Dziura koronalna może wywołać zorze polarne widziane nawet w Polsce

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Mimo, że Słońce pozostaje nadal bez plam i nie doszło też do znaczącego rozbłysku czy koronalnego wyrzutu masy, to mamy właśnie do czynienia z burzą magnetyczną. Wywołuje ją dziura koronalna, która emituje w przestrzeń strumień naładowanych cząstek. Ziemia znajduje się właśnie pod jego działaniem.

 

Z doświadczenia wiadomo, że nad Polską widać zorzę przy poziomie burzy G3 i indeksie fluktuacji magnetycznych przynajmniej Kp 7. Obecnie wynosi on 2 Kp. Obecnie mamy już burze magnetyczną na poziomie G1 i według astrofizyków stan ten potrwa przynajmniej do jutra. 

Większość prognoz nie zakłada wzrostu intensywności burzy, ale zdaniem amerykańskiej agencji NOAA, w nocy z 27 na 28 lutego istnieje prawdopodobieństwo pojawienia się zorzy polarnej nawet nad Polską. Miesiąc temu ta sama dziura koronalna wywołała najintensywniejszą burze magnetyczną od miesięcy dlatego naukowcy prawdopodobnie spodziewają się powtórki i stąd tak optymistyczne przewidywania odnośnie szerokości geograficznych w zasięgu zorzy. 

Zjawisko ma się rozpocząć po godzinie 22:00. O ile dopisze pogoda warto spojrzeć dzisiaj w niebo. Zdecydowanie największą szanse na obserwację zorzy mają z pewnością mieszkańcy północnej części Polski. Zorza polarna będzie najlepiej widoczna w oddaleniu od ośrodków miejskich, gdzie jest mniejsze zanieczyszczenie światłem.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin
Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące.


Komentarze

Portret użytkownika Easy Rider

Nawiązując do wypowiedzi

Nawiązując do wypowiedzi przedmówców - zjawiska zórz polarnych nie da się wytłumaczyć ani płaskoziemstwem, ani helicentryzmem. Tylko NIEBOCENTRYZM, uzwględniający otwory na biegunach o szerokości 145 km (w najwęższym miejscu) może wyjaśnić to zjawisko.

Portret użytkownika Epiornis

Dlaczego to zjawisko

Dlaczego to zjawisko występuje? W teorii wiadomo. Na Ziemi kuli Wink

 

W rzeczywistości jednak... nadal szukamy... wyjaśnienia jednego spójnego nie ma - podejrzewamy, że to może być coś naprawdę ale to naprawdę ważnego.

https://www.youtube.com/watch?v=-efuJQX6-xk

https://www.youtube.com/watch?v=HL_a_lsgmCc

 

Od siebie - aurora borealis? Widziałem na własne oczy wielokrotnie. Za kołem podbiegunowym na północy. Zjawisko piękne - jakby naprawdę "ktoś" w czasie rzeczywistym malował po niebie.

Aurora australis? Nie widziałem. Nie znam nikogo, kto by widział. Widziałem jedynie nagrania. Jest ich trochę w internecie. Są również nagrania od NASA Wink Czy to zjawisko rzeczywiście istnieje? Logiką i teorią płaskiej Ziemi nie da się wykluczyć. Nie wiem - nie wypowiadam się na ten temat.

NIE MA ŻADNEJ WIRUJĄCEJ KULI...

Broń jądrowa istnieje tylko w naszych głowach. Odstaw fluor = myśl samodzielnie.

5G - wara z tym od Polski!!

Głowy do góry i więcej wiary w siebie!!

Portret użytkownika awalter

Te zjawiska o dziwo pojawiaja

Te zjawiska o dziwo pojawiaja sie na polnocy (tip: Tromso) i Australii (tip: Adelaide?), wiec cos moze byc na rzeczy. Z drugiej strony znane sa i obserwowane od ponad stu lat, a zakladajac ze maja duzo wspolnego z "elektrycznoscia" i polem magnetycznym (i jego rozkladem), to mozliwe ze albo czlowiek cos tam rzezbi przy tych zmianach, albo na ziemi wystepuja naturalnie zmiany typu elektromagnetycznego i magnetycznego.

Jak mi k-y dadza spokoj, to dam i im.

Portret użytkownika lolekk

Słońce stale emituje strumień

Słońce stale emituje strumień naładowanych cząstek, czyli wiatr słoneczny. Podczas rozbłysków Słońce wyrzuca większe ilości takich cząstek; należą do nich protony o energiach do 1 GeV oraz elektronyo kilka rzędów wielkości mniejszej energii (co wynika z mniejszej masy spoczynkowej tych cząstek). W pobliżu Ziemi tory lotu tych cząstek są w większości odchylane przez ziemskie pole magnetyczne. Schwytane przez ziemską magnetosferę cząstki poruszają się po torze o kształcie helisy wzdłuż linii pola magnetycznego łączących obydwa ziemskie bieguny magnetyczne.

Gdyby biegun magnetyczny północny był bliżej naszej szerokości geograficznej, widywalibyśmy zorze bardzo często.

Portret użytkownika Easy Rider

Dlaczego zorze występują

Dlaczego zorze występują tylko w strefach podbiegunowych? Co takiego szczególnego mają w sobie te bieguny, że wywołują tego rodzaju zjawiska? Inaczej mówiąc - co stoi na przeszkodzie, że takie zjawiska nie występują powszechnie na całej Ziemi?

Skomentuj