Doradca Putina nawołuje do wojny z krajami bałtyckimi i z Polską

Kategorie: 

Źródło: twitter

Zdaniem byłego doradcy Władimira Putina, Aleksandra Niekrasowa, Rosja powinna zadeklarować wojnę z Litwą, Łotwą, Estonią oraz Polską. Polityk wzywa też do odcięcia dostaw gazu do wspomnianych krajów oraz zerwanie wszelkich więzi handlowych. Jego radykalny głos nie jest czymś wyjątkowym i taki scenariusz konfliktu przedstawia też zwykłym Rosjanom kremlowska propaganda.

 

Chyba oczywiste jest to, że Rosja przygotowuje się do wielkiej wojny. Prezydent Władimir Władimirowicz Putin ogłosił właśnie nowy pobór. Do wojska zostanie powołanych 150 tysięcy Rosjan w wieku do 28 lat. Tylko czekać aż pobór zostanie przywrócony w Polsce tak jak stało się to właśnie na Litwie, ale to po wyborach, teraz partia rządząca stara się jak może nie straszyć. O wszystkim dowiemy się na jesieni, chyba, że nie mamy aż tyle czasu.

Na wschodzie ciągle trwa zmasowana propaganda przedstawiająca Polskę jako wroga Rosji. Jakkolwiek nobilitująco brzmi to dla naszego kraju jest to też niestety po prostu groźne. Nowa rosyjska doktryna wojenna zakłada od grudnia wykorzystanie broni jądrowej przeciwko krajom, które zagrażają Rosji. Tak się składa, że Polska jest w rosyjskich mediach przedstawiana jako drugie po USA państwo wrogie Federacji Rosyjskiej.

Władimir Putin otwarcie mówi o tym, że to Polacy z Litwinami organizowali szkolenia dla tych, którzy potem dokonali zamachu stanu na Ukrainie. Polski szef MON, Tomasz Siemoniak udzielił nawet z tego powodu dziwnego wywiadu, w których zapewnia solennie, że Polacy nie szkolili wcale ukraińskich żołnierzy. No oczywiście, że nie żołnierzy, bo szkolili oni nacjonalistów ukraińskich, którzy po Majdanie zasilili szeregi batalionów ochotniczych Azow czy Ajdar.

Były doradca prezydenta Jimiego Cartera, znany syjonista i współzałożyciel Komisji Trójstronnej, Zbigniew Brzeziński powiedział ostatnio, że Polska musi się uzbroić i liczyć na siebie tak, aby być w stanie w razie czego bronić się sama. Amerykanin polskiego pochodzenia daje nam do zrozumienia, że w NATO są procedury i z pomocą sojusz może ruszyć dopiero po jednomyślnej decyzji wszystkich członków. Preteksty do tego, aby NATO nam nie pomogło można mnożyć w nieskończoność.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Dariusz

U nas teże nie brak idiotów

U nas teże nie brak idiotów (idiotyzm - ciężkie upoślecdzenie umysłowe). Na Wiejskiej jest ich całe plemię.  Nie słyszałem, aby Putin wyrażąl się źle o Polsce. Polaka to nie żydowski rząd pchający nas na siłę do wojny.  Opamiętania. Z Rosją powinniśmy szukać porozumienia a nie wojny. Większym wrogiem w Polsce jest jej władza ustawodawcza i jej syjonistyczni poplecznicy.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

sceptyku...Adam Mickiewicz

sceptyku...Adam Mickiewicz był bliskim mentalnie Andrzejowi Towiańskiemu ( z pochodzenia Żyd), który był co najmniej kontrowersyjną postacią...
 Daleko , by posądzać naszego wieszcza o kolaboracje z Rosjanami ale będąc pod jego dużym wpływem....
 Też osobiście dla mnie jest kontrowersyjny... Tak jak i Piłsudski... i wielu, wielu innych..
 Moja dewiza: odrzuć wszelkie prawdy udowodnione jako nie do końca prawdziwe
 Postacie ze świeczników prędzej czy później zamienią się w bezładną masę...

Strony

Skomentuj