Doradca papieża w sprawie zmian klimatu sugeruje redukcję ludzkiej populacji o co najmniej 6 miliardów osób

Kategorie: 

Źródło: Internet

Profesor Hans Joachim Schellnhuber, to jeden z najbardziej znanych na świecie klimatologów. Kilka lat temu został wybrany jako przedstawiciel watykańskiej grupy do spraw klimatu. To on zaprezentował w Watykanie papieską encyklikę ekologiczną Laudato sii.

Jego kandydatura jest bardzo kontrowersyjna, bowiem jakiś czas temu powiedział on, że planeta jest przeludniona o co najmniej sześć miliardów ludzi.

Schellnhuber chciałby stworzyć tzw. „Planetarny Trybunał” oparty na „Konstytucji Ziemi”, który sprawowałby władzę nad każdym narodem i rządem na świecie. Jest on więc zwolennikiem wszechmocnego, koncentrującego się na poprawie klimatu światowego rządu, który będzie rządził planetą. Opowiada się za „dyktaturą pod pretekstem naukowym”.

Uważa, że globalna demokracja powinna być zorganizowana wokół trzech podstawowych działań:

Konstytucji Ziemi - która będzie ważniejsza od Karty Narodów Zjednoczonych

Rady Globalnej - tworzonej przez grupę osób wybieranych bezpośrednio przez wszystkich ludzi na Ziemi, do której przynależność nie byłaby ograniczana geograficznie, religijnie, kulturowo.

Planetarnego Sądu - ponadnarodowego ciała prawnego, badającego naruszenia Konstytucji Ziemi.

Schellnhunber jest przekonany, że planeta posiadająca około miliarda ludzi, byłaby dzięki powyższym działaniom doskonale zarządzana i pozbawiona obecnych problemów.

Od dłuższego czasu wyraźnie da się zaobserwować radykalny zwrot w kwestii postrzegania realnej wartości ludzkiego życia, która coraz częściej jawi się jako pozbawiona znaczenia.

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.7 (3 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera
loading...


Komentarze

Portret użytkownika ąę

Należy zmniejszyć ilość

Należy zmniejszyć ilość sukienkowych -spora część z nich na "boku" wyrabia bezeceństwa (biskup Śliwowski z dawnego elbląskiego tak zabradziażył podczas wizyty duszpasterskiej w ZSRR,że pomagała go znaleźć moskiewska milicja), aktualnego  metropolitę pomorskiego chyba niedługo pożegnamy...A w ogóle jest za duzo tych wypasionych świętych mikołajów.

Portret użytkownika kolo

I ma rację. I ludzie mogli by

I ma rację. I ludzie mogli by to osiągnać bez większych problemów, gdyby tylko kazdy zrozumiał, że wielkość naszej populacji jest tu problemem i biorąc to pod rozwagę decydowali się na 1 dziecko. W kilka pokoleń liczba ludzi na ziemi znacznie by zmalała i byłby mniejszy problem z zasobami.

Portret użytkownika znawca

Polscy katolicy w służbie

Polscy katolicy w służbie instancji władzy z Watykanu.

Krótko się odniosę do tych kolejnych lewackich rewelacji, dochodzących do nas ze Stolicy Apostolskiej - to jest wariat jakiś, a nie jakikolwiek doradca, ds. jakiegokolwiek procesu decyzyjnego, będący u boku jakiejś osoby zarządzającej czymkolwiek. 

Natomiast ciekawi mnie ogólne stanowisko polskiego elektoratu katolickiego, z którejkolwiek opcji politycznej. Bowiem o ile przyzwyczailiśmy się już medialnie do tego, że obecny Ojciec Święty to jest człowiek - wprost lewicowiec, to o tyle ciągle ten repertuar wiedzy jest wzbogacany - tym razem pod postacią najnowszych wieści o tym, co proponują papiescy doradcy.

Dlatego powstaje naturalne pytanie - czy ultra katolicka Polska miałaby przejąć na siebie, ciężar noszenia nauczania o wierze chreścijańskiej. Skoro papież jest z nadania lewacko-lewicowego i on sam - jako głowa kościoła katolickiego, tworzy niespotykaną dotąd politykę wokół samej religii, to czy polscy katolicy będą gotowi do ogłoszenia schizmy lub czegoś w rodzaju - wypowiedzenia posłuszeństwa wobec władzy watykańskiej, odejścia od jej zwierzchnictwa i utworzenia nowego kultu chrześcijańskiego (jak to podobnie w przeszłości uczynił Marcin Luter - tworząc pro postępowy protestantyzm).

Dokąd może sięgać granica wyobraźni polskich katolików, którzy nie zezwalają aby w Polsce np. zalegalizować eutanazję, czy aborcję ultra restrykcyjnie przestrzeganą (tzn. góra do 2-go m-ca życia zarodkowego/czyli materiału genetycznego/DNA), a nie widzą związku swego postępowania religijnego i nie zderzają go z pospolitym faktem politycznym, czyli odchyleniem lewacko-lewicowym od przyjętej normy, przez obecną władzę papieską ? Czy nie lepiej bronić tożsamości narodowej lub też tożsamości etyczno-moralnej wśród Polaków - właśnie poprzez zgodę na możliwość eutanazji i abrorcji ? 

Sam osobiście uważam aborcję, za czyn brewerii obyczajowej i pójście w materialistyczne wygodnictwo - więc i mnie do szczęścia nie jest potrzebna ustawa, odnośnie zakazu dokonywania aborcji. Więc i można być przeciwnikiem aborcji i jednocześnie wolnościowcem - nie wtrącać się swymi poglądami w cudze życie prywatne. Podobne zdanie mam przy temacie eutanazji - to tak jakbyśmy chcieli zaprzeczyć ogólnemu postępowi technologicznemu, medycynie lub zakwestioniować dostęp do powszechnego leczenia medycznego. Ktoś umierający - ma przecież prawo do tego by mu ulżyć w bólu. Powiedzmy sobie tak - ze 150 lat temu, ledwo działająca pro immunologiczne dawka np. pierwotnej/prototypowej aspiryny, mogłaby być odebrana jako próba eutanazji, a nie jako lek. Lek przecież nie zadziała - pacjent i tak umrze w pomorze ostrej niewydolności dróg oddechowych, przy zapaleniu płuc ale podanie leku to byłoby tylko - uśmierzanie bólu. To przecież takie działanie medyczne, nie można byłoby nazwać leczeniem ale raczej - eutanazją.

Dziś medycyna może nas albo uśmiercić albo uleczyć, a więc dlatego nie wolno ludziom zabraniać dostępu do technologii.

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Portret użytkownika znawca

Mnie to od strony

Mnie to od strony obywatelskiej (od strony religijnej również : w przypadku dużego praktykowania wiary) też nie interesuje to, co oni zrobią.

Interesuje mnie to zjawisko tylko i wyłącznie, w aspektach politycznych (politologiczne oceny zaistniałych zdarzeń społecznych).

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Portret użytkownika znawca

DUŻE PRAKTYKOWANIE WIARY ...

DUŻE PRAKTYKOWANIE WIARY ... to może być ... właśnie jakiś ... poziom ĄĘ ... w ludzkich procesach badawczych, jakie przeprowadza człowiek, w ramach posiadanego mózgowia.

W wariancie ateistycznym - człowiek może się nawrócić lub rozpocząć praktykowanie wiary. W wariancie nie ateistycznym/wierzącym - człowiek może przejść ze stanu wierzący ale nie praktykujący (wiary), w stan wierzący oraz wykonujący polecenia płynące z dogmatów wiary i nakazów religijnych, odnośnie samo prowadzenia się na co dzień, jak i w każdym następnym dniu swego życia (w wierze).

W ramach odpowiedzi ĄĘ - potraktowałem Cię na pół serio i na pół poważnie. Gdy mowa jest o : serio, tzn. że odpowiedź zawiera powyższe zestawienie wariantów. A w przypadku : poważnie, to postanowiłem Ci solidnie, kontr-socjotechnicznie spuścić lanie/łomot.

Internet nie służy do inwigilacji, a jeśli to prawda, że nie da się tego osiągnąć, to wolę by był on dostępny tylko z urzędu, w środowisku pracy oraz w biznesie.

Portret użytkownika UczciwyPatriota

Tacy klimatolodzy sa na

Tacy klimatolodzy sa na potrzeby watykanskiej masonerii.Mysle ze jesli ktos komus narzuca jak zyc najpierw powinien zaczac od siebie,zawsze moze sobie znalez gdzies miejsce w kosmosie i tam sobie samemu stawiac warunki.Bo raczej ziemi nikt nie zmieni i praw natury, ona nas stworzyla i ona nas w pewnym momencie zniszczy wszystkich na rowni,choc by jakims resetem ziemi.A co by sie sprzydalo w dzisejszym swiecie,bylo by to idealnym skutkiem,jaki to bylby szacunek jednego czlowieka do drugiego gdzie sa tylko oni bez marnych wladcow tworzac zycie i wszystko od nowa.Jeszcze chyba nalezalo by sie odnies do religii kosciola jaka tworzy i czego naucza zatrudniajac takiego klimatologa, jak to sie ma w odniesieniu do calej naszej wiary i czym pomalu staje sie kosciol ingerujac w zycie czlowieka,choc by w 10 propozycjach boga bo nigdzie nie ma wzmiany by bog  dal 10przykazan bo jak ktos dobrze sie zaglebi to ta osoba powiedziala(dalem ci rozum i wolna nieprzymuszona wole)by kosciol ujazmil czlowieka zmieniono to by sie ludzie bali kosciola,tak samo jak jest z straszeniem pieklem,a tu sie okazuje ze kazdy z nas jeden w mniejszym czy wiekszym sensie tego zycia spotyka sie z pewnymi trudnosciami wiec prawdziwe pieklo przezywa na ziemi.Jak cos pominalem toreszte odniesien pozostawiam wam.Pozdrawiam

 

Strony

Skomentuj