Dzieci z dżungli w Calais mają na dniach przybyć do Wielkiej Brytanii

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Brytyjscy i francuscy urzędnicy zaczęli oficjalną rejestrację dzieci z dżungli Calais, które zostały bez opieki, mając nadzieję dołączyć ich do krewnych w Wielkiej Brytanii. Znaczna liczba dzieci uchodźców przybędzie niedługo do UK.

 

Komisarz Dziecięcy w Anglii już wcześniej informował, że około 300 dzieci w obozie, z krajów takich jak Syria i Afganistan, przyjedzie do Wielkiej Brytanii. Władze Francji powiedziały, że dżungla w Calais zostanie zamknięta przed końcem roku. Szacuje się, że żyje tam około 10 tysięcy ludzi.


Wielu imigrantów w północnej Francji próbuje dotrzeć do Wielkiej Brytanii tak czy siak, poprzez samochody ciężarowe. Służby w Calais koncentrują się przede wszystkim na małoletnich bez opieki, którzy mają prawo do przyjęcia przez krewnych na mocy prawodawstwa UE. Osobny proces rejestracji odbędzie się dla dzieci w trudnej sytuacji, które nie mają rodziny.

 

W ramach ogólnoeuropejskiego rozporządzenia, wnioski azylowe muszą być wykonane w pierwszym bezpiecznym kraju, w którym dana osoba się znajduje, ale dzieci mogą mieć roszczenia wobec przeniesienia do innego kraju, jeśli mają w nim rodzinę. Prawo w UK wymaga również zorganizowania przeniesienia do Wielkiej Brytanii i wsparcia dzieci bez opieki.

 


 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet
loading...


Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

A to ciekawe, odbierają

A to ciekawe, odbierają dzieci uchodzcom jak w szwecji czy u szwabów ? A tak na marginesie właśnie dotarł do Polski rozkaz z USA, w ramach nieudolnego łączenia Polski u Ukrainy w jedno bankructwo polityczne, mamy budować helikoptery razem z Ukraińcami ! Ktoś z USA na chama stara się nas łączyć z upadliną posthitlerowską ! Przecież jak Putin walnie w Ukrainę to Polska nie dostanie żadnych części i nie wystaruje żaden helikopter ! To trzeba abyć idiota żeby takie rzeczy robić albo sługą eNWOwców ! "– To byłaby zupełnie nowa konstrukcja, ale bazująca na potencjale poszczególnych krajów – podkreślił minister obrony narodowej, mówiąc o możliwości produkcji polsko-ukraińskiego śmigłowca dla armii. Antoni Macierewicz dodał, że trwają już rozmowy na ten temat. – Polska armia potrzebuje śmigłowców. Zwłaszcza zważywszy na to, co się dzieje na wschodzie Polski, co się dzieje na flance wschodniej. Stamtąd dochodzą naprawdę coraz bardziej niepokojące pomruki – tłumaczył na antenie TV Trwam minister Macierewicz. Szef MON podkreślił też, że trwają rozmowy z producentami ukraińskimi, które mają w perspektywie „usamodzielnienie się”. Jak zaznaczył, nic nie stoi na przeszkodzie, aby „Polska i Ukraina nie miały razem doprowadzić do produkcji środkowoeuropejskiego helikoptera”.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj