Dziura ozonowa może wkrótce całkowicie zniknąć

Kategorie: 

Źródło: UNEP, pixabay.com, NASA

Ustalenia nowego raportu ONZ opublikowanego w poniedziałek, pokazują, że dziura ozonowa staje się coraz mniejsza. Bieżące zmiany są dowodem na to, co mogą osiągnąć porozumienia globalne w kwestii ochrony środowiska.

Najnowszy raport pokazuje, że stężenie substancji niszczących warstwę ozonową wciąż spada, co prowadzi do poprawy stanu warstwy od czasu poprzedniej oceny przeprowadzonej w 2014 r.

Ozon w częściach stratosfery zregenerował się o 1 do 3 procent od 2000 r. Przewidywane wskaźniki sugerują, że dziura ozonowa na półkuli północnej może całkowicie zniknąć do 2030 roku. Rokowania mówią o tym, że dziura ozonowa na półkuli południowej oraz w regionach arktycznych zniknie odpowiednio do 2030 i 2060 roku.

Oczekiwania te wynikają z uzgodnionych na szczeblu międzynarodowym działań prowadzonych w ramach protokołu montrealskiego, który powstał ponad 30 lat temu. Protokół ten powstał w odpowiedzi na odkrycie, że chlorofluorowęglowodory (CFC) i inne substancje stosowane w aerozolach, zubożają warstwę ozonową.

W przyszłym roku Protokół ma zostać wzmocniony poprzez ratyfikację poprawki Kigali, która proponuje zaprzestanie produkcji lodówek i klimatyzatorów, które wymagają użycia szkodliwych gazów. Co więcej, autorzy raportu apelują, że jeśli poprawka zostanie w wdrożona, może ona również zapobiec wzrostowi globalnej temperatury na świecie.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Jack TheRipper

Protokół montrealski ? Heh

Protokół montrealski ? Heh śmieszne. Dziury ozonowe nie powstały z powodu aerozoli czy szkodliwych gazów uwalnianych z klimatyzatorów. To jest zwykła bajka wmawiana nam od lat. Dziury te powstały głównie z powodu testów bomb nuklearnych, masę testów, które to przeprowadzano kilkadziesiąt lat temu na terenie Ameryki płn. To właśnie one doprowadziły do tego, że warstwa ozonowa ma teraz tyle dziur co dobry ser żółty. Od momentu zakończenia tych testów, po których śladów na ziemiach Ameryki jest pełno, warstwa ozonowa zaczęła wracać do normy. Będzie tak aż nie zregeneruje się się pełni. No chyba że zaczną znowu bawić się tym atomowym scierwem.

Portret użytkownika Taki

Co z Marszem dla Skor,,,

Co z Marszem dla Skor,,,,synow ktorzy chca zawladnac Polska a w tym pomagaja im ,,,,Durni Polacy Jak : Juda Kalkstein ,podobno Morawiecki ktory wysyla swoje dzieci Do zydowskiej szkoly !!!!!!!! hgw ,i masa innych Idiotow ktorzy, nakradli pieniadze i mysla ze to da im Wolnosc ????!!!!

"Tylko mniejsze tajemnice muszą być chronione. Te większe utrzymuje publiczna ignorancja" M. McLuhan
"Twierdzą nam będzie każdy próg" M. Konopnicka

Portret użytkownika ola

Nigdy nie było dziury

Nigdy nie było dziury ozonowej ,był to wymysł pseudonaukowców, którzy chcieli pozyskać miliony na badanie Arktyki i Antarktydy.. Jeżeli by zabrakło na jakimkolwiek obszarze warsty ozonowej  to na tym obszarze promieniowanie kosmiczne dosłownie wypaliłoby wszystko-rośliny,glebę, ludzi, zwierzęta.....a to dlatego te pseudo dziury są nad biegunami- fajne wytłumaczenie dla naiwnych i bezmózgowych ssaków,Zresztą tak samo jest z ociepleniem klimatu i podwyższeniem CO2, choć dzisiaj stężenie CO2 jest 100x mniejsze niż w epokach dinozaurów, jura, perm itd. Zwiększenie stężenia CO2 jest nie na rękę tym co dążą do depopulacji ludzi, bo przy wyższych stęzeniach CO2- /do 2%/ ludzie żyliby  2x tyle. a rośliny byłyby 5x potężniejsze.Obecne stężenie CO2 w atmosferze to ok. 400ppm.tj ok.O,03%.

Portret użytkownika Lommo

To że większe stężenie CO2

To że większe stężenie CO2 powoduje buniejszy wzrost roślinności to jest pewne. Przyjmuje się że rolnictwo i leśnictwo na świecie dzięki zwiekszeniu się  ilości CO2 w atmosferze to przez 2-3 dekady zyskało setki miliardów dolarów dodatkowego plonu i przyrostu. Ale co do wpływu CO2 na człowieka to nie mozbna się spotkac z jednym stanowiskiem .  Piszą że zwiekszone stężenie CO2 powoduje przyspieszone starzenie organizmu/ów żywych, ale na logikę to pozostaje w sprzeczności z ciągłym zachwalaniem głównie w reklamach różnych sztucznych czy naturalnych antyutleniaczy mających przedłużać życie. Więc mozna sądzić że zwiekszone stęzenie CO2 powoduje zmniejszenie stężenia tlenu co skutkuje tym że można wydłużyc życie i bez obżerania się anytutleniaczami. No ale oznaczałoby to wtedy kompletną ruinę i tak już nadwyrężonych systemów emerytalnych na swiecie.

Portret użytkownika Takitam

W przyrodzie obieg węgla jest

W przyrodzie obieg węgla jest obiegiem życia. Większość ludzi myśli, że roślina rośnie z zasobów glebowych - czyli kolokwialnie mówiąc z tego co wyciągnie z ziemi za pomocą systemu korzeniowego. A roślina tworzy swoją tkankę z węgla zawartego w CO2 w powietrzu za pomocą fotosyntezy zachodzącej w liściach i zielonych części łodyg. Natomiast mikroelementy z gleby są potrzebne w małych ilościach do inicjowania i umożliwiania tego, co powstaje z fotosyntezy. Im większa zawartość CO2 w powietrzu - tym bujniejszy rozwój roślin. Oczywiście ważna jest też ilość światła i temperatura otoczenia. Parę lat temu podczas erupcji wulkanu w Islandii (nie pamiętam już pokrętnej nazwy tego wulkanu) wyemitował on do atmosfery tyle CO2, co dzisiejsza cywilizacja emituje w ciągu 100 lat - i świat się jakoś nie zawalił. Globalne ocieplenie czy dziura ozonowa to dyżurne ściemy, dziwne tylko że wykształcone (podobno) społeczeństwo takie bzdury łyka jak świeże bułki.

Skomentuj