E-papierosy mogą być jeszcze bardziej szkodliwe niż te zwykłe

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Gdy na rynku pojawiły się e-papierosy, mówiono o tym, że są one znacznie mniej szkodliwe od konwencjonalnych wyrobów tytoniowych. Dziś jednak publikowanych jest coraz więcej informacji na temat tego, że e-papierosy szkodzą nam tak samo, o ile nie bardziej. Dwa nowe badania, których wyniki zostały zaprezentowane w bieżącym roku na konferencji naukowej American Heart Association, wyróżniają potencjalny niebezpieczny wpływ e-papierosów na nasze zdrowie.

Badacze z Uniwersyteckiej Szkoły Medycznej Bostonu w Massachusetts postanowili zweryfikować konsekwencje „palenia” e-papierosów wobec układu sercowo-naczyniowego. Wyniki okazały się zaskakujące, ponieważ e-papierosy są tak samo szkodliwe zwykłe papierosy.  

 

W pierwszym badaniu skupiono się na mierzeniu poziomu cholesterolu, trójglicerydów oraz glukozy we krwi palaczy. Drugie badanie dotyczyło natomiast przepływu krwi w sercu osób palących papierosy. Naukowcy porównywali wyniki wśród zdrowych osób dorosłych palących zwykłe papierosy, użytkowników e-papierosów, palaczy zarówno papierosów, jak i e-papierosów oraz osób wcale niepalących.

 

476 uczestników badania było w wieku od 21 do 45 lat. Wykluczono u nich choroby sercowo-naczyniowe, nie przyjmowali także żadnych codziennych lekarstw. Badacze wzięli pod uwagę zmienne takie, jak wiek, rasa oraz płeć.

Na podstawie uzyskanych wyników wykazano, że osoby stosujące wyłącznie e-papierosy miały wyższy poziom cholesterolu LDL od osób niepalących. Cholesterol HDL, czyli tzw. „dobry cholesterol” był natomiast niższy zarówno u osób palących e-papierosy, jak i klasyczne papierosy.

 

W drugim badaniu przyjrzano się przepływowi krwi w sercach 19 dorosłych pacjentów w wieku od 24 do 32 lat. Pomiarów dokonywano przed i po paleniu tradycyjnych papierosów lub e-papierosów, a także w trakcie wysiłku fizycznego (wykorzystywano trener dłoni) i odpoczynku. Mówiąc dokładniej, badano krążenie wieńcowe za pomocą echokardiografii. Wykorzystywano wypełnione gazem mikropęcherzyki, które przemieszczały się w przestrzeni naczyniowej podobnie jak czerwone krwinki.

 

U palaczy tradycyjnych wyrobów tytoniowych przepływ krwi wzrósł nieznacznie po paleniu, a następnie zmniejszył się chwilę później przy wykonywaniu wysiłku fizycznego. Jednak u osób stosujących e-papierosy sytuacja była zupełnie różna. Przepływ krwi zmniejszył się zarówno po inhalacji w spoczynku, jak i po inhalacji z jednoczesnym ćwiczeniem.

 

Niepokojące wyniki mogą sugerować, że e-papierosy są równie szkodliwe co konwencjonalne papierosy. Być może wyrządzają one nawet więcej szkody naszemu zdrowiu – zwłaszcza osobom z podwyższonym ryzykiem chorób naczyniowych.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika zdzichumichu

E-papierosy uratowały moje

E-papierosy uratowały moje zdrowie.Od pieciu lat stosuje i nie narzekam.Po pierwsze przestałem kaszleć,churchać i sapać.Wzrosła moja wydolność,nie przytyłem (bo palacze muszą wiedzieć,że rzucanie to często tycie,cukrzyca,nadciśnienie,niewydolność krążenia).Oprócz tego nie śmierdzę,bo analogi to smród.Okresowe badania w normie.Ludzie nie dajcie się omamić ,bo to wszystko zorganizowany atak koncernów tytoniowych.Porównywanie analogowych smrodów z E-papierosami to jakaś popieprzona paranoja!Co roku umiera setki tysięcy "prawdziwych" palaczy na skutak wciągania syfu, którego toksyczność jest zabójcza.Oczywiście wśród E-palaczy pojawiła się grupa DEBILI(najczęściej młodzi ludzie),która zaciąga się dla tak zwanej chmurki.Taki idiota potrafi w dwóch zaciągnięciach wciągnąć dawkę odpowiadającą 3-dniowemu paleniu.Podrasowane grzałki,wzbogacone dopalaczowym gównem liquidy i chińskie buzały to główny powód nagłych śmierci i zrujnowanego zdrowia.Ilość nikotyny jaką wchłaniają takie pustaki staje się również niebezpieczna.Ktoś jednak postanowił za wszelką cenę nastraszyć potencjalnych E-palaczy...czyli pozostaną przy zabójczych analogach.Jak myślicie,komu jest to na rękę?Przecież wiadomo,że zdrowsze społeczeństwo to zapaść wielu branży związanych z tytoniowym przemysłem śmierci.

Strony

Skomentuj