Eksplozja meteorytów nad Rosją, ponad 100 osób zostało rannych

Kategorie: 

Źródło: vkontakcie.ru

Na Uralu doszło dziś rano do niezwykłego wydarzenia. Z nieba spadł meteoryt, który eksplodował nad Czelabińskiem. Według wstępnych informacji wybuch nastąpił około 10 kilometrów nad miastem. W jego efekcie powstał bardzo głośny grom dźwiękowy oraz fala uderzeniowa, która spowodowała uszkodzenia między innymi w postaci powalenia kilku stacji bazowych telefonii komórkowej. Trudno tego nie wiązać ze spodziewanym przelotem asteroidy 2012 DA14 do którego ma dojść dzisiaj wieczorem. 

 

Naoczni świadkowie twierdzą, że to było coś niesamowitego, gdy na niebie rosła kula ognia, która następnie wybuchła. Odgłos był tak głośny, że nie wytrzymało tego wiele szyb w oknach. Ponad 100 osób zostało rannych odłamkami szkła.

Zjawisko było widoczne w Swierdłowsku, Czelabińsku i Tyumenie. Upadające ciało niebieskie widziały tysiące ludzi a niektórym udało się to nagrać. Ewakuowano ludzi z budynków oraz dzieci ze szkół. W mieście Czelabińsk w wyniku oddziaływania fali uderzeniowej uszkodzeniu uległo wiele nadajników komórkowych.

Rosjanie potwierdzają, że spadł duży meteoryt, który po wejściu w atmosferę podzielił się na kilka części. Mieszkańcy Czelabińska widzieli blask na niebie, a wybuch był odczuwalny w całym mieście. Deszcz meteorytów spowodował panikę wśród mieszkańców. Wielu z nich uciekało w popłochu nie rozumiejąc, co się właściwie stało.

Jak twierdzą niektórzy świadkowie na niebie widać było dwa błyski. Pierwszy wyglądał jak wystrzelona flara sygnałowa, która eksplodowała rozrzucając jasnoczerwone kawałki we wszystkich praktycznie kierunkach. Potem pozostała tylko nietypowa i nieregularna smuga kondensacyjna.

"Siedziałem w domu, gdy nagle za oknem zobaczyłem coś bezgłośnego, ale bardzo, bardzo jasnego, tak jasnego, że raziło w oczy.  Unosiło się w kierunku miasta, po 1,5-2 sek usłyszałem wybuch "- powiedział mieszkaniec miasta Jekaterynburg.

Większość świadków tego zdarzenia było zszokowanych, ponieważ nikt się tego nie spodziewał. Wrażenie zrobił zwłaszcza potężny huk, który powybijał szyby w oknach. W polskich telewizjach informacyjnych trwa festiwal dziwnych opowieści w stylu oczekiwania, że małe czarne kamyczki porozbijał y okna mieszkańcom Czelabińska. W rzeczywistości tak duży obiekt wpadający z prędkością kilku do kilkunastu kilometrów na sekundę kompresuje pod sobą powietrze i gdy dochodzi do punktu krytyczne eksploduje.

Można to trochę porównać do eksplozji jądrowej i jak widać po skutkach tego zjawiska są one podobne. W tej chwili panuje jeszcze chaos informacyjny i nie wiadomo ile właściwie obiektów spadło i gdzie. Ministerstwo do spraw nadzwyczajnych ma teraz pełne ręce roboty. Pojawiły się doniesienia, że szczątki obiektu upadły gdzieś w okolicy Czelabińska.

Mieszkańcom miasta zaleca się pozostawanie w domach i zabranie dzieci z placówek oświatowych. Fala uderzeniowa spowodowała nawet zawalenie ścian kilku budynków. Premier Miedwiediew powiedział tylko, że upadek jest dowodem na wrażliwość naszej planety. Przyznano również, ze nie wiadomo, czy nie dojdzie do upadku kolejnych obiektów. W miejsce zdarzenia wysłano ponad 20 tysięcy funkcjonariuszy służb.

W oficjalnych mediach nikt nie wiąże tego zjawiska z przelotem asteroidy 2012 DA14 wskazując, że ma do tego dojść dopiero dzisiaj w godzinach wieczornych. Jednak zjawisko nad Czelabińskiem jest na tyle wyjątkowe, że poprzednio coś takiego zdarzyło się w Tajdze w 1908 roku. Jeśli ktoś nie wiąże tego zdarzenia z DA14 to musi mieć na to mocne dowody, ponieważ koincydencja czasowa wskazuje raczej na to, że to, co upadło mogło być fragmentem tego ciała niebieskiego wyrwanym z niego z powodu oddziaływań grawitacyjnych, do jakich dochodziło w trakcie przelotu.

Statystycznie jest mało prawdopodobne, aby dzisiejsze wydarzenie nie miało związku z oczekiwanym rekordowym zbliżeniem asteroidy DA14. Pokazuje nam to również, ile warte są gorliwe zapewnienia agencji kosmicznych twierdzących, że wiedzą, co się dzieje w najbliższym kosmosie. Okazuje się, że jesteśmy ślepi a do godzin wieczornych, gdy rzekomo dojdzie do tego przelotu pozostanie ogromny poziom niepewności, co do tego czy obiekt ten rzeczywiście nas minie czy też wręcz przeciwnie, czego zapowiedzią mogą być wydarzenia z dzisiejszego poranka.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika JB

Ludzie! Co wy panikę jakąś

Ludzie! Co wy panikę jakąś głupią siejecie!? Koniec Świata?! 
Przecież w Biblii jest napisane, że nikt nie zna ani dnia ani godziny i nie można tego przewidzieć,
myślcie racjonalnie.
Leci sobie po prostu kometa i tyle. I poleci sobie spokojnie dalej, a tymczasem część z tych panikar w spodnie narobi. A może to jest łaska Boska, że ta kometa w nas nie walnie? Zastanawiał się ktoś nad tym, wierzący ludzie?

Portret użytkownika janusz

 Zwykle takiej

 Zwykle takiej asteroidzie,jak 2012DA14 towarzyszy trochę gruzu powstałego z jej rozpadu ,bądz "żłowionego" przez nią w czasie jej wędrówki przez bezkresy przestrzeni i związanego z nią grawitacyjnie.Toteż nie należy się dziwić że wobec bardzo bliskiego przelotu tego obiektu względem Ziemi doszło do upadku kawałka takiego gruzu.Tych kawałków może być i więcej,wszelako asteroida w naszą planetę nie uderży.Wychwycenie tych małych kawałków leży poza możliwościami naszej techniki,zresztą do częsciowego rozpadu czy erozji asteroidy pod wpływem ziemskiego pola grawitacyjnego mogło dojsć niedawno i to może się dziać cały czas.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Juszka1980OGL

kurcze lidzie opanujcie się i

kurcze lidzie opanujcie się i pomyślcie racjonalnie jakie nubiru, gdzie ten koniec świata, jak można nazwać ten obiekt asteroidą 2012 DA przecież ten kamien miał srednice od 1-4 metrów, takie kolizje z Ziemią się dosyć często zdarzają i nikt nie jest w stanie bezmiaru kosmosu wszytkich zauważyc.
ps Przelot przez artmosferę wyglądał zjawiskowo

Portret użytkownika TheVerem

Nie jestem specem, moja

Nie jestem specem, moja wiedza astronomiczna jest blizsza zeru ale biorac to na logike, zakladajac ze to byl obiekt zwiazany z asteroida DA14. Mamy takie dane jak czas i miejsce zdarzenia, wydaje mi sie, ze filmu mozna rowniez wyciagnac kierunek, i mniej wiecej miejsce wejscia w atmosfere chodz do tego drugiego nie jestem taki pewien ale gdybysmy przesuneli to zdarzenie w czasie o jakies 11-12h moglibysmy wyznaczyc "prawdopodobny" rejon uderzenia asteroidy DA14 (o ile wejdzie w nasza atmosfere) lub jej odlamkow. Poprawcie mnie jezeli sie myle. Pozdrawiam

Portret użytkownika ziom

No zaczęła się medialna

No zaczęła się medialna papka...Słuchałem tvn Wink zaczął astronom, że obiekt miał od kilku do kilkudziesięciu metrów średnicy, kilka minut po nim wypowiadał się jakiś fizyk, że ciało miało najwyżej 1 kg masy, teraz media trąbią, że wybuch nastąpił ok 10 km od powierzchni ziemi, a przed chwilą słyszałem na rossija 24, że od momentu błysku do usłyszenia dźwięku minęło ok 2 minuty, łatwo można obliczyć, przyjmując że dźwięk rozchodzi się z prędkością ponad 300 m/s razy 100 s mamy 30000 metrów, czyli 30 kilometrów a może się mylę co ??? Ruskie wojsko znalazło krater wielkości 6 metrów, czyli obiekt musiał mieć ok 0,5- 1 m średnicy, wiadomo, że do ziemi dociera 1 procent tego co wchodzi w atmosferę, czyli asteroida musiała mieć 50 – 100 m średnicy, a może się mylę ???

Strony

Skomentuj