Droga Mleczna zderzy się z Andromedą. Czy nasza Galaktyka to przetrwa?

Kategorie: 

Galaktyka Andromedy - Źródło: wikipedia.org

Nasza najbliższa kosmiczna sąsiadka, galaktyka Andromedy, zmierza nieuchronnie w kierunku Drogi Mlecznej. Porusza się z prędkością 400 tysięcy km/h. Ale nie mamy się czego bać. Jakkolwiek kolizja tej galaktyki z naszą jest nieuchronna to zderzą się nie wcześniej niż za kilka miliardów lat.

Do niedawna naukowcy wierzyli, że to nasza galaktyka najbardziej ucierpi na kolizji, ponieważ jest mniejsza od sąsiedniej Andromedy. Teraz nie jest to już takie pewne. Ostatnie badania przeprowadzone przez Międzynarodowe Centrum Badań Radioastronomicznych pokazują, że Andromeda w rzeczywistości nie jest dużo cięższa od Drogi Mlecznej. W rzeczywistości obie galaktyki są mniej więcej tej samej wielkości. Potwierdzają to badania opublikowane w Monthly Notices of the Royal Astronomical Society.

 

Oszacowanie nawet przybliżonej masy galaktyki jest bardzo trudne. Jasno świecące gwiazdy, które tworzą widoczną część tego rozległego układu, w rzeczywistości mają niewielki udział w całkowitej masie galaktyki. Większość z nich to czarne dziury i ciemna materia, które są trudne do zmierzenia nawet za pomocą ultranowoczesnych teleskopów. Aby obejść ten czynnik, naukowcy zastosowali stosunkowo nową metodę obliczania masy Andromedy.

 

Korzystając z danych z analiz bardzo szybkich gwiazd w galaktyce Andromedy, wykrytych przez Teleskop Williama Herschela, naukowcy mogli obliczyć prędkość ucieczki galaktyki. prędkość ucieczki w tym przypadku pokazuje, jak szybko obiekt powinien się poruszać, aby całkowicie opuścić orbitę galaktyki. Pracując wstecz od tej liczby, naukowcy byli w stanie obliczyć masę Andromedy. 

 

Okazało się, że w porównaniu z poprzednimi szacunkami masa galaktyki jest mniej więcej taka sama jak masa Drogi Mlecznej, czyli około 800 miliardów mas Słońca. Biorąc to pod uwagę, w odległej przyszłości nasza galaktyka może mieć znacznie więcej szczęścia - być może w trakcie katastrofalnej kolizji oba systemy kosmiczne połączą się ze sobą. 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Quark

Jeśli nasz wszechświat miałby

Jeśli nasz wszechświat miałby się rozrzerzać to musiałby się on znajdować w czymś większym ... czyli czym ? Bo według mnie ta teoria jest efektem braku zrozumienia procesów zachodzących we wszechświecie na skutek niezmiernie prymitywnych i wręcz nieskończenie ubogich możliwości badawczych jakimi dysponujemy.

Portret użytkownika moon fake

Zderxenie tych galakryk bylo

Zderzenie tych galaktyk bylo wyliczone na podstawie pomiaru rozszczepienia widma. Jesli widmo nie stanowi o prędkosci lub nie tylko o prędkosci stanowi to wszechswiat nie wybuchl tylko powstał w wyniku wyładowań elektrycznych pomiędzy punktami w przestrzeni o różnym potencjale  a  cała twoja impreza z popcornem wzięła w łeb. Kina nie będzie.Rozumiesz teraz?

W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym-George Orwell.Żyjemy teraz w światowym obozie koncentracyjnym.

Portret użytkownika baca

he he ma tyle wspólnego że

he he ma tyle wspólnego że obala lipę o wielkim wybuchu i rzekomym rozszerzaniu się wszechświata, bo gdyby naprawdę miał miejsce wielki wybuch wszystkie obiekty oczywiscie oddalałyby się od siebie pędzac gdzieś z miejsca eksplozji...

a tymczasem wszystkie obiekty latają po kosmosie chaotycznie we wszystkich możliwych kierunkach co nie mogłoby mieć miejsca gdyby był wielki wybuch...

niektórym nawet w glowie się nie mieści że tak zwana nauka to tylko masońskie brednie zakłamujące niemal sto procent wiedzy....

amatorzy typu bill gates lub urzędnicze szumowiny typu einstein zapodają brednie za bredniami a barany w to wierzą wbrew temu co widza na swoje wlasne oczy...

gdyby kosmos powstał w wielkim wybuchu w jego epicentrum widzielibyśmy olbrzymie światło a po przeciwnej stronie niezglębioną ciemnosć, tymczasem cały kosmos jest równomiernie oswietlony... szkoda gadać

 

Portret użytkownika emel

baca wrote: wszystkie obiekty

baca wrote:
wszystkie obiekty oczywiscie oddalałyby się od siebie pędzac gdzieś z miejsca eksplozji...

Po pierwsze, nie było żadnej eksplozji, bo drugie istotnie -- obiekty oddalają się od siebie. Ale o ile nie są związane grawitacyjnie ze sobą (albo elektromagnetycznie).

baca wrote:
barany w to wierzą wbrew temu co widza na swoje wlasne oczy...
Barany są, ale po tej samej stronie, po której stoisz. Myślą że są mądrzy i coś wiedzą, a w rzeczywistości są ignorantami, nie mającymi pojęcia o czymkolwiek. Tylko głośno krzyczą i udają rozumnych.

Portret użytkownika moon fake

A Ty tępaku co tu wszystkich

A Ty tępaku co tu wszystkich wrzucasz do worka z płaskoziemcami?  Są ludzie którzy wyprzedzają obecną naukę, ponieważ wiedzę, oprócz naukowej analizy, również syntetyzują. Myślisz że jak powtorzysz bzdury z uniwersytetu toś jest madry?

W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym-George Orwell.Żyjemy teraz w światowym obozie koncentracyjnym.

Portret użytkownika Arya

Nasza najbliższa kosmiczna

Nasza najbliższa kosmiczna sąsiadka, galaktyka Andromedy

A może by tak sprawdzać, czy to, co się pisze,  to prawda. I nie trzeba wcale poświęcać kilku godzin, starczą raptem dwie minuty. Dwie minuty, by wiedzieć, że Galaktyka Andromedy wcale nie jest najbliższą galaktyką Drogi Mlecznej. Jest kilka galaktyk, które są sporo bliżej niż oddalona od nas o 2.5 miliona lat świetlnych Andromeda. Najbliżej Drogi Mlecznej jest Karzeł Wielkiego Psa. Ta galaktyka znajduje się w odległości około 25 000 lat świetlnych  od Słońca oraz 42 000 lat świetlnych od centrum Drogi Mlecznej.

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Strony

Skomentuj