Deszcz meteorytów w Chinach, wiele z nich dotarło do powierzchni Ziemi

Kategorie: 

onthegotours.com

Prawie sto kamiennych meteorytów, z których największy waży 12,6 kg, zostało odkryte w Chinach po przejściu nad jednym z obszarów kraju deszczu meteorytów. Próbki meteorytów, naukowcy zebrali się w obszarze 100 kilometrów. Eksperci uważają, że mogąą pochodzić z pasa asteroid pomiędzy Marsem a Jowiszem.

 

Zjawisko to zaobserwowano w Huanchzhun, prowincja Qinghai, w ciągu jednego dnia, 11 lutego.  Jeden ze świadków tego wydarzenia powiedział dziennikarzom: "Na niebie nagle zaczęło być słychać głośne eksplozje... w miejscach upadku rósł niebieski dym".

 

Według świadków, którzy jako pierwsi zebrali kamieni o nietypowym kształcie, były pokryte twardym szkliwem przypominającym autochtonom czarne muszle, wiele z nich było pęknięte przez uderzenia, co ujawniło, że wewnątrz są koloru srebrnego.

Wygląd meteorytów pozwolił potwierdzić naukowcom, że na okolice spadł deszcz meteorów. "Oczywiście, wydarzenie w prowincji Qinghai było drugim największym deszczem meteorów w historii Chin” powiedział ekspert do spraw meteorytów z pekińskiego obserwatorium, Zhang Yulin.

 

Według ekspertów, największy deszcz meteorów odnotowano w Chinach w marcu 1976 roku. Wtedy meteoryty uderzyły w północnej części prowincji Jilin.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika humansdestiny

Dosłownie to można myśleć że

Dosłownie to można myśleć że to ich perd...ne resztki z ich ostatniej nieudanej misji podboju kosmosu, a teraz przynoszą pokazywać jakieś kamyczki aby było co w legendach zapisac dla kolejnych pokoleń. Pewnie ze swoich tajnych laboratoriów jądrowych też chcieliby się pozbyć kilku śmieci, mogąc pochwalić się wytworem chińskiej wyobraźni. Gdyby były to kawałki obcej materii, pochodzenia pozaziemskiego chyba nie bawił by się tym nikt tak nierozważnie. Tego rodzaju materiał skalny powinno się chronić przed działaniem czynników nieprzyjaznych i niesprzyjających temu znalezisku. Pozatym skąd mają pewność w tak wcześnie postawionej hipotezie o tym skąd on jest skoro w tak krótkim czasie nie byli by raczej w stanie odnaleźć na tak dużym obszarze ~100 km drobnych skał tym bardziej wśród miliona innych. Trzeba byłoby zatrudnić całą wioskę aby przeczesywała ten teren niemal dzień i noc. Chyba że jakiś rolnik miał farta, znalazł się jakiś geniusz potrafiący zastosować wzór do wyliczenia tej trajektorii (chociaż kilku objektów w tym samym czasie spadających - szczerze wątpie), a może ktoś specjalnie je tam podrzucił, bo np. znuciła sie jemu i jego towarzyszowi gra w kółko i krzyk kamieniami z kosmosu lub nie podoba mu się juz  europejska gra w bule. Niestety tego można się jedynie domyślać. Faktem stanie sie jaki rodzaj meteorytu został im z niebios zesłany i kto sie na tym wzbogaci ? A może zaszczyty przyzna sobie tamtejszy rząd - czas pokaże co to będzie w tym kosmicznym obłędzie...

Portret użytkownika Pyka89

A tak na marginesie mówiąc.

A tak na marginesie mówiąc. Świadek twierdził że meteoryty dawały niebieski dym.Możliwe że dym byl podświetlony przez jeszcze żarzące się meteoryty które dawały niebieski płomień.  Kiedyś bawiłem się w pirotechnika amatora i aby uzustać żądany kolor młomienia dodawałem do mieszanki opiłki metali. W przypadku niebieskiego płomienia wystarczy dodać CEZ a w przypadku zielono niebieskiego MIEDŹ. Chce przez to powiedzieć że meteoryty mogły zaliczać się do meteorów składających się między innymi z tych właśnie metali. Nikt przecież nie powiedział że był one kamienne.  

Portret użytkownika Pyka89

W czoraj około godziny 23 nad

W czoraj około godziny 23 nad poznaniem zaobserwowałem meteoryt wpadający w atmosfere. Wydawal się lecieć centralnie (prosto) w kierunku ziemi tzn. Nie przelatywał pozostawiając za sobą smugi lecz wyglądał jak by gwiazda zaczynałą się rozświetlać co raz bardziej (przez to wnioskuje że leciał centralnie w kierunku ziemi) po czym skręcił na wschód i po zaczął gasnąć. Przypuszczam że najzwyczajniej w świecie ześlizgnął się z atmosfery i poleciał dalej. Nie wiem jak to mogę inaczej opisać, nazwać.Meteory wpadające w ziemską atmosferę widuję nie od dzisiaj ale że tak powiem skręcające meteory zacząłem obserwować od ubiegłego lata tj. 2011r.W sumie na swoim koncie mam juz z 5 takich obserwacji. Dwa z meteorów zaobserwowałem z żoną więc jak co mam świadka :) Zdarzyły wam się tego typu obserwacje?Pozdrawiam serdecznie.

Skomentuj