The Economist pisze, że wojna gazowa może kosztować UE 335 tys. ofiar śmiertelnych, tj. więcej niż zginęło na Ukrainie

Kategorie: 

Źródło: tg

Tradycyjnie w UE śmiertelność z powodu zimna wynosi już setki tysięcy rocznie, ale według obliczeń w 2022 roku liczba ta może gwałtownie wzrosnąć. Są jednak niuanse. Ponadto próbę przypisania tych wydarzeń w całości Rosji trudno nazwać całkowicie udaną.

 

 

Brytyjskie wydanie The Economist podaje, że w krajach UE normalna śmiertelność w okresie grudzień-luty jest o 21% wyższa niż w czerwcu - sierpniu i że ta różnica wynika z zimna. W normalnych warunkach wahania cen energii są niewielkie, więc dotychczas nie były uznawane za istotny czynnik zmieniający tę śmiertelność. Jednak, jak zauważono w najnowszym artykule, średnie europejskie rachunki za gaz i energię elektryczną są obecnie odpowiednio o 144% i 78% wyższe niż średnia z lat 2000 - 2019, a to może mieć duże znaczenie. Aby dowiedzieć się, jak wpłynie to na śmiertelność Europejczyków, specjaliści publikacji zbudowali własny model.

 

Zauważają, że symulacje wykazały, że temperatury będą odgrywać główną rolę w liczbie Europejczyków, którzy umrą z zimna tej zimy. W przypadku najcieplejszej z możliwych zim wzrost cen ogrzewania doprowadzi do śmierci z mrozu zaledwie 32 tys. okolicznych mieszkańców. Ostra zima przy obecnym poziomie cen spowodowałaby śmierć 335 tys. osób. Zdaniem autorów artykułu interweniować może też śmiertelność grypy nadchodzącej zimy (ale słabo uwzględniają w modelu koronawirusa, ze względu na jego mniejszą przewidywalność).

 

Głównymi przyczynami umieralności z powodu zimna w UE, jak i na całym świecie, pozostaje wpływ niskich temperatur na układ krążenia człowieka. W zimnie doświadczamy stresu, który zwiększa stężenie płytek we krwi, zwiększa ogólną lepkość krwi i nieuchronnie średnie ciśnienie krwi. Zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia zakrzepów, zawałów serca i udarów. Na podstawie danych europejskich prowadzi to do 26% więcej zgonów z powodu chorób układu krążenia zimą niż latem. Jeszcze bardziej wzrasta śmiertelność z powodu chorób układu oddechowego (o 76%). Te ostatnie nadal pozostają kluczowym czynnikiem śmiertelności z powodu zimna, ale ponieważ ich bezwzględna liczba jest znacznie mniejsza niż w przypadku chorób sercowo - naczyniowych.

 

Inne rodzaje wpływu zimna na organizm są słabo poznane, ponieważ temat ten, w przeciwieństwie do wpływu ciepła (choć nie powoduje takiego samego uszczerbku na zdrowiu), nie jest tak popularny na Zachodzie. A nauka krajów niezachodnich, takich jak Rosja czy Chiny, często koncentruje się na nauce zachodniej w tematach swoich badań. Na podstawie badań opartych na materiale tureckim zimno prowadzi do spadku testosteronu u mężczyzn o 30% i ponad dwukrotnego spadku częstotliwości wytrysków u mężczyzn zimą. Znacząco zmniejszają też częstotliwość myśli o seksie.

 

Naturalnie powoduje to znaczny wzrost masy ciała, co również może być czynnikiem zwiększającym śmiertelność. Brak podobnie szczegółowych badań w innych krajach nie pozwala jeszcze zrozumieć, czy zima wpływa tam równie mocno na zachowania seksualne mężczyzn.

 

Autorzy The Economist zauważają z pewnym zdziwieniem, że śmiertelność z powodu zimna w ogóle, a w szczególności konsekwencje wzrostu cen energii w największym stopniu dotykają najcieplejsze kraje Europy, a najmniej kraje najzimniejsze. Tak więc tradycyjna średnia śmiertelność zimą w Portugalii jest o 36% wyższa niż latem, a w Finlandii tylko o 13%. Jednak każdy, kto był zimą na południu Europy, mógł podejrzewać coś podobnego. W tych krajach UE domy są zwykle zimą bardzo słabo ogrzewane, a z punktu widzenia mieszkańca kraju północnego ludność nie przyzwyczajony do ubierania się naprawdę ciepło.

 

Model Economist obejmuje 29 krajów członkowskich UE (z wyjątkiem Malty), a także Wielką Brytanię, Norwegię i Szwajcarię. Należy zauważyć, że dziś wysokie ceny gazu są również charakterystyczne dla niektórych krajów, których nie ma na tym zestawieniu, więc wyliczenia publikacji są niepełne. Zgodnie z modelem opracowanym na podstawie danych z tych krajów, 10% wzrost ceny energii elektrycznej (która jest powszechnie wykorzystywana do ogrzewania w UE) prowadzi do 0,6% wzrostu ogólnej śmiertelności. Wpływ temperatur na tę śmiertelność jest jednak zwykle znacznie większy, tj. między najcieplejszymi i najzimniejszymi zimami 2000 – 2019 w tym regionie różnica śmiertelności sięgnęła 12%. Oczywiste jest, że wahania cen energii elektrycznej po prostu nie osiągnęły takiej wielkości, aby można je było porównać z wpływem klimatu na śmiertelność.

 

The Economist stwierdza, że liczba ofiar śmiertelnych z zimna w UE prawdopodobnie pokryje straty obu stron w walkach na Ukrainie. To prawda, że publikacja przytacza liczby ofiar, które są powszechne na Zachodzie, tj. łącznie około 50 - 60 tysięcy zabitych. Według rosyjskich szacunków Siły Zbrojne Ukrainy straciły dotychczas ponad 90 tys., a Siły Zbrojne Rosji ponad 15 tys. zabitych.

 

Tak więc, chociaż przesłanie brytyjskiego tygodnika, że wysokie ceny energii zabiją więcej niż walki, jest ogólnie rozsądne, nie urzeczywistnia się w przypadku łagodnej zimy. To prawda, że dziś trudno przewidzieć, czy taka prognoza się spełni w przypadku zimy o umiarkowanym nasileniu. Większość meteorologów uważa, że zima 2022 - 2023 na kontynencie europejskim będzie właśnie taka.

 

The Economist konkluduje, że szkody, jakie walki wyrządzają sojusznikom Ukrainy, nie są nawet w przybliżeniu tak nagłaśniane, jak te, które widać podczas samych walk. Jest to jednak całkiem realne, a „zaangażowanie (we wspieranie Ukrainy dla krajów Europy) będzie mierzone nie tylko w postaci pomocy i broni, ale także w życiu ludzkim”.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika S

" W zimnie doświadczamy

" W zimnie doświadczamy stresu, który zwiększa stężenie płytek we krwi, zwiększa ogólną lepkość krwi i nieuchronnie średnie ciśnienie krwi. Zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia zakrzepów, zawałów serca i udarów. "

Toż to same kłamstwa są. Nałukofcy przecież właśnie ustalili, że covidioci umierają na zawały serca ze strachu bo ....

ANTYSZCZEPY straszą ich, że umrą na zawał serca, i stres im zwęża tętnice i klops... ROFL

Na serio tego nie zmyślam, tu macie to wiekopomne badanie naukowe Biggrin

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9629406/

Zobacz mój film, skopiuj, udostępniaj i pokazuj innym, jeśli sądzisz, że warto. Obudźmy jak najwięcej owiec, zanim będzie za późno ... https://ourtube.co.uk/video/27735/7---look-who-s-talking?channelName=DarthBanji

Portret użytkownika spokoluz

To jest ch..j bo te same

To jest ch..j bo te same nałkofce ogłaszają , że latem przez wysokie temperatury też zagęszcza się krew ale nie poprzez i też przez stres temperaturowy  dzięki parowaniu i zalecają picia w ch.j wody - bo jest ku..wa za ciepło !!! Popierd..enie z zakłamaniem. Niech spierd..ją ci nałkofcy.

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Q.

Zamiast picia nadmiaru wody w

Zamiast picia nadmiaru wody w gorące dni ja stosuję nawilżanie odkrytych części ciała czystą (chłodną) wodą z butelki - odrobina na dłoń i rozrowadzamy po skórze. W ten sposób da się nawet podczas 35-stopniowego upału pracować, czy pojechać gdzieś na rowerze bez przegrzania ciała i związanego z tym udaru. Efekt jest taki że woda parując chłodzi skórę i odczuwam na niej chłód.. dzięki czemu nie muszę pić nadmiaru wody zmuszając serce do jej przepompowywania przez tkanki - i prawie wcale nie chce się pić. Ogólna zasada jest taka: chłodzić trzeba się od zewnątrz a rozgrzewać od środka.

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika spokoluz

Nie może być - jeszcze nie

Nie może być - jeszcze nie nadeszła zimowa aura na całego a już znaleźli następną wymówkę na "dobrowolne wzbogacenie łodpornościowe na kurwida"

cyt. W zimnie doświadczamy stresu, który zwiększa stężenie płytek we krwi, zwiększa ogólną lepkość krwi i nieuchronnie średnie ciśnienie krwi. Zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia zakrzepów, zawałów serca i udarów. Na podstawie danych europejskich prowadzi to do 26% więcej zgonów z powodu chorób układu krążenia zimą niż latem.

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Skomentuj