Dziś w Warszawie odbędzie się protest przeciwko przyjmowaniu uchodźców

Kategorie: 

Źródło: Facebook/Młodzież Wszechpolska
Polska jako jeden z krajów europejskich zobowiązała się przyjąć 2 tysiące uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, mimo powszechnego niezadowolenia społecznego. Młodzież Wszechpolska postanowiła zorganizować "Manifestację Antyimigrancką", która odbędzie się w sobotę o godzinie 15:00 na Placu Zamkowym w Warszawie.

 

Polityka imigracyjna została narzucona Polsce i innym europejskim krajom a władze posłusznie wykonują wszystkie rozkazy Unii Europejskiej. Dzisiejsza manifestacja będzie miała charakter głównie antyimigracjny i antyrządowy. Jak można przeczytać na stronie na Facebooku:
"Pomimo:
 
1. Licznych badań opinii publicznej, które pokazują, że w zdecydowanej większości Polacy NIE CHCĄ tu imigrantów z Afryki i Azji!
2. Licznych protestów organizowanych w ostatnim czasie przez środowiska narodowe w całej Polsce!
3. Fatalnych doświadczeń krajów Europy Zachodniej oraz Północnej związanej z imigrantami z Afryki i Azji!
4. Incydentów wyrażających poparcie dla organizacji terrorystycznych wśród populacji islamskiej na Starym Kontynencie!
5. Zapowiedzi polityków (w tym PO) oraz urzędników, którzy otwarcie mówią, że przyjęcie imigrantów nam się nie opłaca!
6. Dziesiątek tysięcy repatriantów, którzy tylko czekają na wymarzony powrót do Ojczyzny!
7. Ubożenia społeczeństwa, co zmusza Rodaków do wyjazdu na przymusową emigrację zarobkową!
 
(Nie)rząd polski zdecydował się na przyjęcie 2000 emigrantów z Afryki Północnej!"

Demonstranci będą wyrażać sprzeciw dla obecnej władzy która "realizuje wszystkie dyrektywy unijne jak niewolnik", przeznacza skradzione Polakom pieniądze na uchodźców nieprzystosowanych do naszej kultury i ignoruje wolę narodu. Obecnie ponad 3 tysiące osób zgodziło się przyjść na manifestację.

 

Więcej: https://www.facebook.com/events/1465851250378992/

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Surun

Czas na mówienie prawdy

Czas na mówienie prawdy obywatelom III RP

Obecnie, kiedy dosłownie przez cały świat przetacza się fala destabilizacji, wojen, kryzysów i napięć; kiedy rozpadają się państwa i w drogę wyruszają miliony uciekinierów, u wielu zmienia się paradygmat, przez który dotychczas postrzegali nasz glob.  W szczególnym stopniu dotyczy to Europy, wokół, której toczą się wojny, a której jądro, w postaci UE, pogłębia się w coraz większym kryzysie politycznym i gospodarczym, a zwłaszcza moralnym.

Ostatnie wydarzenia wokół Grecji zdzierają ostatnią zasłonę kłamstwa, szczelnie okrywającą dotąd projekt pod nazwą „Unia Europejska”.  Sam pisałem o tych sprawach od lat, cytując przy okazji opinie wielu „dysydentów”, „oszołomów” i „malkontentów”[i].

Dziś pragnę zacytować prominentnego przedstawiciela amerykańskiego establishmentu, Paula Krugmana, który kilka dni temu na łamach New York Times, na kanwie greckiego kryzysu, napisał następujące słowa[ii]:

The European project — a project I have always praised and supported — has just been dealt a terrible, perhaps fatal blow.

Projekt europejski, który zawsze chwaliłem i popierałem, otrzymał właśnie okropny, być może śmiertelny cios.

Sposób, w jaki Unia (Niemcy) potraktowała Grecję nosi wszelkie znamiona brutalnej kolonialnej agresji, a nie „solidarności”, jaką chełpiła się zawsze unijna propaganda.   Pomimo to, kraj ten, zanim popadł w finansowe tarapaty, wykorzystał dotacje do podniesienia dobrobytu swych obywateli.  Przez wiele lat był mekką polskich emigrantów i nawet dziś po solidnym zaciśnięciu pasa, może poszczycić się znacznie wyższą od polskiej stopą życiową.

Polska nigdy nic od Unii nie otrzymała.  Każdy cent „unijnych dotacji”, stanowi zaledwie cząstkę tego, co Polacy wpłacają do unijnej kasy i gigantycznych dochodów uzyskiwanych (po zniszczeniu polskiej realnej gospodarki) przez rozwinięte kraje Unii z bezcłowej sprzedaży swych towarów na naszym rynku.

Pomimo to Polacy dumni są ze swej „europejskości”, którą opłacają nędzą, poniżeniem i agonią państwa i Narodu.  Nikt z „elit” nie informuje o tym społeczeństwa, absorbując Jego uwagę żałosnymi gierkami politycznymi.  Milczy o tym kościół katolicki, dbając jedynie o to by konający naród pozostał do końca „katolicki”.  W ostatnią niedzielę, usłyszałem w krakowskim kościele, ewenement, modlitwę za emigrantów!   Cytuję: „Módlmy się za emigrantów, by mogli brać udział w niedzielnych mszach świętych”.  To jest jedyne, czego życzą polskim emigrantom polscy „duszpasterze”!

No, niezupełnie!  Jedna z „owieczek Ojca Dyrektora” przesłała mi niedawno link[iii] do homilii wygłoszonej przez arcybiskupa Dzięgę podczas pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę pt.: ”Naród polski stać na to by powiedzieć nie”, w której to bohaterski hierarcha wytyka naszym władcom brak zainteresowania problemami rolnictwa i „zbrodniczą ustawę in vitro”.   W momencie, kiedy Polska jest o krok od wojny z nuklearną Rosją, gdy załamują się resztki gospodarki, gdy emigruje ostatnie młode pokolenie III RP, gdy do naszej Ojczyzny Unia Europejska kieruje masy uchodźców z Afryki i Azja, a samemu krajowi grozi zalanie potokiem uciekinierów z rozpadającej się Ukrainy, Jego Ekscelencja dojrzał tylko wspomniane wyżej problemy.  Jak w takiej sytuacji może ujrzeć prawdziwą sytuację przeciętny obywatel?  Nie może!  I o to właśnie chodzi w „porozumieniu ponad podziałami” krajowych „elit”.  Nic nieprzeczuwające „stado” ma być sprawnie zagnane do rzeźni!  Szarpanina przy tym nie jest wskazana.

O diametralnej różnicy pomiędzy rzeczywistością, a stereotypem myślowym polskiego społeczeństwa pisałem bardzo niedawno[iv]  Dziś pragnąłbym zacytować innego zachodniego prominenta, amerykańskiego oligarchę Donalda Trumpa[v], prezentując w tym miejscu „mapę globu”, która obrazuje jego postrzeganie dzisiejszego świata.

Czas na mówienie prawdy obywatelom III RP

Abstrahując od zwyczajowej arogancji i pogardy dla drugich, ukazuje on jednak wizerunek w znacznym stopniu zgodny z rzeczywistością.  Obszar, na którym znajduje się III RP, określony jest, jako miejsce pozyskiwania kobiet.  Nazwijmy rzecz po imieniu - prostytutek!  Tyle „mocy eksportowych” pozostało jeszcze w Polsce!  No nie liczę niewolników na unijnych zmywakach.  Tych z łatwością mogą zastąpić uchodźcy z basenu morza śródziemnego.  Za to polskiej prostytutce nie dorówna nikt.  I taka jest PRAWDA, czy się ona komuś podoba czy też nie.  Dziwi tylko milczenie kościoła w tym temacie, który przecież tak bardzo zainteresowany jest moralnością swych „owieczek”.

Jakkolwiek by się sprawy Polski i świata nie potoczyły, do końca należy głosić prawdę, nawet najhaniebniejszą!  Tym bardziej, że ci do jej głoszenia powołani tego nie czynią, zadowalając się, co najwyżej półprawdami, czyli najgorszą formą kłamstwa.

Za: ignacynowopolskiblog.salon24.pl

Portret użytkownika achiles

Najpierw należy ściągnąć

Najpierw należy ściągnąć wszystkich przesiedleńców i ich potomków NASZEGO POCHODZENIA, którzy będą wykazywać tego wolę, a jest ich około 2000, a dopiero potem można dalej rozmawiać o INNYCH UCHODŹCACH, ale ROZMAWIAĆ, A NIE SPOŁECZEŃSTWU NASZEMU, TO NARZUCAĆ WBREW JEGO WOLI . 

Portret użytkownika kamiilbuk

Polacy nie chcą imigrantów, w

Polacy nie chcą imigrantów, w tym czarnoskórych, arabów, skośnookich etc. Czyli kogo chcą? Ukraińców chcą? Bo kogoś muszą chcieć. Przyznam wprost, że śmieszy mnie taka populistyczna gadka, że Polska ma pozostać czysta etnicznie. Jeśli to ma jakiś sens i błądzę, to niech mi ktoś wyjaśni kto zapracuje na emerytury dla pokolenia moich rodziców, czyli ludzi którzy za kilkanaście lat (10-20) przestaną pracować, skoro demografia jest taka tragiczna, nie wspominając o emigracji? Przecież gołym okiem widać, że cały system jest na krawędzi rozsypania się. Ja już nawet nie liczę na to, że zobaczę tą swoją, mniejsza o to, poradzę sobie, ale co ze starszym pokoleniem, które często gęsto nie jest obeznane w szybko zmieniającym się świecie, nie zna języków obcych, żyje na kredyt, nie ma żadnych oszczędności, co wprost przekłada się na brak jakichkolwiek perspektyw na przyszłość. Myślę, że jednak w naszym kraju tego typu przypadków znajdzie się stosunkowo sporo. Na śmietnik z nimi tak? Przespali, nie przewidzieli rozwoju wydarzeń, to będą wegetować żyjąc za głodowe pieniądze, jeśli w ogóle zobaczą je na oczy? P.S. 2000 osób w skali ~36 mln kraju to tyle co nic, a robicie wielki problem. 

Strony

Skomentuj