Egipskie służby stłumiły antyrządowe demonstracje

Kategorie: 

Źródło: YouTube

W Egipcie rośnie niepokój w związku z ostatnim przekazaniem dwóch wysp na Morzu Czerwonym w ręce Arabii Saudyjskiej. Wywołało to falę oburzenia w kraju i zapowiedziano masowe protesty. Z kolei dyktatura wojskowa wyraźnie ostrzegła, że nie zezwoli na żadne demonstracje.

 

Już kilka dni temu, gdy coraz większa liczba osób zgłaszała swoją chęć wzięcia udziału w protestach w Kairze, policja zaczęła zatrzymywać część z nich aby nie wyszli na ulice. Jednak w poniedziałek i tak doszło to marszu sprzeciwu. Wzięło w nim udział około 500 osób.

 

W stolicy natychmiast zjawiła się policja i wojsko, które próbowały rozpędzić aktywistów, a nad miastem krążyły śmigłowce i myśliwce. Według niektórych doniesień, służby zdołały aresztować ponad 130 osób, w tym kilkunastu dziennikarzy. W kraju panuje podobno przekonanie, że prezydent Egiptu, Abd al-Fattah as-Sisi, wyraźnie obawia się utraty władzy.

 

Podczas gdy demonstracje, na których domagano się odejścia as-Sisiego, zostały uznane za nielegalne, w tym samym czasie w innej części Kairu odbywała się kontrdemonstracja. Osoby które brały w niej udział wyrażały poparcie dla przywódcy państwa a władze nie ingerowały w jej przebieg.

 

Zryw społeczny został zainicjonowany nie tylko przekazaniem wysp Arabii Saudyjskiej, ale także niezadowoleniem w związku z brutalnością policji i słabnącą ekonomią. Aby wyrazić swój sprzeciw pozostaje jedynie wyjść na ulicę, ale władze Egiptu już w 2013 roku wprowadziły specjalne przepisy dotyczące organizowania protestów - policja ma prawo stłumić każde zgromadzenie liczące więcej niż 10 osób, jeśli nie otrzyma zgody ze strony rządu.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Skomentuj