Eksperci ostrzegają, że w ciągu najbliższych 3 lat Kalifornię czeka katastrofalne trzęsienie ziemi

Kategorie: 

Źródło: wikipedia.org

Prawdopodobieństwo, że San Francisco lub Los Angeles zostanie zniszczone przez trzęsienie ziemi jest niestety bardzo duże. Specjaliści z NASA przewidują, że w ciągu najbliższych trzech lat w Kalifornii wystąpi poważne trzęsienie ziemi. Prawdopodobieństwo tej potencjalnej katastrofy jest niestety bardzo duże.

 

Opinia NASA na temat bezpieczeństwa sejsmicznego Kalifornii pokrywa się z tym co już od dawna sugeruje inna amerykańska agencja - USGS. Jednak jej szacunki prawdopodobieństwa dla tego zdarzenia jest o wiele bardziej ostrożne i według tych specjalistów w ciągu najbliższych 3 lat jest najwyżej 85 procent szans na duże zjawisko sejsmiczne powyżej 7 stopni.

 

Eksperci z należącego do NASA Jet Propulsion Laboratory z Kalifornii, przeanalizowali wpływ trzęsienia ziemi w Napa Valley, które wystąpiło w 2014 roku. Było to najsilniejsze zjawisko sejsmiczne w Kalifornii od 1989 roku i złagodziło naprężenia w skorupie ziemskiej w regionie. Wtedy wystarczyło to do wyzwolenia trzęsienia ziemi o sile 6,1 stopni. Badania NASA wykazały, że w Los Angeles i okolicach może wystąpić trzęsienie ziemi o sile 5 stopni lub wyższej.

 

Różnice w prognozach między NASA a USGS są wyjaśnione poprzez różne metodologie wykorzystane do studiowania zmian skorupy ziemskiej widocznych z kosmosu. NASA pracuje z danymi z urządzeń radarowych i nawigacji, a USGS na podstawie wiedzy o istniejących uskokach tektonicznych, ich ostatniej aktywności i symulacji komputerowej próbującej modelować przyszłe zachowanie tych skomplikowanych układów.

 

Specjaliści od dawna zdają sobie sprawę z tego, że Kalifornia jest pełna uskoków tektonicznych. Budowa geologiczna jest tam tak niepewna, że półwysep w dłuższym horyzoncie czasowym może nawet stać się wyspą. Trwająca od kilku lat susza wymuszająca potężną eksploatację wód podziemnych może tylko pogorszyć sejsmiczną niestabilność tego stanu.

Wystąpienie dużego trzęsienia ziemi w okolicy słynnego uskoku San Andreas jest właściwie nieuniknione. Uskok ten powstał w wyniku zderzenia płyt litosferycznych, pacyficznej i północnoamerykańskiej. Przechodzi przez Meksyk i niemal całą Kalifornię włącznie z Los Angeles i San Francisco. To dlatego na tym obszarze dużą wagę przykłada się do ćwiczenia zasad postępowania na wypadek trzęsienia.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika  Kosmofan Bozoniusz

Skoro nie można uniknąć

Skoro nie można uniknąć trzęsienia ziemi, to może chociaż dałoby sie je sztucznie wywołać, zyskując przynajmniej znajomość czasu jego wystąpienia, mogąc w ten sposób przygotować teren do zminimalizowania strat - wyłączenie prądu i gazu oraz mając przygotowane w niezbędnym rozproszeniu i tym samym łatwiej dostępne zapasy żywności i wody pitnej w domach, sprzętu oświetleniowego (latarki, baterie do nich i do telefonów, itp.), oraz przede wszystkim mając przeprowadzoną ewakuację wszystkich tych ludzi, którzy na krytycznej części terenu w danej chwili przebywać nie powinni. Poza tym jest wtedy szansa podzielenie trzęsienia na kilka mniejszych, o mniejszej amplitudzie drgań, bo może wtedy zniszczenia byłyby kilkakrotnie mniejsze za każdym razem i sumarycznie mniejsze od tych, wywołanych przez jeden duży kataklizm. Podzielenie uwalnianego naprężenia w skałach na kilka mniejszych byłoby wtedy możliwe, gdyby każdorazowo akcja odbywała sie na krawędzi spływowej naprężenia, to jest od strony graniczącej z najmniejszymi naprężeniami. Wyznaczy ten kierunek ta część płyty, która jest we względnym ruchu w stosunku do drugiej i w którym ona sama się porusza. Uwalnianie naprężenia polegałoby na wysłanie ku niemu schodzącej sie wiązki ultradźwięków o sterowanej kierunkowo idącej  ku bardzo dużym wartościom  mocy  nadajnika tych fal.

Portret użytkownika Rumcajs

Wszyscy o tym wiedzą,wszyscy

Wszyscy o tym wiedzą,wszyscy o tym mówią...a prawda jest taka,że jak rypnie to dopiero się obudzą,bo tak naprawdę nikt nic nie robi.Każdy kataklizm jest podobny.Dopiero jak ofiary sięgną setek tysięcy to larum się podniesie...po czasie.

Skomentuj