Dlaczego pomidory nie smakują jak pomidory?

Kategorie: 

Źródło: tg

Pomidory są głównym produktem przy sporządzaniu kanapek i salatek. Można je dodać do dowolnego dania. Smak pomidorów pogarsza się jednak z czasem, a naukowcy uważają, że wiedzą dlaczego.

 

W najnowszym materiale opublikowanym w Nature Genetics badacze, w tym naukowcy z Agricultural Research Service i Boyce Thompson Institute, opisali genom nowoczesnych pomidorów, a także pomidorów, które wciąż rosną „na wolności”. Eksperci zauważyli tysiące wcześniej nieznanych genów, porównując genomy uprawianych pomidorów z ich dzikimi krewnymi i dokonali kilku interesujących odkryć.

 

Porównując pomidory uprawne z ich dzikimi odpowiednikami, naukowcy zauważyli dosłownie tysiące genów, których brakowało w produktach, które zwykle znajdują się w naszych supermarketach. W niekończącym się dążeniu do rozwoju roślin, które produkują większe pomidory w szybszym tempie, ogrodnicy przesadzają sromotnie.

 

„Jednym z najważniejszych odkryć w budowie tego pan - genomu jest rzadka forma genu, określana jako TomLoxC” - tłumaczy James Giovannoni, współautor artykułu. „Gen wpływa na smak owoców, katalizując biosyntezę wielu lotnych substancji lipidowych (tłuszczowych), czyli związków, które łatwo odparowują i mają wpływ na smak”.

 

Na podstawie własnych testów naukowcy uważają, że gen „wzmacniający smak” jest obecny tylko w około dwóch procentach nowoczesnych pomidorów zakupionych w sklepie, ale znaleziono go u ponad 90 procent ich dzikich krewnych. Stworzenie smacznego, ponownie uprawianego pomidora zajmie trochę czasu, ale odpowiednia hodowla może zwrócić niektóre z ważnych genów smakowych, które rośliny utraciły od czasu ich udomowienia.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika hevy

Nie jestem naukowcem ale

Nie jestem naukowcem ale lubię pomidory i jem ich dużo. Moje spostrzeżenia : w zimie smakują mi tylko pomidory rzymskie(choć nie zawsze), te wszystkie kiściowe i ładnie wyglądające nie mają smaku, nasze pomiodory zaczynają być smaczne z początkiem lata i wtedy są najsmaczniejsze na świecie. Z moich pseudonaukowych analiz wynika, że pomidor potrzebuje słońca czyli słonecznych dni i wtedy jest smaczny jak większość warzyw czy owoców. Te wszystkie "genimy", " genomy" i inne golemy się nie sprawdzają ale "Naukowcy" też muszą zarabiać na życie.

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Dawniej jak z 1 krzaka było 5

Dawniej jak z 1 krzaka było 5 do 10 kg pomidorów to był duży sukces. Obecnie taki sam z wyglądu 1 krzak ale już GMO bez problemu produkuje 20 - 30 kg pomidorów, a i tak jest jazgot że produkcja się ''nie opłaca.'' Co do smaku to ten nowe pomidory stoją w wiaderku z gnojowicą GMO oparte są o kijek, one nie są uprawiane w ziemi. Dlatego smak mają jaki mają. Jak już wyrośnie zielony wielki pomidor i gdy tylko się zarumieni to jest wstrzykiwany do niego koński mocz aby przyspieszyć dojrzewanie. Wtedy już jest zrywany i pakowany, bo po moczu bardzo szybko się pomidor równo zarumieni w transporcie. Tak samo są produkowane pieczarki w 48 godzin pierwszy zbiór, cebulka dymka po 48 godzinach pakowanie i do marketu, rzodkiew i sałata troszkę dłużej. Pogadajcie z Polakami co pracują przy pieczarkach w Holandii, tam się pracuje w kombinezonie OC z pełną maską PG. Potem taki ''towar'' kupujecie w marketach na promocji... Jeśli po ''zdrowym'' posiłku słyszycie jednostajny szum gwizd wewnątrz głowy to znaczy, że poziom roandapu z monsanto przekroczył wszelkie normy i właśnie przepala wam jelita.

Portret użytkownika ya

Pomidro a sprawa polska. Kto

Pomidro a sprawa polska. Kto się styka z uprawami roślin i ogrodnictwem ten wie, że pomidory zrywa się niedojrzałe (kiedyś krążyły plotki o pryspieszaniu dojrzewania, a właściwie zmuszaniu tego owocu do zmiany koloru z zielonego na czerwony) i one sobie takie niedojrzałe, ledwie czerwone jadą do sklepu. W sklepie gawiedź patrzy i widzi - mniej lub bardziej czerwony owoc (to nie ma znaczenia,że niedojrzały, byle nie całkiem zielony), okrąglutki, twardy, niezgniły. Owoc idealny, więc go kupują, choć w smaku jest podły. Pomidory zebrane w stanie bardziej dojrzałym są smaczne, ale szybko miękną i gawiedź ich nie kubi, bo na pewno są zepsute. I tak oto sprzedający i plantatorzy wyszli na przeciw oczekiwaniom parafian - klient dostaje to, czego szuka - ładniutki, ledwie czerwony (ale jednak) i niesmaczny, wodnisty owoc, ale smaku współkupujący nie widzą, więc można zajadać się wodnistą breją. Część z pomidorów jest jeszcze w środku zielona.Do tego dochodzi nawadnianie - pomidory są napompowane wodą, a jak coś jest bardziej rozcieńczone, to musi mieć słabszysmak.Dojrzałe owoce zbierane z krzaków smakują normalnie i niepotrzeba kombinować z genetycznymi spiskami.

Proponuję potrzymać takie pół ziielone pomidory 2-3 dni w domu, one sobie dojrzeją i będą nieco smaczniejsze. Najlepiej szukać sprzedawców handlujących dobrym towarem, a nie lecieć z wywalonym jęzorem na promocję byle czego w dyskoncie.

Strony

Skomentuj