Dwa rzadkie tygrysy sumatrzańskie wracają do zdrowia po COVID-19

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Dwa tygrysy sumatrzańskie z indonezyjskiego zoo zaraziły się koronawirusem, ale powoli wracają do zdrowia.

 

9 lipca br. u dziewięcioletniego tygrysa Tino pojawiły się pierwsze objawy, tj. duszność, katar i słaby apetyt. A dwa dni później choroba dopadła jego sąsiada, dwunastoletniego Hari. Od obu zwierząt natychmiast pobrano wymazy PCR, które wykazały pozytywny wynik. Oba tygrysy zachorowały na COVID-19.

 

Tygrysom natychmiast podano antybiotyki, leki przeciwhistaminowe, przeciwzapalne i multiwitaminy. Po 10 - 12 dniach stan ich zdrowia polepszył się. Ostatecznie oba tygrysy wyzdrowiały dzięki opiece opiekunów Ragunan Zoo w Dżakarcie. Zoo informuje, że dziś ich stan jest dobry. Wrócił apetyt i aktywność.

 

Walka o kondycję i zdrowie zwierząt zachwyciło naukowców i ekologów, ponieważ tygrysy sumatrzańskie są najbardziej zagrożonym podgatunkiem. Zniszczenie ich naturalnego siedliska, tj. dżungli, prowadzi do szybkiego spadku ich liczebności.

 

Pracownicy zoo badają teraz, w jaki sposób tygrysy zostały zakażone COVID-19. Źródło jest nadal niejasne, ponieważ zoo było zamknięte dla publiczności podczas pandemii, a wszyscy jego pracownicy mieli negatywny wynik testu PCR.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika baca

obejrzałem film i widzę że

obejrzałem film i widzę że niczym się nie różni tygrys sumatrzański chory na covida od tygrysa sumatrzańskiego który nie choruje na covida...

na ciężko chore natomiast wyglądają kobiety które zainfekował islam, bo tygrysy na islam raczej nie chorują...

 

Portret użytkownika Set

Dwie opcje, które byłyby

Dwie opcje, które byłyby ulepszeniem dla przyjemniejszego czytania. Możliwość dla zarejestrowanych użytkowników do blokowania postów innych użytkowników lub anonimów o konkretnym nicku, możliwośc blokowania artykułów konkretnych użytkowników, szczególnie tych legendarnych.

Portret użytkownika Ostra Cenzura

A dla czego pajacu dmuchany

A dla czego pajacu dmuchany chcesz kogokolwiek blokować, co dupa cię swędzi ? A może ciebie trzeba by zablokować, tu nikt durniu skończony nik nikomu krzywdy nie robi. Cenzurant się znalazł z dupy, kurde. Jak coś niepodoba tobie to nie czytaj komentów których nie lubisz, proste jak drut. Albo jest wolnośc słowa albo nie, do cholery. Zatrudnij się tam gdzie cenzurują, wyżyjesz się na foliarzach i zrobisz coś dobrego dla globalistów.

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Cześć mam na imię Szczepan.

Cześć mam na imię Szczepan. Jest rok 2023 i siedzę w właśnie w izolatce gdzie przebywam z powodu wykrycia u mnie wirusa SARS-Cov-2; izraelski wariant Gimel - najgorszy bo ściśle bezobjawowy. Jest tu trochę zimno, bo izolatki nie są ogrzewane z powodu nowych dyrektyw Unii Europejskie ograniczających emisję CO2, ale jestem dobrej myśli. Lekarz powiedział, że wyjdę z tego, byle bym się doczekał na najnowszą, najskuteczniejszą szczepionkę firmy Zyklon-Biontech (to taka nowa powstała przez połączenie sił Pfizer, Astra-Zeneca Biontech, Moderna, i innych).

Z tymi szczepionkami to trochę dziwna sprawa. Nie jestem foliarzem czy płaskoziemcą, ale czasami mam wrażenie, że coś tu jest nie tak. Nie zrozumcie mnie źle, do 10 dawki czułem się świetnie, ale potem jak gdyby spadała skuteczność leku... Z powodu wariantu Aztec (bezobjawowy z rejonu Machu Pikchu) musieli mi odciąć nogę. Po 13 dawce dostałem lekkiego udaru - normalna reakcja poszczepienna wzmacniająca odporność. Jednak po 15 dawce złapałem ten nowo wykryty w Izraelu wariant Gimel zwany także "ścianą płaczu". Dlaczego szczepionka mnie przed nim nie uchroniła? To właśnie z jego powodu siedzę teraz w izolatce. Czasami mam podejrzenie, że władza coś knuje i sama szczepi się innymi preparatmi. Np.minister Niedzielski został niby po raz 15 zaszczepiony na oczach kamer, jednocześnie przez profesorów Horbana, Simona oraz Sutkowskiego (w lewe ramię, prawe ramię i pośladek) na warianty epsilon, pi-500 oraz sigma+  i jest zdrów jak ryba. Tylko antyszczep widziałby w całej sprawie drugiego dno, nie mniej jednak większość mojej rodziny i znajomych już nie żyje. Czyżby władza wykorzystywała swoją uprzywilejowaną pozycję i brała potajemnie dodatkowe, mocniejsze dawki? Przeżyli wszak tylko politycy... no i te wredne antyszczepy, które wszystkich wokół zarażają.

Tak więc siedzę sobie w izolatce i rozmyślam. Jedzenie podają znakomite. Szkoda, że nie czuję jego smaku. Aby umilić nam jakoś  życie stworzono nowe testy PCR z końcówką, która podłącza się do nasączonej grafenem kory mózgowej i aktywuje przysadkę, dostarczając bodźców  podobnych jak podczas jedzenia i picia za czasów starej normalności. Prawie nie ma to efektów ubocznych tylko trochę krew cieknie  z nosa i zbiera na wymioty. Ja tam zamawiam sobie testy o smaku buraczków lub ketchupu i jest git.

Kończę kochani bo też i kończy mi się tlen w butli respiratora. Gdzie też podziewa się ta pielęgniarka? Powinna zmienić butlę już dwie godziny temu...

Strony

Skomentuj