Duża kolizja asteroidy z Księżycem. Naukowcy zastanawiają się czy Ziemia będzie następna

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

W rezultacie zderzenia niewielkiej asteroidy z Księżycem, odnotowano największy w historii wybuch na powierzchni srebrnego globu, jaki kiedykolwiek zaobserwowano. NASA ostrzega, że nie można wykluczyć, iż Ziemia może być następna w kolejce. Siła uderzenia obiektu była równa uderzeniu ponad dwunastu pocisków Tomahawk.

 

Zgodnie z oświadczeniem, wydanym przez NASA, niszczycielska eksplozja, która była widoczna gołym okiem, może się wkróte wydarzyć również na Ziemi, zwłąszcza jeśli podobny obiekt pojawi się zupełnie nieoczekiwanie. Tym razem kawałek kosmicznej skały, lecący z prędkością 66 tys. km na godzinę, miał tylko kilka metrów średnicy. To obrazuje skalę niebezpieczeństwa, które zagraża naszej planecie. Uderzenie w ziemię takiego obiektu stworzyłoby krater o głębokości nawet do 20 metrów, a zniszczeniu uległby spory obszar wokoło. Obrazując siłę eksplozji podano, że odpowiada ona co najmniej dwunastu rakietom Tomahawk, które upadłyby jednocześnie w tym samym miejscu.

Eksperci obawiają się, że gdy już do tego dojdzie, że jakaś asteroida spadnie na Ziemi, to będą przynajmniej tysiące ofiar takiego kataklizmu. W przeciwieństwie do Księżyca, Ziemia ma wprawdzie atmosferę ochronną, co oznacza, że większość niewielkich ciał niebieskich spala się w niej zanim dotrze do powierzchni i spowoduje jakąkolwiek katastrofę, ale czasami jednak zdarzają się większe kosmiczne skały, w tym takie zdolne do spenetrowania nawet naszej gęstej gazowej atmosfery.

Ostatnimi czasy głośno było zwłaszcza o dwudziestometrowej asteroidzie, któa eksplodowała nad rosyjskim Czelabińsku. Obiekt, który leciał z prędkością 69 tys. km na godzinę pokonał atmosferę i wybuchł na około 15 km nad ziemią, z siłą równą 33 bomb zrzuconych na Hiroszimę.Na szczęście, ze względu na szybkość i kąt padania, ciało niebieskie nie dotarło do powierzchni, ale i tak ponad 7,2 tys. domów zostało uszkodzonych, a 1,5 tys. osób wymagało pomocy medycznej, lub hospitalizacji. Przedstawiciel serwisu naukowego Science.com powiedział, że w ciągu ostatnich lat, NASA stale śledzi Księżyc, aby rejestrować wszelkie eksplozje wywoływane przez obiekty kolidujące ze srebrnym globem. Największy wybuch w historii zabserwowano 17 marca 2013 roku. Eksplozja ta była dziesięć razy jaśniejsza niż wszystko, co widziano wcześniej. Gdyby w momencie uderzenia ktoś patrzył na Księżyc, z pewno zobaczyłby błysk i to nawet bez teleskopu.

Meteor czelabiński otrzeźwił nieco naukowców, ponieważ była to największa znana asteroida, który przeniknęła przez atmosferę ziemską od 1908 roku. To właśnie wtedy tajemniczy obiekt zwany meteorem tunguskim, dokonał rozległych zniszczeń w syberyjskiej Tajdze. Wtedy jednak na szczęście trafiło na bardzo słabo zaludnione obszary naszej planety i ofiar nie było. NASA jest jednak mocno zaniepokojona, że jakaś asteroida, o której nawet jeszcze nie wiemy, może się wyłonić z przestrzeni i dokonać niewyobrażalnych zniszczeń na Ziemi.

Aby jakoś temu przeciwdziałać rozpoczęto pierwszą fazę projektowania specjalnych statków kosmicznych DART, które na wypadek takiego zagrożenia będą używane do celowego zderzania się z groźnymi kosmicznymi obiektami, w celu zmiany trajektorii ich ruchu, tak aby nie zagrażały już naszej planecie. NASA współpracuje w tej sprawie z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), a pierwsze testy kosmiczne urządzenia, wykorzystującego technologię kinetyczną, w praktyce rozpoczną się w 2022 roku.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.7 (3 votes)


Komentarze

Portret użytkownika solo80demo

Ciekawe czy hamburgeranie z

Ciekawe czy hamburgeranie z Satanów Zjednoczonych nie wpadną na pomysł, żeby sobie taką przycholować swoim x-37 i spóścić gdzieś na ziemię, przy jednoczesnej śpiewce kościoła KATolickiego, że o to się spełnia jakaś przepowiednia fatimska czy jakaś inna?

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Skomentuj