Dziwna ciemna linia na niebie zadziwiła ekspertów

Kategorie: 

Foto: Mike Waite

Powyższe zdjęcie zostało zrobione w zeszłą środę na Honeymoon Island w Stanach Zjednoczonych. Mężczyzna, który zauważył to zjawisko wykonał zdjęcie i przesłał je do lokalnej gazety, ponieważ uznał, że to coś nadzwyczajnego. Miał rację bo naukowcy mają problem z klasyfikacją tego zjawiska.

 

Gazeta Tampa Bay Times po konsultacji z ekspertami opublikowała artykuł, w którym dziwną ciemną linię na niebie określono "obłokiem rurą", który może być cieniem czegoś, czego nie widać. Meteorolodzy, którzy analizowali ten przypadek sugerują, że może to być cień smugi kondensacyjnej, ale żadnej smugi nie widać, więc musiałaby to być niewidzialna smuga, która jednak jest w stanie pozostawić po sobie cień przy odpowiednim ułożenia światła.

 

Po tym, gdy zdjęcie przedstawiające dziwne zjawisko stało się znane w Internecie pojawiło się kilka nagrań filmów z podobnymi zjawiskami. Nadal jednak nie ma przekonującego naukowego wyjaśnienia dla tego fenomenu.

 

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Amadeus

Widziałem takie coś w

Widziałem takie coś w Warszawie z mostu Trasy Siekierkowskiej kilka dni temu. Były dwie takie smugi obok siebie, nie były powiązane ani ze smugami kodensacyjnymi, ani też z konkretną chmurą. Nakręciłem nawet filmik smartfonem, bo wydało mi się to ciekawe - nigdy przedtem nie zauważyłem czegoś takiego na niebie... a żyję nieco ponad 40 lat.

Portret użytkownika andi

Mieszkam w anglii I tez

Mieszkam w anglii I tez widzialem jak samolot wlecial w chmure opryskow I wtym obloku pozostawil taka smuge. Przedtem nie pozostawial za soba smugi kondensacyjnej ... widac niebo juz tsk uslane jest opryskami , ze samoloty znajdujace sie na tym samym pulapie zostawiaja po sobie wycieta linie opryskow ...

Portret użytkownika sceptyyk

"W silnikach na olej napędowy

"W silnikach na olej napędowy ilość zużywanego w spalaniu powietrza ma wciąż większe znaczenie, jako że od tej wartości zależy skłonność do dymienia (wydalania cząstek stałych, przede wszystkim sadzy), a więc czystość spalin.
Dlatego właśnie na drodze powietrza wpadającego do silnika umieszczono przepływomierz (a precyzyjnie: "przepływowy miernik masy powietrza"). Podaje on do modułu sterującego silnika informacje o szybkości "wiatru" w kanale dolotowym, w oparciu o którą moduł koordynuje wszystkie funkcje układu wtryskowego. Powietrze ma swoje charakterystyczne i najistotniejsza z punktu widzenia procesu spalania zawartość tlenu w nim zależy od gęstości, która z kolei jest funkcją temperatury i wysokości. Miłośnicy chodzenia po górach znają ten problem: im wyżej się wejdzie, tym trudniej oddychać, tym częstsze stają się odpoczynki. Aby ten sam kłopot nie przytrafiał się silnikom, mądrzy inżynierowie wymyślili zasadę pomiaru masy powietrza"                             Zachowajmy umiar,wystarczy żle skalibrowany przepływomierz masy powietrza w uklładzie sterowania silnika lub inne czynniki i efekt bedzie taki jaki jest opisany w art.Ale można też robić to celowo... Świadomie sterując ilością pliwa uzyskamy zadymienie czyli zwiekszoną emisję cząstek stałych... Resztę dopowiedzcie sobie sami .Pozdrówka.

Portret użytkownika AMRŚP

Kostek napisał: Ale sensacja,

Kostek wrote:

Ale sensacja, cień smugi kondensacyjnej na chmurach Cirrostratus.

A to co widać na filmie jest smugą kondensacyjną wskutek oprysków chemitralowych na tle innych smug kondensacyjnych chemitralowych wytworzonych 4 godziny wcześniej, tworzących chmury podobne do cirostratusa, lecz o innej konsystencji...  cirostratus to takie "baranki" na niebie a te jak postrzepiona i skołtuniona wata w twojej mózgoczaszce....

Strony

Skomentuj