Elektrownie węglowe w Europie pracują z maksymalną wydajnością. To dowód, że unijny Zielony Ład to niebezpieczny nonsens

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Ideologia antropogenicznego globalnego ocieplenie, która spowodowała powstanie planu redukcji emisji dwutlenku węgla, poniosłą sromotną porażkę już tej zimy. Jest ona tak mroźna i śnieżna, że nagle okazało się, że osławione Odnawialne Źródła Energii (OZE), takie jak wiatraki i panele fotowoltaiczne, nie są w stanie zapewnić wzrastającego zapotrzebowania na energię elektryczną. Na ratunek padającej sieci energetycznej ruszyły znienawidzone elektrownie węglowe, które od kilkunastu dni pracują na pełnej wydajności.

W szalonej walce ze zmianami klimatu przodują w Europie Niemcy. Pod wpływem katastrofy elektrowni atomowej w japońskiej Fukuszimie, zdecydowano o całkowitym zamknięciu niemieckich elektrowni jądrowych. Sugerowano, że nie są one już potrzebne ze względu na dobrze rozwiniętą energetykę wiatrową i słoneczną. NIemcy jednocześnie włączyli się w walkę z emisjami CO2 krytykując Polskę za Bełchatów, a jednocześnie sami zaczęli budować zupełnie nowe elektrownie węglowe. To ich uratowało tej zimy.

 

Berlińskie elektrownie węglowe działają ze 100% wydajności, a władze walczą o utrzymanie energii elektrycznej, która utrzymuje ludzi przy życiu podczas zimnej pogody, umożliwiając ludziom ogrzewanie ich domów. Bez prądu nie będą działać ani piece gazowe czy opałowe, ani pompy ciepła. Nie będzie też działać większość nowoczesnych pieców na pelet czy groszek węglowy.

 

Nagle okazało się to co było wiadomo od lat  - OZE nie wystarczą, bo nie dostarczają energii w sposób przewidywalny. Panele fotowoltaiczne zasypane śniegiem przestają produkować elektryczność, a wiatraki pracują z dużo mniejszą wydajnością bo w 2021 roku jest mniej wietrznie niż przed rokiem. Z powodu braku wiatru, w Niemczech aż 30 tys. turbin wiatrowych było w większości nieczynnych. W świecie w 100% zależnym od zielonej energii oznaczałoby to 100% braku elektryczności. Ilość generowanego za pomocą wiatru prądu elektrycznego spadłą w Niemczech aż o około 30 % rok do roku. Nie było zatem wyjścia i aby utrzymać ciągłość dostaw energii elektrycznej zaczęto dorzucać do pieców w elektrowniach coraz więcej węgla.

 

Przy takiej dostawie energii wiatrowej i fotowoltaicznej waha się ona od 0 do 2 lub 3 procent, czyli praktycznie niemal nic. Na wielu wykresach widać, że mamy dni, tygodnie w roku, kiedy nie ma wiatru ani nasłonecznienia. Taka rzeczywistość jest całkowicie ignorowana przez polityków, któzy nie zwracają uwagi na oczywistą nonsensowność ich ZIelonego Ładu. Wkróce będą musieli podjąć decyzję co robić - porzućić te klimatyczne absurdy czy doprowadzać do okresowych przerw w dostępie do elektryczności pozwalając ludziom marznąć w zimie i "topić się" bez klimatyzacji w lecie. Taka przyszłość może nas czekać, bo konstruktorzy tego ideologicznego szaleństwa nie zamierzają odpuścić.

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Filomen

Kurtyka z Morawieckim chyba

Kurtyka z Morawieckim chyba już przesłali do uni harmonogram likwidacji polskiej energetyki i kopalń. W zamian otrzymamy prawo do zakupu niemieckich farm wiatrowych i zapewnienie ,że sprzedadzą nam prąd jak bedą mieć nadwyżki

Portret użytkownika Quark

Skoro polityka unijna jest

Skoro polityka unijna jest taka a nie inna to Polskie elektrownie węglowe powinny sprzedawać nadmiar swojego "węglowego" prądu zagranicznym odbiorcom po PODWÓJNEJ CENIE ! Modernizacja , przekształcenia i podatki emisyjne kosztują (!) , więc jak im prądu brakuje i chcą kupić nasz Polski to niech płacą "złotem" za każdą kilowatogodzinę albo niech se kręcą korbą swoje prądnice ! Co konia obchodzi , że się wóz przewrócił ? Unia europejska nie ma już nic wspólnego z solidarnością pomocową - każdy tam sobie "rzepkę skrobie" . Rząd polski powinien zatem zrobić wszystko aby odzyskać PEŁNĄ SUWERENNOŚĆ naszego kraju na wszystkich poziomach współpracy bez oglądania się na jakieś durne wytyczne , które szkodzą naszej gospodarce ! 

Portret użytkownika Kwazar

Elektrownie węglowe idą pełną

Elektrownie węglowe idą pełną parą ?! Brrrr ....To jest zjawisko katastroficzne.Koniec Świata ! Marznąć mi lepiej i zmamrznąć, niż się ogrzać przy tak wątpliwym wody podgrzewanej przez węgiel Kularofywerze.Ciekawe czym te durnie w piekle grzeją ? Ani ociplenia ani oziębienia klimatu u nich niema od TYSIĄCLECI O promieniowaniu nie wspomnę. 

Portret użytkownika malina

Panele fotowotlaiczne są

Panele fotowotlaiczne są znakomitym i ekologicznym źródłem energii.  Zwłaszcza w zimie kiedy zasypie je śnieg i produkcja z tego źródła wynosi zero. Urzędnicy w Brukseli nie wpadli jeszcze na to że w zimie śnieg pada ale jest nadzieja że ujmą to w następnej dyrektywie, w końcu tego roku zima  do nas zawitała. 

Tymczasem w Polsce oddano do użytku dwa ostanie bloki energetyczne oparte na tradycyjnej technologii węgla kamiennego: w Ostrołęce (1000 MW), w Jaworznie oraz wcześniej dwa wielkie bloki po 900 MW w Opolu. I na tym koniec ponieważ następne nie będą budowane, wg zapowiedzi min. energetyki i zarządu PGE. Nie przewiduje się też remontów bloków które są obecnie w eksploatacji, więc skąd wziąć prąd w perspektywie  następnych  20 lat niech się ktoś inny martwi.

Dopłaty do sektora energetyki za 5 lat w okresie 2013-2018 wynosiły 45 mld zł, czyli kwotę za którą można by wybudować elektrownię jądrową od podstaw. Tymczasem dopłaty zostały przejedzone i teraz nic nie ma . No ale elektrownia jądrowa jest niebezpieczna, rozumicie, Czernobyl. Dopłaty do nierentownych kopalni i zaspokajanie żądań górników są za to bezpieczne.

Dopłaty rozłożyły się pomiędzy energetykę konwencjonalną (30 mld) i OZE (15 mld). Tak z kolei wygląda opłacalnośc tych odnawialnych źródel energii: ich udział w Polsce wynosi mniej niż 10% za to dopłaty wynosżą 1/3 ogółu dopłat do całej energetyki. Ktoś umie tu liczyć ?

To może jednak te panele słoneczne pod warunkiem że zamontuje się je na Saharze gdzie jak ogólnie wiadomo śnieg nie pada. Pozostaje jeszcze problem produkcji prądu w nocy ale to może rozwiązać produkcja prądu z Księzyca.

Polemika mile widziana, autor ma zielone pojęcie o czym pisze.

Strony

Skomentuj