Dziwne zjawisko w Paryżu, Nowym Jorku i Los Angeles. W powietrzu wyczuwalny był intensywny zapach siarki

Kategorie: 

Źródło: Internet

Media społecznościowe zalała ostatnio fala informacji o tajemniczym zapachu siarki”, który wyczuło w powietrzu wielu mieszkańców Paryża, Nowego Jorku i Los Angeles. Nie wiadomo, co było powodem zjawiska.

Mieszkańcy wyżej wymienionych miast odczuwali zapach siarki lub zgniłego jajka. Wielu z nich skarżyło się, że zapachowi towarzyszyły m.in. intensywne bóle głowy.

Strażacy z Paryża potwierdzili otrzymanie wielu telefonów dotyczących tego dziwnego zjawiska, ale nie byli wstanie podać przyczyny i źródła zapachu.

- Wydaje się, że jest to związane ze złą pogodą. Podobne sygnały od mieszkańców otrzymywali przedstawiciele służb z innych departamentów – cytuje dziennik „Le Parisien”.

Służby uspokajają, iż „siarkowy” zapach można powiązać z ulewnym deszczem. Mogło także dojść do „niezgłoszonego incydentu przemysłowego”.

 

Ciekawe jest jednak to, że podobne zjawisko, choć o mniejszej intensywności, odnotowano także w Nowym Jorku i Los Angeles.

Ostatnie wydarzenia tworzą wiele analogii do zapowiedzi końca świata w Biblii. Dlatego część osób upatruje w zapachu siarki unoszącym się nad największymi miastami świata kolejnego dowodu potwierdzającego, że już wkrótce może nas czekać apokalipsa.

 

Ocena: 

2
Średnio: 1.7 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera
loading...


Komentarze

Portret użytkownika xxcafeprimaxx

<p>Mieszkam w UK (Manchester)

<p>Mieszkam w UK (Manchester) i czułam podobne zjawisko w nocy z 12 na 13maja. W sypialni okno&nbsp; uchylone jest 24h i już wcześniej (raz, może dwa- w niedługim odstępie dni) czułam takie coś jakby a'la ozon /a'la metaliczny zapach jak u blacharza (mechanika) - ciężko to przypisać do jakiegokolwiek znanego zapachu ale uczucie w nozdrzach było, jak po wejściu na base n "kryty" (gdy zapach chloru z powietrza aż drapie w nos). Zapytałam partnera czy też to czuje, ale on nigdy nic nie czuje (nawet skarpetek *lol*). Nie wiem co i skąd to jest, ale na pewno nie pochodziło z przemysłu /fabryki, bo na mojej dzielnicy nic nie ma, prócz domów z czerwonej cegły i sklepów od ciapatych (które w nocy są oczywiście nieczynne). Ten artykuł wzbudził we mnie jeszcze większą ciekawość, a przez świadomość, że poza UK dzieją się podobne sytuacje - nie da mi spokoju póki się nie dowiem o co kaman ;D</p>

Portret użytkownika Takitam

Ja nie napisałem że

Ja nie napisałem że siarkowodór jest bezwonny. Ja napisałem że siarka jest bezwonna. A siarkowodór jest związkiem siarki - a nie siarką i to jego czuć z kanalizy. Siarkowodór oczywiście .może "wyłączyć" odczuwanie węchu, ale w większym stężeniu. To co wydostaje się z kanalizy na otwartej przestrzeni nie jest stężeniem niebezpiecznym i nie spowoduje zatrucia.

Portret użytkownika xepher

Szczepionki jeszcze nie ma,

Szczepionki jeszcze nie ma, corona jakby mniej straszna, do jesieni do nowej pandemii daleko, a ludkowie się już niecierpliwią, z domu chcą wyleźć... nawet okna już pootwierali. No to im te okna zamkniemy...iperytem...

Portret użytkownika Poeta

Biblijny armagiedon... 

Biblijny armagiedon... 

Już męczy mnie te zapowiadane końca jakbyśmy nie mieli wolnej woli. 

Zło się kończy na tej planecie, zapowiadane jest to w religiach i nauce. 

Nadchodzi dzień a nasze mózgi i dusze się przebudzą, zło straci moc kłamstwa która tak nas miotała tysiące lat bo to była to historia pełna śmierci, wojen i kar Bożych.

Zło wiedziało że ten świt nadejdzie i się zabezpieczylo takimi biblijnym bajkami. 

Tak samo jak się nie chodzi do różnych wróżek by nie wiedzieć, nie dać demonom zaplanować naszego życia, tak i tu jest jawne narzucanie końca tych czasów.

Zło rządzilo bezapelacyjnie, dlatego mówi że to czasy ostateczne. Ale dla niego, nie dla nas.

Może to brzmi jak dobra nowina, jednak czuje ostatnio duży spokój. Ten cały cyrk pokazuje że te słudzy ciemności tracą energię, wymyślając taki niby reset. Nie wojny, nie zarazy czy inne destrukcyjne siły. 

Tylko kłamią, tak jak się zaczęło od kłamstwa, ta noc tak i się kończy na marnym kłamstwie, udowadniając że możemy wygrać. Ba, my już wygrywamy. 

Pisze to natchnieniem tak jak powstawały pisma biblijne. Czy to mniej ważne? Jestem człowiekiem równym dla każdego jak każdy i dla mnie. 

Bądźcie pewni i świadomi. IDZE NOWE, LEPSZE.. 

Tylko najpierw trzeba oddzielić dobre ziarno od złego.. A jest tego pełno.. 

Strony

Skomentuj