Ekspansja wirusa Ebola - sztuczny problem czy planowa depopulacja

Kategorie: 

Źródło: twitter

Do społeczności międzynarodowej zaczyna docierać, że gorączka krwotoczna nie jest już tylko problemem kilku krajów z Afryki zachodniej. Narasta światowa histeria, którą wspomagają pojawiające się informacje o przypadkach zarażenia personelu szpitalnego w Europie i w USA. Oczywiście pojawiły się też pierwsze teorie spiskowe na temat wirusa.

 

Doszło już do dwóch przypadków zarażenia wirusem Ebola na terytorium USA. Amerykańskie służby zdecydowały o utworzeniu grupy szybkiego reagowania medycznego. Znajdą się w nich specjalnie przeszkoleni lekarze, którzy będą mogli wspomagać szpitale, w których pojawią się pacjenci z objawami wirusa Ebola.

 

Naukowcy twierdzą, że wirus, który powoduje gorączkę krwotoczną, zaczął mutować. Teraz jest już ponad trzysta jego odmian. Specjaliści podejrzewają, że to mutacje przyczyniają się do szybkiego rozprzestrzeniania się choroby i uniemożliwiają powstanie uniwersalnej szczepionki.

 

Już teraz wiadomo, że zaraźliwy jest nie tylko kontakt z wydzielinami chorych, ale też z aerozolem zawierającym wirusa, na przykład po kaszleniu czy kichaniu. Ebola nie przenosi się jeszcze przez powietrze, ale fakt, że mutuje wskazuje na to, że może dojść również do tego.

 

Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy Ebola, która pochłonęła już ponad 4000 ofiar, to realne zagrożenie dla całego świata czy też jest to wymysł mediów i koncernów farmaceutycznych, lub ewentualnie naszych rządów, które uwielbiają podtrzymywać poczucie strachu wśród społeczeństwa. Trudno w tej chwili wyrokować jak jest, ale wirus jest faktem i jest wyjątkowo zaraźliwy, a przeżywalność sięga najwyżej 10 procent. Wygląda zatem na to, że to nie są żarty.

WHO twierdzi, że chociaż teraz mamy około 8 tysięcy zarażonych, co nie wydaje się wielką liczbą, to istnieje realne ryzyko, że za pół roku, w niektórych krajach afrykańskich będziemy liczyć takie przypadki w milionach, a wtedy los niektórych afrykańskich krajów będzie bardzo niepewny. W tym kontekście zwraca się uwagę, że wirus Ebola może dokonać depopulacji ludności naszej planety, a zwłaszcza Afryki.

 

Jeśli patrzy się na to z tej perspektywy można założyć, ze obecna epidemia nie jest przypadkiem i być może nie powstałą spontanicznie, tylko ktoś to zaplanował. Wiadomo przecież, że wirus Ebola był testowany w laboratoriach medycznych jako ewentualna broń biologiczna, która mogłaby zostać wykorzystana w celach militarnych.

Źródło: davidicke.com

Do tej pory depopulacja była prowadzona innymi metodami, na przykład poprzez promocję homoseksualizmu, singlostwa, aborcji, eutanazji, czy też po prostu poprzez zatruwanie żywności substancjami chemicznymi powodującymi raka. Jednak jeśli rzeczywiście władcy świata postanowili wykorzystać do tego wirusa, możemy mieć wkrótce spore kłopoty.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika drzony

Czy dejonizator

Czy dejonizator molekularno-falowy z podwójną de-digitalizacją kwantową (jest dostępny np. na allegro) po podłączeniu do transmutowanego defibrylatora transformującego kanały TLS będzie skuteczny w zatrzymaniu celowej depopulacji? Myślę, że to zaskoczy iluminatów, żydów, masonów, cyklistów, liberałów, lewaków oraz - oczywiście - homo i heteroseksualistów. Dziękuję za szybką odpowiedź

Portret użytkownika Kasiek

Do tej pory depopulacja była

Do tej pory depopulacja była prowadzona innymi metodami, na przykład poprzez promocję homoseksualizmu, singlostwa, aborcji, eutanazji, czy też po prostu poprzez zatruwanie żywności substancjami chemicznymi powodującymi raka. Jednak jeśli rzeczywiście władcy świata postanowili wykorzystać do tego wirusa, możemy mieć wkrótce spore kłopoty.
 
 
To sformuowanie jest CHORE na ebola....

Portret użytkownika Cykada3301

Przy obecnym stanie

Przy obecnym stanie mentalności i kewsti @51015, każde nowe życie jest niemalże skazane na cierpienie. Dlatego więc sugeruje ograniczenie populacji do około miliona, gdzie więkoszść będą to oświeceni (zen) naukowcy.
 
pozdrawiam

Portret użytkownika Kazek12

Jest to kolejna próba

Jest to kolejna próba depopulacji zorganizowana przez elity światowe, te zbrodnicze elity, którym marzy się obniżenie populacji do poziomu mpzliwie kontrolowanego przez te elity, bo obecny poziom nie jest mozliwy do kontrolowania przez te elity, bo poziom dla nich akcptowalny to , poziom usługodawcy dla ich potrzeb i to w dziedzinach przez nich akceoptowanych

Portret użytkownika jocker777

Znów sięgam do bloga Jima

Africa-genocideZnów sięgam do bloga Jima Stone (jimstonefreelance.com), znów będzie mowa o fałszywej epidemii Eboli, ale nie tylko. Nana Kwame (Jovaun Hardin?) z Ghany na swojej stronie na Facebooku (wbrew pozorom Afrykańczycy mają dostęp do internetu i komputerów w niewiele mniejszym stopniu niż my) ujawnił, że wszelkie informacje o epidemii Eboli w Afryce są nieprawdziwe. Choroba pojawiła się tylko w czterech krajach – tam gdzie obecny był Czerwony Krzyż, a chorzy są tylko ci, którzy byli przezeń „leczeni” i zostali zaszczepieni. To dlatego Nigeria i Liberia wyrzuciła pracowników Czerwonego Krzyża ze swoich krajów.
Wg. Kwame są co najmniej 4 przyczyny dla których stworzono fikcję epidemii Eboli w tych czterech krajach.
Depopulacja Afryki jest niemożliwa nawet gdy gonie 160 ludzie dziennie, gdyż w tym samym czasie tysiące nowych się rodzi. Prawdziwym celem który „zachód” chce osiągnąć przez panikę rzekomą epidemią Eboli jest wprowadzenie swoich wojsk do Nigerii, Liberii i Sierra Leone. Kwame przypomina operację psy-op tzw. sekty „Boko Haram”, która rzekomo porwała 200 dziewcząt i to miało być powodem do inwazji. Jednakże oszustwo wyszło na jaw i nic z tego nie wyszło. Należy tu dodać, że operacje psy-op są intensywnie wspierane przez syjonistyczne media na całym świecie, jednak nie wszyscy politycy już dają się wciągnąć w pułapki, gdyż internet nie jest jeszcze (czy raczej już) kontrolowany w całości.
Stworzono więc nowy – pierwszy powód do inwazji, którym jest rzekoma epidemia Eboli. W Nigerii odkryto nowe złoża ropy naftowej i o to tam chodzi. W Sierra Leone z kolei przez ostatnie 4 miesiące strajkują dostawcy diamentów, którym oferuje się niewolnicze stawki. Epidemia Eboli jest bardzo wygodnym argumentem by zrobić tam „porządek” – jest do drugi powód.
Trzecim powodem jest kampania masowych szczepień, którą można wprowadzać za pomocą wojsk, które są wysyłane do tych krajów. W Liberii prasa już obszernie informuje o kłamstwach jakie są rozpuszczane przez amerykańskie media i coraz to mniej ludzi odwiedza Czerwony Krzyż. Wojska mają za zadanie zaszczepienie niepokornych. Po to, w chwili obecnej wysyła się 3000 żołnierzy do Liberii i Nigerii, mają oni także za zadanie zapewnić bezpieczeństwo pracownikom Czerwonego Krzyża.
Najważniejszym, czwartym (choć na pewno nie ostatnim) powodem operacji psy-op jest stworzenie prawdziwej pandemii, która ma wyglądać na pandemię Eboli, ale ma być sztucznie stworzona za pomocą szczepionek. Jak w reakcji łańcuchowej, coraz to więcej spanikowanych ludzi zacznie się szczepić i w rezultacie miliony zostanie zakażonych. Historyjki takie jak pojawiły się w prasie amerykańskiej, że biali lekarze zostali wyleczeni szczepionką, a czarni nie, mają służyć zastraszeniu czarnoskórych Amerykanów by masowo zaczęli się szczepić. Wtedy nastąpi panika i będzie to początkiem poważnych problemów.
To, że zagrożenie wirusem Eboli jest oszustwem świadczy chociażby to, że rząd USA i urząd do kontroli chorób zakaźnych (CDC) nie wprowadziły dotąd żadnych ograniczeń na loty do w.w. krajów! A przecież wirus Eboli rzekomo przenosi się z człowieka na człowieka.
Szczepionki znów mają być środkiem do wymordowania milionów ludzi. Znów, gdyż setki tysięcy ludzi zostało już zabitych, sparaliżowanych, i zakażonych w ten sposób. Ludzie coraz bardziej zdają sobie sprawę z tego, że jest to metoda na ludobójstwo, a nie leczenie. Nie ma innej możliwości niż przekazywanie ostrzeżenia o tym bardzo poważnym zagrożeniu innym – środkami jakimi dysponujemy – publikacjami w internecie, e-mailami, listami czy też w pikietach publicznych.
Nana Kwame
Nana Kwame

Od razu należy wspomnieć o dezinformacji, która się pojawiła n.t. Nana Kwame – stronie na Facebooku, z której wynika, że jest to wielokrotnie więziony amerykański bum uliczny. Na to, że Nana Kwame nie jest Amerykaninem wskazuje styl pisania, który nie jest amerykański – choć jest to perfekcyjna angielszczyzna. Także, w Nigerii jest zarejestrowany biznes One Plus One Spot, którego współwłaścicielem jest Nana Kwame, a z zawodu jest barmanem. Na jego stronie na Facebooku ( https://www.facebook.com/jovaun.hardin )znajduje się wiele zdjęć tego młodego człowieka i wynika z nich, że jest antysyjonistą, prowadzi dość wykwintne życie i kocha zwierzęta.
Na podst.

Na koniec należy wspomnieć o tym komu naprawdę służy Czerwony Krzyż - ludobójcom. Świetnym dowodem na udział tej organizacji w konspiracji, której celem jest wymordowanie jak największej ilości ludzi na tej planecie, jest ukrywanie przez nią leczenia nieuleczalnych chorób przez tani i popularny środek do odkażania wody i żywności – chloryn sodu, w postaci uaktywnionej zwany MMS (Miracle Mineral Suplement – Cudowny Suplement Mineralny).
Działanie tej substancji odkryte przez Jima Humble zostało sprawdzone na ponad 100,000 chorych w Afryce. Ekipa Czerwonego Krzyża uczestniczyła w akcji wyleczenia 154 przypadków malarii w Ugandzie w 2012 roku. Oczywiście pracownicy Czerwonego Krzyża mieli jak najlepsze intencje, jednak film oraz wyniki leczenia (wszystkie 154 przypadki zostały w 100% wyleczone) zostały ukryte przed opinią publiczną. Zachowało się jednak nagranie osób trzecich biorących udział w akcji, polecam obejrzenie tego reportażu. Szok!

Strony

Skomentuj