Do polskiego Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy znoszącej przymus szczepień

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W Sejmie odbyło się wczoraj pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy, znoszącej przymus szczepień. Projekt został zgłoszony przez 120 tysięcy obywateli, którzy uważają, że skoro ze szczepieniami wiąże się realne ryzyko śmierci i niepełnosprawności, to nie mogą one być obowiązkowe. 

 

Poziom farmaceutycznej propagandy wspieranej uciskiem państwowym jest na tyle duży, że zdecydowana większość Polaków bezrefleksyjnie poddaje się i swoich bliskich tak zwanym szczepieniom ochronnym. Tak zwany poziom wyszczepienia, czyli statystyczno biznesowy twór wymyślony przez ludzi produkujących szczepionki, jest u nas na bardzo wysokim poziomie, wyższym niż w krajach Europy Zachodniej. 

 

W większości krajów europejskich szczepienia są dobrowolne, ale zalecane. Jedynie w krajach postkomunistycznych praktykuje się totalitarny przymus wstrzykiwania toksyn, które mają rzekomo wyleczyć.

 

Szczepionkowy biznes opiera się na hurtowych zamówieniach rządowych opłacanych z podatków. Gdy pojawia się jakaś kontrowersyjna szczepionka i ludzie przestają ją kupować po licznych powikłaniach, jak na przykład ze szczepieniami przeciw pneumokokom, albo HPV, to lobbyści załatwiają kontrakt i ich preparaty mają zbyt w związku z przymusem wyrażonym tak zwanym kalendarzem szczepień. 

 

Ruchy nazywane antyszczepionkowymi bezskutecznie zwracają uwagę, że nie są przeciwko szczepieniom jako takim, tylko postulują ich dobrowolność. To nie podoba się zwolennikom hipotezy zwanej odpornością stada.

 

Wedle tej teorii, jeśli koncerny farmaceutyczne nie sprzedadzą odpowiednio dużo swoich produktów to zaczniemy ginąć na choroby, przed którymi szczepionki miały nas rzekomo chronić. Jest to obecnie ulubiony argument zwolenników przymusu szczepień, którym usiłują niwelować oczywisty brak logiki w swoich wierzeniach, bo skoro się zaszczepili, to dlaczego boją się epidemii?

 

Podobny punkt widzenia przedstawił obecny minister zdrowia, Łukasz Szumowski, który zaczął oczywiście straszyć epidemiami, które nie nękają nas rzekomo tylko dlatego, że pozwalamy wstrzykiwać toksyny sobie i swoim dzieciom. 

"Jeżeli wyszczepienie populacji spadnie poniżej określonego poziomu, będziemy mieli epidemie, a nasze rodziny, nasze dzieci będą umierały. Do tego nie możemy dopuścić" - powiedział minister

Następnie niczym typowy zwolennik totalitaryzmu dodał, że "dobrowolność szczepień jest groźna dla wszystkich Polaków". W kontekście powikłań zwrócił uwagę, że inne leki też mają działania niepożądane, a i tak je stosujemy.

 "Czy dlatego, że są powikłania, nie powinniśmy wykonywać operacji wyrostka czy pęcherzyka u dziecka? No chyba nie. Czy to, że leki dają powikłania, choćby leki przeciwzakrzepowe dają powikłania krwotoczne, nie powinno się ich stosować? No chyba nie" - oświadczył minister Szumowski

Z tym, że pan minister nie był łaskaw zauważyć, że szczepionki nie są lekami, bo podaje się je zdrowym ludziom, którym pomogą, albo zaszkodzą. Innymi słowy są to eksperymenty medyczne wykonywane na sobie i na swoich bliskich, a przecież zmuszanie do tego jest zabronione w konstytucji. 

 

Braki w zakresie badań potwierdzających skuteczność szczepień są porażające. Każe się ludziom wierzyć na słowo, że poziomy toksyn w szczepionkach są "bezpieczne". Gdy okazuje się, że nie są i dzieci zaczynają po nich chorować to robi się wszystko, aby oszukać statystyki nie zgłaszając negatywnych odczynów poszczepiennych. 

 

Wystarczy, że powikłania wystąpią po upływie 4 tygodni i już nie uznaje się związku przyczynowo-skutkowego między szczepieniem i kondycją pacjenta. To w oczywisty sposób fałszuje statystyki, a teraz jeszcze lobbyści koncernów farmaceutycznych próbują zmniejszyć ten czas do 2 tygodni. 

 

Za poprzedniej ekipy rządzącej wydawało się, że nie może już być gorzej w zakresie przymusu szczepień. Jednak obecna władza, w tym zakresie bije wszelkie rekordy. Koszt kalendarza szczepień wzrósł niemal dziesięciokrotnie, doszły nowe kontrowersyjne szczepionki wywołujące ciężkie powikłania neurologiczne. Państwo polskie wymuszając je w dzieci zachowuje się jak handlarz preparatów medycznych, a jak wiadomo przymus pozwala na zbyt tych podejrzanych substancji. 

 

Właśnie dlatego należy się spodziewać, że przymus szczepień zostanie zachowany, a nawet rozszerzony w najbliższym czasie. Lobbyści koncernów farmaceutycznych nie poddadzą się tak łatwo, bo w Polsce mają swoiste El Dorado. Sprzedają swoje produkty rządowi, który nakazuje ich wstrzykiwanie w dzieci, a ewentualne powikłania to problem rodziców. 

 

Na dodatek cały ten proceder jest okraszony bezczelną propagandą bazującą na strachu, którą uprawiają nie tylko przedstawiciele Big Pharma, ale i nasi urzędnicy. Teraz jednak, w epoce internetu, bardzo trudno jest ukrywać przed ludźmi, że szczepienia mogą zniszczyć życie ich dzieci i ich samych  dlatego trudno się dziwić, że narasta strach nie tyle przed epidemiami, co przed preparatami rzekomo przed nimi chroniącymi. 

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (6 votes)



Komentarze

Portret użytkownika szach90

Szczepionki są dobre, ale nie

Szczepionki są dobre, ale nie można przymuszać do szczepienia. 
Szczepionki kto piszę w internecie ,że   wdrażają do ciała jakieś trucizny to chyba się nie zna, albo się naczytał bzdur, albo został zmanipulowany przez innych spiskowców. Bez szczepionek też możecie zachorować na odrę, grypę.
Zdrowy człowiek nie musi w cale się szczepić ,bo ma silny organizm. Natomiast starszy człowiek, czy dzieci powinny zażywać jakieś witaminy typu C, ale nie leczyć się medycyną konwecjonalną ,bo to nie jest ta droga, ale należy również słuchać lekarzy
Bo są szczepionki, które ratują przed chorobą ,ale wiadomo ,że każda szczepionka czy lekarstwo ma swóje defekty

Ne narzucajcie pisząc tutaj swoje teorie, bo tylko jesteście anonimowi goścmi nic nie znaczącymi w interncie, którzy wiszczą wszelkie swoje teorie, Jak wszystko tutaj wiecie to zgłoście się do rządu i zostańcie ministrami, królami, załóżcie firmy, a nie dyskutjecie o czymś o czym nawet nie macie zielonego pojęcia. Bo jak macie o wszystkim pojęcie to zgłoś się do pracy jakieś, nauczcie się życia :D.Jesteście w dysksuji mądrzejsi niż jeden naukowiec od fizyki, a z matury pewnie mieliście nie wiele punktów. Zresztą matura nie ocenia poziomu inteligentości. Ale do naukowca juz tak. Jestescie specjalistami we wszystkich dziedzinach świata. Zróbcie coś dla nas żębyśmy byli zdrowymi ludzmi ;).

Ale jak dotąd nikt jeszcze nie wyszedł z internetu Biggrin

Wszystko napisane z przmrużeniem oka ;)> Nikogo nie obrażam jak coś.

Portret użytkownika Janusz Wolny

Jest ryzyko - musi być wybór.

Jest ryzyko - musi być wybór. Jako rodzic SWOJEGO dziecka mam prawo zdecydować co ono je, pije oraz jak go ubieram i pielęgnuję. Jako rodzic chcę dla niego jak najlepiej i nie wyobrażam sobie, żebym mógł świadomie zdecydować, aby ktoś wstrzykiwał do krwiobiegu mojego dziecka cudowną substancję zwaną szczepionką zawierającą wg ulotki: aluminium (sole glinu), rtęć (tiomersal), formaldehyd, polisorbat 80, obce białka (np. jaja kurzego), antybiotyki oraz te, które nie są wymienione w ulotce jak obce DNA (zwierzęce oraz ludzkie), nanocząsteczki, retrowirusy, mykoplazmy, wirusy kancerogenne oraz inne zanieczyszczenia, które znalazły się tam jakimś sposobem. Warto przeczytać naukowy artykuł co znaleziono w dostępnych na rynku szczepionkach: https://medcraveonline.com/IJVV/IJVV-04-00072.pdf Autorzy sami nie wiedzą w jaki sposób się tam one znalazły oraz jaki wpływ mogą mieć na rozwijający się organizm małego dziecka. Nie zastanawia rządzących fakt epidemii chorób przewlekłych jak nowotwory, alergie, cukrzyce, zaburzenia neurologiczne, genetyczne wśród malutkich dzieci? Ale to na pewno nie po szczepieniach - to niemożliwe, prawda?

Portret użytkownika lipka

W związku z napływem dziczy

W związku z napływem dziczy do Europy przywleczono zapewne choroby z kontynentu afrykańskiego, tylko patrzeć jak europajace wprowadzą przymus szczepień na dżumę, cholerę, malarię itp.

W pierwszej dobie życia dziecko szczepi się przeciw gruźlicy i zapaleniu wątroby typu B. Ale zawsze jest jakieś ale -"Szczepienie przeciwko WZW-B mniej skuteczne niż się początkowo wydawało: Badanie z 2004r: po 5 latach u 90% dzieci szczepionych na WZWb przy urodzeniu nie wykrywa się przeciwciał, a u 1/3 badanych nawet szczepienie przypominające nie powoduje wytworzenia przeciwciał, czyli brak jest odpowiedzi ze strony pamięci immunologicznej". Wniosek: szczepienie kompletnie niepotrzebne, mało tego, ludzie szczepieni na wzwb pomimo szczepień zachorowują, dlaczego? Bo szczepionka nie działa. Gruźlica, szczepienie wprowadzone w latach '50 jako obowiązkowe bo ogromnie dużo dorosłych ludzi i dzeci, chorowało na grużlicę. Gruźlica to choroba zakaźna dla organizmu wyniszczonego, osłabionego czyli jest to najczęściej choroba biedoty a lata powojenne to nie było eldorado, ludzie wracali z wojny chorzy, wyniszczeni, te choroby przenosili na rodzinę i znajomych, chorowały dzieci bo były najsłabsze. Szczepieniom przypisuje się sukces walki z tą chorobą a może po prostu lepsze odżywianie, poprawa bytu i choroba zanikła. W Polsce w latach '90 nasiliła się gruźlica szczególnie wśród dzieci - bo była bieda i niedożywienie a szczepienia jakoś nie chroniły przed chorobą.

Każda wprowadzana ustawa ma swoją cenę i koncerny farmaceutyczne zrobią wszystko by źródełko chorób nie wyschło nawet gdyby musieli nosić zakażoną wodę do tego źródełka z innych zakątków świata.

Portret użytkownika lulukasz

A ja mam inną propozycję i

A ja mam inną propozycję i myślę, że jest to salomonowe rozwiązanie. Jeżeli państwo polskie chce zmusić wszystkich do szczepień a pewna część ludzi uważa, że jest to niepotrzebne moim zdaniem należałoby zachować bezpłatne szczepienia z możliwością odmowy szczepienia. Jest jednak warunek: jeżeli dany człowiek nie godzi się na szczepienie, jeżeli zachoruje koszty leczenia i odpowiedzialność za ewentualne powikłania po takiej chorobie przejmuje sam pacjent. Autor wyraźnie należy do grupy osób sceptycznie nastawionych do szczepień, a to nie powinno mieć miejsca w przypadku niezależnych serwisów informacyjnych. Więcej faktów, pomysłów a nie stawianie się po jednej ze stron poproszę a na pewno byłoby więcej czytelników.

Portret użytkownika Marko

Nie chcecie szczepień.  Ok. 

Nie chcecie szczepień.  Ok.  Ale w takim razie niech szczepione dzieci zjedzą te nie szczepione. Wszystkie groźne choroby zniknęły ponieważ stosuje sie profilaktykę w postaci szczepień. Na zachodzie jest dobrowolnie i znów pojawia sie odra polio itp. To jak z myciem zębów - skoro nie masz prochnicy to po co myć? 

Portret użytkownika Dlojzy

"Na zachodzie jest

"Na zachodzie jest dobrowolnie i znów pojawia sie odra polio itp"

No, 7 ciężkich powikłań po odrze w rok na Europę to naprawdę coś niesamowitego!
Wiesz, że z powodu biedy w Polsce codziennie wieszają się jakieś 3 osoby? - wprowadzić ustawę zabraniającą biedy!
Wiesz, że z powodu kichnięcia co miesiąc ileś osób uszkadza sobie kręgosłup? - sejm musi wprowadzić kary za kichanie.

"To jak z myciem zębów - skoro nie masz prochnicy to po co myć? "
Na co czekasz? Do sejmu przeforsować ustawę nakazującą myć zęby pod karą odebrania dzieci, grzywny i więzienia.

Mam bardzo dobre rozwiązanie sytuacji: ci co chcą wbrew mojej woli naruszać moją nietykalność pod karami więzienia - niech się ode mnie odpierd#lą.
Ktoś czegoś nie chce - to "ofiarodawca" niech po prostu spada. 
I to nie jest jakaś "niejsana" sprawa. Brutalne naruszenie nietykalności i woli to taka rzecz, za którą można już połamć łapki.

Portret użytkownika Misia

zażywamy różne leki, które

zażywamy różne leki, które mają skutki uboczne - czasami nawet śmiertelne, ale DOBROWOLNIE i po dokładnym zapoznaniu się z ulotką, czyli raczej na własną odpowiedzialność. Żaden lekarz nigdy nie zmuszał mnie do zażywania czegokolwie, nawet w obliczu zagrożenia życia, więc CO TU JEST GRANE I Z KIM ??? Zatem szczepionki też powinny być DOBROWOLNE. Przymus leczenia można zaakceptować tylko w sytuacji, gdy chory stanowi zagrożenie dla innych; a nieszczepieni nie są przecież  zagrożeniem dla szczepionych - sensu tu brak. Proponuję obowiązkowe szczepionki dla wszystkich Państwa posłów i ministrów, którzy są za przymusem szczepień, a jak nie są szczepieni, to nie wpuszczać ich na salę obrad, bo stanowią zagrożenie epidemiologiczne. Proponuję od razu po 5 lub 6 szczepionek za jednym razem - w pierwszej kolejności WŚCIEKLIZNA, potem grypa, HPV, żółtaczka,.. i co tam jeszcze się zmieści..... i życzę dużo, bardzo dużo zdrowia... oj , będzie potrzebne szanownym posłom - biznesmenom. Na koniec- baaaardzo Was proszę- nie traktujcie obywateli jak swoich bezmyślnych niewolników, bo człowieczeństwo to WOLNA WOLA !!!!

Portret użytkownika SurvivorMan

Oglądałem dziś obrady cyrku

Oglądałem dziś obrady cyrku zwanego Sejmem RP... Wyglądało to tak: PO i Nowoczesna wyzywały szczepionkosceptyków od idiotów (robił to Niesiołowski) i oskarżały o narażanie kraju na epidemię (np.Wielgus)...
Potem wyszła Pani Soha - przedstawicielka obywateli którzy podpisali się pod wnioskiem który trafił do Sejmu i merytorycznie zajeżdżała ten motłoch zwany roboczo "POSŁAMI NA SEJM RP", którym żeby było śmieszniej, my wszyscy płacimy grube pieniądze!!!
Taka Wielgus na przykład, oskarżała szczepionkosceptyków (nie mylić z antyszczepionkowcami, bo ktoś taki zwyczajnie nie istnieje), o świadome narażanie kraju na epidemię, jeśli nie będą szczepić swoich dzieci!!!
Czyli co? Ludzie nieszczepieni mieliby być zagrożeniem dla ludzi szczepionych??? ROFL
To by oznaczało że szczepionki zwyczajnie NIE DZIAŁAJĄ!!! ROFL

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Strony

Skomentuj