Ekonomia strachu a COVID-19…

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Swego czasu przeprowadzono badania, których konkluzje mogą tłumaczyć, dlaczego część ludzi, ma koronawirusowe restrykcje w przysłowiowym „nosie”.

Garry S. Becker jest ekonomicznym noblistą ze Stanów Zjednoczonych. Wraz z Yoną Rubinstein z Izraela, przeprowadził bardzo ciekawe badania pokazujące, że ludzie w gruncie rzeczy nie są aż tak strachliwi.

Becker i Rubinstein skupili się na społecznych skutkach zamachów bombowych na autobusy w Izraelu.

Po jednym z nich, z listopada 2001 r., w którym zginęły trzy osoby, liczba pasażerów w następnych dniach zmalała o 30 proc. Jednak bliższe analizowanie wyników pozwoliło dostrzec, że z usług transportu publicznego, zrezygnowały w głównej mierze osoby, które i tak rzadko z niego korzystały i kupowały bilety jednorazowe.

Z drugiej strony, osoby nabywające bilety okresowe oraz sami kierowcy, nie zmienili nawyków nawet po zamachach. Cały czas jeździli autobusami. Co prawda, liczba nowych chętnych do pracy w transporcie publicznym zmalała, ale ci już zatrudnieni, nie mieli w planach zmiany zawodu.

Badacze chcieli sprawdzić, czy to, że większość osób nadal podróżuje w ten sposób jest spowodowane myśleniem typu: „przecież i tak czymś muszę dojechać”. Zbadali więc kawiarnie. Tu także wnioski były bardzo podobne: przypadkowi goście, tacy jak turyści, przestali odwiedzać pewne miejsca, w obawie przed zamachami. Jednak stali klienci i tubylcy, nie zmienili swoich przyzwyczajeń.

Również badania francuskich naukowców związane z chorobą BSE, potwierdziły tę tendencję: osoby, które rzadko jadały wołowinę zrezygnowały z niej, jednak stali jej konsumenci nie zmienili swych nawyków żywieniowych.

Ogólna konkluzja jest więc taka, że matematycznie wyliczone ryzyko zajścia pewnych wydarzeń, nie ma zbyt wielkiego wpływu na zachowania tłumu.

Minimalne ryzyko przekłada się na ogólne poczucie strachu, który staje się stałym elementem życia. Badania pokazały jednak, że jesteśmy w stanie radzić sobie z emocjonalnymi kosztami życia. Ludzie funkcjonujący w pewnych środowiskach od dłuższego czasu, decyzję o pokonaniu strachu podejmują zazwyczaj raz i z reguły jest ona adekwatna do ryzyka.

Klienci przypadkowi muszą dokonywać oceny ryzyka przed każdym wejściem do kawiarni lub autobusu. Jest to zbyt duży potencjalny koszt i dlatego w ich odczuciu,  lepiej z niego zrezygnować.

Pandemia COVID-19, pokazała ten sam trend. W związku z tym, że wirus jest wszędzie i nie ma stref wolnych od „covidu”, ludzie nie boją się odwiedzać miejsc, w których ktoś z powodu koronawirusa umarł, bo gdyby faktycznie chcieli uważać, to nie mogliby wyjść zupełnie nigdzie.

To może być jeden z naczelnych powodów, dla których dla tak wielu osób, koronarestrykcje są pozbawione sensu.

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Quark

Jakbym się bał , że się

Jakbym się bał , że się przewrócę to bym się położył . Co więcej gdyby ta "plandemia" wybuchła w czasach PRL-u to wątpię aby ktokolwiek w nią wtedy uwierzył ... ludzie w tamtych czasach umieli zobaczyć kto kłamie a kto mówi prawdę . Mimo powszechnej cenzury i "reżimowej" telewizji . 

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

No i Pospieszalski zdjęty z

No i Pospieszalski zdjęty z anteny "tymczasowo", czyli na dobre. Lichocka-ta od fuckera w sejmie-go załatwiła, "bo niezgodne z polityką rządu". W to miejsce będzie "Stan zagrożenia" Stankiewiczowej.

Jawny Orwell. A propos ekonomii..., no macie się szczepić bez wątpliwości i już. Bo kasa ma być. Dosyć prostacki model ekonomii.

No i "Stan Zagrożenia" ma grozić, a nie Pospieszalski uświadamiać. No nie w te strone !! Nie w te.

W końcu przegną i wqrwiony tłum spojrzy krwawym z wściekłości okiem i ...., no nie wiem za bardzo, co będzie dalej, ale nie zapowiada się kolorowo i radośnie. Pewnie w ryj, czy podobnie coś... *biggrin*

Portret użytkownika ​euklides

Ze wszystkim się zgadzam,

Ze wszystkim się zgadzam, tylko nie licz na tłum. Tłum to posłuszne zamaskowane stado baranów, które zresztą poparło i nada popiera(!) ku własnej zgubie zbrodniczy rząd. A to dlatego, że żaden baran nie chce przyznać sam przed sobą, że jest baranem, który dał się oszukać, sponiewierać i ogólnie raczej nie ma powodów do dumy. Będą zatem chodzić w maseczkach z płonną nadzieją, że jednak przyjdzie jakaś pandemia i w jakimś stopniu usprawiedliwi całe to kur...two i głupotę. Porządek musi zrobić garskta. To wybitne jednostki zawsze zmieniały świat na lepsze i nie inaczej musi być w tym przypadku. Garstka prawych przeciwko garstce wynaturzonych zbrodniarzy, a w tle barany.

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Wszystko się zgadza. Tylko:

Wszystko się zgadza. Tylko: Problem powstał dzięki mendiom, i dzięki mendiom zniknie. Bo media mosadowskie znikną. Już satelity postrącali. System Starlink m.in. i projekt Odin:

"Internet i media społecznościowe mogą zostać zamknięte, a fale radiowe zalane dowodami o skorumpowanych politykach. Spodziewano się cyberataku i fałszywego zdarzenia związanego z przerażeniem nuklearnym - tuż przed przejęciem przez Emergency Broadcast System kontroli nad środkami masowego przekazu. Kwantowy Internet zlikwidowałby Operację Mockingbird (program CIA, który kontrolował środki masowego przekazu od końca II wojny światowej).

W tym samym czasie świat przeszedłby na nowy Kwantowy System Finansowy i waluty oparte na złocie za pośrednictwem Starlink i Projektu Odin Odin (iarpa.gov) , przechodząc z ciemności na światło.

Internet kwantowy: Internet zostałby zrestartowany, wszystko wyczyszczone i koniec operacji Mockingbird lub Microsoft. Wszystko wyczyszczone - to samo z telewizorem, gazetami itp.

Wszystkie środki masowego przekazu należne od Mossadu, UK Royals, 5 Eyes, CIA zostały usunięte. Jedynym wywiadem będzie wywiad wojskowy."

https://www.iarpa.gov/index.php/research-programs/odin

Zobaczymy, ile z tego się wydarzy. A dzieje się :

Największy bank w Kanadzie upadł w piątek po godzinach, spadając o 64%

"Największy bank Kanady, Royal Bank of Canada lub RBC, z 1 bilionem dolarów w AUM i największymi akcjami na giełdzie TSX, stracił 64% po godzinach w piątek bez żadnego wyjaśnienia.

Dzisiaj klienci masowo zostali zablokowani na swoich kontach RBC, a RBC jest zamknięte.

Trudeau i Freeland publikują jutro budżet. Plotki głoszą, że RBC jest niewypłacalny, zaczął przejmować depozyty bankowe klientów, aby zachować wypłacalność, a Trudeau i Freeland uratują RBC (i inne banki) swoim budżetem."

https://thetruedefender.com/breaking-canadians-asking-americans-for-help-sos-signals-across-u-s-border/

Duże banki, największe w kraju, nie upadały dotąd, bo to była jedna sieć. Nie mają kasy na podtrzymanie przy życiu.

Portret użytkownika Uther Lightbringer

Strach podsycają głównie

Strach podsycają głównie politycy i sympatyzujący z nimi dziennikarze. Oni chcą, by ludzie bali się wyjść z domu i unikali bezpośredniego kontaktu z bliskimi oraz znajomymi, traktując ich jak potencjalne zagrożenie. By bali się wzajemnie sobie zaufać i spojrzeć sobie w oczy. Te wszystkie Budki, Morawieckie i Czarzaste chcą, by ich fanatyczni wyborcy skakali sobie do gardeł i wzajemnie na siebie donosili. Przy okazji ograniczają prawa i wolności obywatelskie.W kwestii "plandemii" mają te same cele.

Portret użytkownika axell69

Powiew optymizmu  w  onecie

Powiew optymizmu  w  onecie Smile

Niżej  , widać   skąd optymizm  wieje  

a po lewej kadr z filmu  "Pianista"

Czyż to nie   wspamiałe  - taka  gra  podprogowa   stosowana  przez onet  od lat - że  odbicie od  dna będzie polegało  na   pracy  w niemczech ?? 

Strony

Skomentuj