Dramatyczne wydarzenia na meczu Euro 2020! Piłkarz Christian Eriksen reanimowany na boisku!

Kategorie: 

Źródło: uefa.com

Od 11 czerwca kibice piłki nożnej nie tylko z całej Europy, ale i świata, emocjonują się turniejem, który z powodu pandemii COVID-19, został przesunięty o rok. Jednak wydarzenia z meczu Dania-Finlandia, mogą sprawić, że zmagania najlepszych graczy Starego Kontynentu, nie będą już cieszyć.

Nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się pod koniec pierwszej połowy meczu pomiędzy Danią a Finlandią.

Dania, uchodząca za „czarnego konia” całego turnieju przeważała, tworząc sobie kilka dogodnych okazji bramkowych. W trakcie pierwszej połowy było sporo starć, po których sędzia był zmuszony przerywać grę.

Bramki jednak nie padały i wszystko wskazywało na to, że po pierwszych 45 minutach, będzie 0:0. Nagle na murawie doszło do dramatycznego wydarzenia.

Lider reprezentacji Danii i zawodnik Interu Mediolan - Christian Eriksen, zemdlał. Kamery zarejestrowały, że nie doszło do kontaktu z fińskim zawodnikiem, nie było więc mowy o faulu. Piłkarz po prostu biegł i w pewnej chwili upadł na murawę.

Okazało się, że doszło do zatrzymania akcji serca i konieczna była reanimacja. Zszokowani zawodnicy obu reprezentacji, trenerzy oraz kibice, w przerażeniu, ze łzami w oczach, obserwowali rozwój sytuacji.

Służby medyczne reanimowały co najmniej kwadrans. Potem zawodnika zniesiono na noszach.

Według najnowszych informacji, akcja serca Christiana Eriksena została przywrócona, ale rokowania są niepewne. Zawodnik został przetransportowany do szpitala.

Szefowi duńskiego związku piłkarskiego, udało się porozmawiać z samym piłkarzem, po tym, gdy jego stan się poprawił. Na prośbę Eriksena mecz został dokończony, ale zakończył się niespodziewanym zwycięstwem Finlandii, 1:0.

Zdarzenie to stawia pod znakiem zapytania także cały turniej Euro 2020. Bo obojętnie jak potoczy się ta sprawa, zarówno kibicom, jak i piłkarzom, może odechcieć się uczestniczenia w tym "wielkim święcie sportu".

https://www.youtube.com/watch?v=EOGBmgsMWLU

https://www.youtube.com/watch?v=p3Puelfeo5E

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika tubylec

Sportowiec zaszczepiony to

Sportowiec zaszczepiony to już nie jest sportowiec .. on już żadnego wyczynu nie dokona jak jego organizm sam ze sobą walczy. W ogóle zaszczepieni, jak chcecie pożyć jeszcze te przewidziane dla was 2 lata to unikajcie wysiłku, wysokich ciśnień i słońca, bo zakrzepica czai się na was za każdym rogiem i nie znacie dnia ani godziny.

Portret użytkownika Rafał Reperowski

Nie wszyscy mogą przeglądać

Nie wszyscy mogą przeglądać komentarze pod spodem, podaję prawdopodobną przyczyne zdarzenia, tylke, że nie wiadomo czy jest to na pewno  podłoże genetyczne, a nie zapalenie mięśnia sercowego spowodowany czymś innym. Na to wyjaśnienie trzeba będzie poczekać, czy będzie więcej takich przypadków u młodych sportowców.

Arytmogenna kardiomiopatia prawej komory serca (ang. arrhythmogenic right ventricular cardiomyopathy - ARVC), nazywana była kiedyś również arytmogenną dysplazją prawej komory, polega ona na postępującym zaniku komórek mięśnia sercowego, które zostają zastąpione tkanką łączną i tłuszczową. Zanik kardiomiocytów rozpoczyna się w warstwie podwsierdziowej prawej komory serca i następnie szerzy się w kierunku wsierdzia. Może prowadzić do zajęcia lewej komory (u 50% osób) a także do zajęcia przegrody międzykomorowej (u 20% osób).

ARVC jest chorobą o podłożu genetycznym. W większości dziedziczy się autosomalnie dominująco, często występuje rodzinnie. Najczęstsze mutacje odpowiedzialne za występowanie ARVC dotyczą genów kodujących białka połączeń międzykomórkowych, tzw, desmosomów. W większości przypadków choroba przez długi okres przebiega bezobjawowo. Charakterystycznymi objawami choroby są utraty przytomności i napady kołatania serca, zwykle w czasie wysiłku, rzadziej objawy niewydolności serca. W 7-12% przypadków pierwszym objawem klinicznym ARVC jest nagła śmierć sercowa. Dotyczy ona w szczególności młodych sportowców płci męskiej. Czynnikami ryzyka nagłego zgonu sa przebyte omdlenia, zatrzymanie czynności serca i częstoskurcz komorowy z objawami hemodynamicznymi (zasłabnięcie, duszności, ból w klatce piersiowej)

 

Portret użytkownika Hathor

Raczej jest to choroba do

Raczej jest to choroba do wykrycia w warunkach super opieki pod jaka jest zawodowy sportowiec. Tacy pilkarze, sa badani Holterem przy probach wysilkowych, pewnie i Holter 24h tez byl, to sa ludzie badani przez lekarzy (sztab lekarzy klubu Interu Mediolan) jak i lekarzy kadry narodowej. Maja robione bez przerwy proby wysilkowe, echo serca doprzelykowe rowniez. Widac byloby przerost ktorejs z komor. PNN i ONN (nerki) tez odpada, bo to sa podstawowe badania osocza i morfologii, jaka sie stosuje u sportowcow.
Badania pikawy to podstawa u pilkarzy, bardziej pasuje zapalenie miesnia / wsierdzia / osierdzia - nikt moze nie sprawdzil ASO, lub niektorych enzymow / bialek obecnych we krwi.
Raczej stawiam na NOP.

Portret użytkownika ARTUR

Wiem jak się przechodziło

Wiem jak się przechodziło badania specjalne na strażaka , ratownika itp. , nie było szans aby czegokolwiek nie wykryć nie mówiąc już o wadzie mięśnia sercowego  lub zastawki a przy obecnej technice tym bardziej nie da się ukryć takich wad . Gdyby to był zawał serca to piłkarz by nie żył na 100 % gdyż jest zbyt młody i nie posiada naczyń okrężnych które umożliwiają przeżycie w starszym wieku , musiał to więc być skrzep który zablokował funkcje mózgu lecz nie serca co pozwoliło go uratować .

Strony

Skomentuj