Dramatyczna sytuacja w Teksasie. Ludzie grzeją się w samochodach, żeby nie zamarznąć

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Zima zaatakowała Stany Zjednoczone. Mróz sięga bardzo daleko na południe, w tym do słonecznego i pustynnego Teksasu. Na skutek opadów śniegu i mroźnej aury doszło tam do serii awarii elektryczności i wody. Miliony ludzi zostało tym samym pozbawionych ogrzewania. Niektózy próbują się rozgrzewać we własnych samochodach.

 

Ameryka Północna doświadcza wyjątkowo mroźnej zimy. Wir polarny wepchnął na ten kontynent masy zimnego powietrza powodując, że na dużym obszarze od Kanady do północnych Stanów Zjednoczonych panowały arktyczne temperatury do -38 stopni Celsjusza. Atak zimy wystąpił również w Teksasie, który taką zimę przeżył ostatnio trzy dekady temu. Niektórzy mieszkańcy palą meble, aby przetrwać. Po awarii sieci energetycznej tysiące domów pozostaje odciętych od prądu.

 

Przerwa w dostawie prądu została spowodowana nagłym wzrostem zapotrzebowania na elektryczność z powodu zimy i praktycznym zaprzestaniem dostaw prądu ze odnawialnych źródeł energii tzw. OZE. Sroga zima taka jak ta w Teksasie, w Niemczech czy w Szwecji dobitnie pokazała jaką kompromitacją jest idea OZE.

Ile warta jest „ekologiczna” energia, czyli wiatraki i baterie słoneczne, można zobaczyć właśnie w Teksasie. Zmarznięci ludzie musieli się ogrzewać w swoich paliwożernych autach. Posiadacze elektryków byli w takiej sytuacji bez szans. Większość siłowni wiatrowych w Teksasie zamarzła, a panele fotowoltaiczne zostały przysypane śniegiem i ich sprawność spadła dramatycznie. Prądu elektrycznego nie da się magazynować więc moc musiała być zwiększana za pomocą innych źródeł energii, których nie było, co spowodowało blackout.

 

Tegoroczna zima dobitnie pokazała jakim niebezpiecznym nonsensem jest opieranie strategii energetycznej na odnawialnych źródłach energii. Dopóki zimy są łagodne i istnieją jeszcze elektrownie węglowe, które mogą szybko zwiększać produkcję elektryczności w sytuacjach większego jej poboru, jest to jakąś formą zabezpieczenia sieci. Ostra zima weryfikuje taką zdolność, co zdarzyło się min. w Teksasie i w Niemczech. Dzisiaj wiemy na pewno, że wdrażanie obłąkanego Zielonego Ładu, opartego na węglofobii, może doprowadzić do tego, że w zimie ludzie będą zamarzać, bo nie będzie prądu, w kominku palić nie wolno, a bez prądu nie zadziała ani pompa ciepła ani nowoczesny piec.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

To, tylko znowu pokazuje

To, tylko znowu pokazuje WZORCOWO jak bardzo podatna jest nasza Cywilizacja na warunki zewnętrzne natury. JESTEŚMY zachwyconym sobą NICZYM ! Zniszczy nas bardzo niewiele zmiennych tej natury. To zależy jak bardzo się niektóre nasilą. My chcemy podbijać Marsa ?  :)))))))))))))) KTO ?!!! 

Portret użytkownika Olo

11 lat temu kuiłem dom w

11 lat temu kuiłem dom w stanie surowym do wykończenia i tak go sobie wykańczam. Zima była ostrawa w tamtym czasie to pamiętam bo miałem niezłego stresa z ogrzewaniem. Pierwszej zimy spaliłem z 5 ton węgla.
Pieniędzy nigdy za wiele nie miałem ale jako początkujący prepers teoretyk starczyło jeszcze na taka fajową koze żeliwną za 500 zyla. Stoi w przedpokoju i pełni funkcję stolika, jest niepodłączona.
My jednak mamy inny sposób myślenia gdyby przyszły takie zimy że wszystko pada to tylko bym musiał przebić sie do komina i ją podłączyć (zestaw jest kompletny). Opału mam zawsze tyle aby starczyło na 2 zimy trochę przesadzam ale nigdy nie wiadomo co może się zdarzyć. Żona ostatnio mówila że dałbym już spokój zimy cieplejsze to po co tyle. Ano po to zwolnili mnie z roboty na ogrzewanie gazem z jednej pensji nie wystarczy a w domu ciepło.
Wszystkie dziwności moja żona nazywa fanaberią, mówiła ostatnio że to złoto co kupiłem to fanaberia ale niech chłop ma jakąś radość. Pytam ją ostatnio czy wie po ile złoto a ona się pyta a co? A ja jej na to że moja fanaberia poszła sporo do góry i że pomimo że ma tyle samo kilogramów to w tych zeciszach i dolcach jest sporo więcej. Tak samo z tą kozą jak kiedyś walnie ta zima taka że mi rury popękają i prądu nie będzie to przestawi się łóżko obok kozy i przeżyjemy. koza ma fajerki więc i strawe ugotować można.
A swoją droga gdzie jest ich wojsko? cały czas okupuje inne kraje?
Wojsko ma agregaty to mieli by chociaż trochę prądu na uruchomienie pieców na gaz, można je podłączyć na krótko w jakiejś szkole czy innym większym budynku i uruchomić ogrzewanie ale przecież gardłowanie polityków że to niedopuszczalne tańsze jest!
Dajmy już spokój z jankesami oni nie wiedzą gdzie jest Mazowsze i co to jest to co mnie texas jakiś obchodzi, koc niech sobie kupią !

Portret użytkownika Jack Ravenno

Także kupiliśmy kozę taka

Także kupiliśmy kozę taka 10kW i w razie czego nie zamarzniemy bo cały dom da radę pociągnąć... Ludzie szykujcie się na naprawdę trudne czasy. Wiosną zacznie się odjazd. Potem jazda po bandzie i poza nią. Nic już nigdy nie będzie normalnego. Aż do wojny.

Portret użytkownika emma57

Ja też mam w domu kozę,

Ja też mam w domu kozę, podłączoną, z kominem zewnętrznym, co go zbudowałam za duże pieniądze. Co z tego, gdy mieszkam w Krakowie, gdzie od września 2019 roku wprowadzono zakaz palenia w domowych kominkach.  Ten absurdalny przepis nie działa, gdyż w niecce krakowskiej świeże powietrze tylko gdy wiatr wieje.  Mimo tego  zakaz palenia w domowym kominku obowiązuje  - chyba jako jedyny na świecie.  żal serce ściska.

Portret użytkownika Zakaz skrętu w lewo

Tak się zastanawiam ostatnio.

Tak się zastanawiam ostatnio..:
Dziwnie się to zbiegło z pseudopendemią, w której wszystkie rządy świata biorą udział. Czy zatrzymanie gospodarek w zeszłym roku mogło mieć wpływ na powrót zimy w tym roku, której nie było od wielu lat?
Zakładając, że miało to wpływ to czy bez straszenia wirusem ludzie i całe narody dałyby wszystko pozamykać i zatrzymać świat w imię walki z globalnym ociepleniem????
Trochę to zastanawiające i daje do myślenia

Strony

Skomentuj