Drugi największy wulkan świata może się szykować do erupcji

Kategorie: 

Wulkan Mauna Loa - Źródło: NOAA

Największym wulkanem świata jest oficjalnie Tamu znjadujący się 1000 km od wybrzeża Japonii, drugi pod względem wielkości jest hawajski wulkan Mauna Loa, który wykazuje ostatnio oznaki przebudzenia.

 

Mauna Loa to tak zwany wulkan tarczowy. Jest to typ wulkanu, który charakteryzuje się spłaszczonym stożkiem o niewielkim kącie nachylenia. Nie ma tam gwałtownych erupcji znanych nam ze stratowulkanów, ale zwykle wulkany tarczowe są ogromne. Gdyby Mauna Loa nie znajdował się w połowie pod powierzchnią Pacyfiku, byłby największą góra świata o wysokości 9145 metrów.

 

Ostatnia erupcja tego wulkanu miała miejsce w 1984 roku, a więc dokładnie 30 lat temu. Okazuje się, że aparatura monitorująca jego zachowanie wskazuje na powstawanie rojów trzęsień ziemi, które mogą być zwiastunem nadchodzącej erupcji.

Porównanie lokalizacji i siły trzęsień ziemi w 1984 i 2014 - źródło: Hawaiian Volcano Observatory

Większość ze wstrząsów nie przekracza magnitudy 2 stopni, ale zdarzają się pojedyncze incydenty sejsmiczne o magnitudach do 3,5 stopni. Porównując aktywność sejsmiczną obserwowaną w ostatnich tygodniach do tej sprzed 30 lat, trzeba przyznać, że jest ona na mniejszym poziomie, ale jest zdecydowanie większa niż obserwowana wcześniej.

 

Trudno powiedzieć kiedy dojdzie do erupcji, ale fakt, że wulkanolodzy z Hawaiian Volcano Observatory zwracają publicznie uwagę na możliwość aktywacji Mauna Loa jest znaczący. W 1984 roku erupcja tego wulkanu trwała przez 22 dni.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika AdmirałAdrian

Byłem przez 2 tygodnie w

Byłem przez 2 tygodnie w greckiej Larisie. Przez ten okres nie widziałem ani jednej sztucznej smugi. Niebo zawsze niebieske a chmury naturalne. Wydawało mi się to dziwne bo przeciez Grecja jest w Unii, dopiero po przyjeździe do domu dowiedziałem się że w Larisie jest baza wojskowa NATO. Zatem chyba nie chcieli srać do własnego gniazda Smile

Portret użytkownika Gościu

Nie wiem, co za goguś nie

Nie wiem, co za goguś nie puścił wczoraj mojego komentu odnośnie chemtrails, sypali nad moim miastem niemiłosiernie, i oczywiście dzisiaj wiszą nad nami ciężkie, stalowe, nienaturalne chmury (normalnie byłaby piekna, letnia, słoneczna poogoda). Musieli ludzikom umilić "święto" najwyraźniej.
 
Piszcie o chemtrails, bo to sprawa w tej chwili kluczowa! Trują ludzi w wielu państwach, na wielu kontynentach, nie wiem, gdzie uciekać przed tym gównem. Oglądałem ostatnio sporo filmików z AU, tam nie widziałem smug chemicznych. Ktoś może pochwalić się jeszcze krajem, gdzie nie prysskają?

Portret użytkownika Medium

Gościu napisał: Musieli

Gościu wrote:

Musieli ludzikom umilić "święto" najwyraźniej.
Bez przesady! Pełne zachmurzenie poszło w północnej Polsce. Zobacz jakąkolwiek stronkę z mapą zachmurzenia.
W dzisiejszym niebie nie widzę nic dziwnego. Wczoraj widziałam jednego fruwacza z "ogonem", pewnie za jasno było Wink
 

Portret użytkownika Gościu

'Bez przesady', akurat nie

'Bez przesady', akurat nie mieszkam w północnej Polsce, a ciemno u mnie cały dzisiejszy dzień jak w dupie, wczoraj najprawdopodobniej spryskiwali intensywnie całą Pl, nie wykluczone, że robili to również w nocy (bo kto to sprawdzi?), bywały onegdaj letnie dni, kiedy widziałem rozpylające samoloty ok. 22, więc jak się chce, to można.
Ja natomiast nie uważam chmur, jakie dzisiaj zawisły nad moim miastem, za naturalne. I niestety widuję takie zjawisko dość regularnie.
Można zauważyć, że zachmurzenie w Polsce w ostatnich latach narasta, kiedyś jak było lato to grzało niemiłosiernie, teraz ciagle jakieś chmury i deszcze. Nie mówiąc o innych porach roku. Stało się to kompletnie nie do zniesienia, małe nasłonecznienie niestety źle wpływa na psyche.

Portret użytkownika Medium

Masz rację, że jakoś dziwnie

Masz rację, że jakoś dziwnie się zrobiło. Nawet psy wieczorem nie chciały się trochę dalej przejść...
A co do pogody, to na południu Polski było słonecznie. Dostałam nawet zdjęcie:

Można sprawdzić dane EXIF (data i miejsce).

Skomentuj