ona ma pozwolić ludziom powrócić na Księżyc i polecieć na Marsa. Może również stać się superszybką „taksówką”, dzięki której będzie można dostać się z Nowego Jorku do Szanghaju w 30 minut.

Dzięki swojej technologicznej przewadze Musk stanie się liderem kosmicznej turystyki, która z czasem będzie tanieć i stanie się nowym wakacyjnym celem oraz podróżą marzeń dla miliardów ludzi na świecie.

Już teraz SpaceX oferuje kilkudniowy pobyt kilkadziesiąt kilometrów powyżej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a nie kilkunastominutowy lot na granicę Kosmosu, jaką proponują konkurujący z Muskiem - Richard Branson oraz Jeff Bezos. Do tego dojdą zapewne hotele orbitalne.

Najbardziej wyczekiwane jest jednak to, że sprzęt rozwijany przez SpaceX pomoże rozpocząć erą tzw. „kosmicznego górnictwa”, a więc wydobywania na masową skalę surowców z obiektów kosmicznych.

Giełdowy debiut tej firmy może być najbardziej spektakularnym wydarzeniem w historii giełd. Wartość jej akcji będzie rosła jak na drożdżach, tak jak w ostatnich miesiącach cena Bitcoina, a może jeszcze szybciej.

W 2026 roku, SpaceX wspólnie z NASA, chce się dostać na planetoidę 16 Psyche. Wartość znajdujących się na niej surowców, oceniana jest na 10 trylionów dolarów (trylion to jedynka i 18 zer).

Nietrudno sobie wyobrazić, że samo dotarcie tam, wyzwoli w inwestorach przekonanie, że w końcu na wyciągnięcie ręki są nieprzebrane bogactwa Kosmosu. To może być moment, w którym Musk będzie już pierwszym w historii dolarowym bilionerem.

Nadal jednak to nie wszystko.

Jeśli Muskowi i jego Neuralink uda się zdobyć dominującą pozycję na rynku interfejsów mózg-komputer, zawładnie on także globalnym rynkiem telekomunikacyjnym. Dodatkowym atutem będzie także to, że do tego czasu na orbicie będzie już 40 000 satelitów Starlink.

Już zupełnie na deser, może się także okazać, że OpenAI, w które również zainwestował Musk, opracuje świadomą sztuczną inteligencję, a kryptowaluty, które są w jego posiadaniu, osiągną wielokrotność obecnej ceny.

Przy takim zapasie gotówki, Muskowi może wpaść do głowy jeszcze niejeden pomysł. Ciągle na inwestora czeka bowiem chociażby potencjalnie rewolucyjna koncepcja inżynierów z Mattershift, którzy chcą opracować prawdziwy replikator ze Star Treka.

Którzy jak nie Elon Musk, miałby rozkręcić ten biznes?

Obecnie jego majątek oscyluje w granicach 250 miliardów dolarów. I jeśli odstawimy na bok teorie spiskowe o majątku Rothschildów, Musk potrzebuje jeszcze 200 miliardów, aby oficjalnie stać się najbogatszym człowiekiem w dotychczasowej historii.

Z całą pewnością jednak realny jest bilion dolarów, albo i znacznie więcej.

Wszystko wskazuje na to, że epoka Elona Muska potrwa bardzo długo i nikt nie będzie w stanie zagrozić jego pozycji.

Chyba, że zdarzy się coś, co wywróci światowe rynki do góry nogami.

Ale to temat na inny artykuł…

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Ractaros96

Komentarz zgłoszony do

Komentarz zgłoszony do moderacji. Pierwszy raz to zrobiłem odkąd tu jestem, a jestem bardzo długo. Mam już dość tej obsesji na tle homoseksualizmu. Zgłoszenie pewnie nic nie da i skończy się tym, że coraz rzadziej będę tu wpadał, ale trudno. Zawsze się cieszyłem, że mogłem na ZnZ wyrażać swoją opinie bez obaw o cenzurę czy kasowanie komentarzy w ogóle. Przyznam się też, że ciężko mi zrezygnować z wchodzenia tutaj, nawet jak bardzo bym chciał, ale każdy ma swoje granice cierpliwości.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika Namaste

A jeszcze dwa lata temu to o

A jeszcze dwa lata temu to o Bezosie pisano, że zostanie pierwszym bilionerem. Majątek Muska, na początku 2020 roku był wyceniany na "zaledwie" około 20 miilardów dolarów. To się co chwilę zmienia i nie bardzo jest sens pisać o tym, kto będzie pierwszym bilionerem. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika Namaste

Pytasz, mnie czy jestem głupi

Pytasz, mnie czy jestem głupi. Czy gdybym był głupi, to napisałbym, że to się co chwila zmienia i że nie warto o tym pisać? Jeśli chodzi o marketing, to zauważono, że jeśli na froncie stoi jakaś persona, to sprzedaż idzie lepiej. Mnóstwo influancerów i wszelkiej maści wolnych strzelców robi coś, co się po angielsku nazywa personal branding, a po polsku marka osobista. I takie osoby robiły to wcześniej niż korporacje. Za pierwszą osobę, która stanęła na froncie firmy, można chyba uznać Steve'a Jobsa, dopiero za nim zrobiono to w innych korporacjach. Teraz sam sobie odpowiedz, czy jestem głupi. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Strony

Skomentuj