Decyzje ogłoszone na szczycie NATO w Warszawie sprowadzą na nas niebezpieczeństwo

Kategorie: 

Źródło: 123.rf

Odbywający się właśnie w Warszawie największy w historii Szczyt NATO, został przedstawiony w polskich mediach jako wydarzenie na miarę zjazdu gnieźnieńskiego. Propaganda zapewnia, że obecność obcych wojsk na terytorium Rzeczpospolitej (kłania się ustawa 1066) to gwarancja naszej niepodległości i suwerenności i o dziwo większość Polaków w to wierzy.

Swoją drogą to zadziwiający chichot historii, że w 60 lat po ustanowieniu Układu Warszawskiego, znowu mamy spotkanie w tym samym miejscu, ale tym razem zorganizowane przez prężący muskuły Sojusz Północnoatlantycki.

 

Niestety władze naszego kraju obrały kurs najbardziej niebezpieczny z możliwych. Drażnimy Rosję i odtwarzamy stare sojusze, które skończyły się katastrofą we wrześniu 1939 roku. Doprawdy trudno zrozumieć na jakiej podstawie Polacy zakładają obecnie, że tym razem Anglosasi nie rzucą nas na pożarcie jak zwykli to czynić, tylko nas obronią.

 

Tym bardziej dziwią buńczuczne i po prostu głupie wypowiedzi polityków partii rządzącej. Zwłaszcza teraz moment do drażnienia Rosji jest nieszczególnie dobry, ponieważ gospodarczo wiedzie się w tym kraju coraz gorzej i wojna może być sposobem na odwrócenie od tego uwagi i scalenie społeczeństwa. Dlatego czynienie z siebie wroga i celu ataku na własne życzenie i to względem atomowego mocarstwa, jest działaniem samobójczym.

Amerykanie już otworzyli front wojny z Rosją na wschodzie Ukrainy więc doprawdy trudno zrozumieć dlaczego widząc jej skutki, rusofobi u władzy prą do tego, abyśmy również ginęli w bezsensownej wojence wymyślonej daleko za oceanem. Polskie media zdają się tego zupełnie nie zauważać, a propaganda skupia się na zachwytach nad perspektywą stacjonowania na terenie naszego kraju obcych wojsk, głównie amerykańskich. Ale tych kilka tysięcy żołnierzy nie robi oczywiście Rosjanom żadnej różnicy, za to daje pretekst do działań w formie retorsji, bo jest dowodem, że NATO faktycznie przesuwa się coraz bardziej na wschód.

 

Na dodatek uwikłanie naszego kraju w potencjalnie katastrofalny konflikt zbrojny nazywane jest otwarcie przełomem w dbaniu o bezpieczeństwo Polski! Nazwijmy sprawy po imieniu. Obecność amerykańskich instalacji i wojsk nie oznacza naszej niepodległości ani bezpieczeństwa tylko coś zupełnie odwrotnego. I to bardzo smutne, że ledwie po dwóch dekadach od czasu gdy pozbyliśmy się bratnich wojsk ze wschodu, tak ochoczo przyjmujemy kolejnych okupantów, powtarzając sobie, że to dla naszego dobra.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.9 (8 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Wszystkie państwa słowiańskie

Wszystkie państwa słowiańskie powinne dążyć do potęgi, ale potęgi skierowanej wspólnie przeciwko "Mordorow"i, czyli zachodniej cywilizacj śmiercii...

Powrócilibyśmy w ten sposób do swojej prehistorii, kiedy słowiańskie królestwa jednoczyły się do wyprawy na Rzym i który zdobyły...

 Zdobycie Rzymu w 455 r. n.e uratowało Słowiańszczyznę, która oparła się zachodniej ekspansji w latach późniejszych i umożliwiła powstanie panstw słowiańskich. Niestety upadły Rzym przeistoczyłsię w PanstwoKOścielne, późniejszy Watykań, który podstępnie skłócił słowianskie królestwa siejąc w nich szatańską religię zwana chrześcijaństwem...

Ta szatańska intryga podzieliła słowiańskich królów a Polska stałasię dziś zdrajcą Słowiańszczyzny...

 Czas sie obudzić i wrócićdo korzeni Polacy!

Portret użytkownika katra/ nic dodać nic ująć..plan to plan :)a skutki to skutki

Dlaczego rząd wprowadza prawo

Dlaczego rząd wprowadza prawo zezwalające funkcjonariuszom obcych państw rozpędzać demonstracje w Polsce!?
opublikowano: 21 stycznia 2014, 16:20

Z inicjatywy Donalda Tuska został przygotowany rządowy projekt ustawy o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druk sejmowy nr 1066). Według autorów projektu ustawa ta ma na celu wykonywanie prawa UE.
Z założenia, ma ona także umożliwić funkcjonariuszom lub pracownikom państw członkowskich UE i Schengen oraz państw trzecich udział we wspólnych operacjach na terytorium RP. Udział ten ma polegać na ochronie porządku i bezpieczeństwa publicznego, zapobieganiu przestępczości; w trakcie zgromadzeń, imprez masowych, klęsk żywiołowych i katastrof.
W dniu 10 stycznia 2014 r. Sejm uchwalił ustawę 286 głosami posłów PO, PSL, SLD i TR. Przeciw głosowało 140 posłów PiS i Solidarnej Polski. Ustawa ta została przekazana Prezydentowi i Marszałkowi Senatu. W Senacie zaś – gdzie Klub Senatorów PiS jest w mniejszości – z pewnością będziemy głośno i wyraźnie wskazywać na zagrożenia i naruszenia prawne, które ta ustawa ze sobą niesie, domagając się jej odrzucenia.
W czym problem? Dotychczas wspólne operacje i działania ratownicze mogły się odbywać na terytorium RP, na podstawie dwustronnych umów, które Polska zawarła m.in. z sąsiadami (poza Białorusią). Wydaje się, że te bilateralne umowy są w zupełności wystarczające do podejmowania wspólnych działań, które nie powinny budzić większych wątpliwości. Mam tutaj na myśli wspólne działania przeciwko terroryzmowi, zorganizowanym i działającym transgranicznie grupom przestępczym. Tym bardziej nie mam nic przeciwko temu, ażeby w razie poważnej klęski żywiołowej albo katastrofy np. budowlanej; nasz kraj – jeśli nie będzie sobie w stanie samodzielnie poradzić – skorzystał z pomocy ratowników, czy straży pożarnej np. z Niemiec, czy Czech. Zwłaszcza, że Polska  partycypuje przecież w międzynarodowym systemie udzielania pomocy ratowniczej i nasze służby pomagały wielokrotnie przy tego typu zdarzeniach w innych krajach.
Jak wynika z uzasadnienia projektu, rząd motywuje konieczność uchwalenia ustawy potrzebą dostosowania polskiego porządku prawnego do zapisów trzech decyzji Rady UE z czerwca 2008 r. dotyczących współpracy transgranicznej, szczególnie w zwalczaniu terroryzmu i przestępczości transgranicznej oraz w sprawie usprawnienia współpracy pomiędzy specjalnymi jednostkami interwencyjnymi państw członkowskich UE w sytuacjach kryzysowych (decyzje Rady: 2008/615/WSiSW, 2008/616/WSiSW, 2008/617/WSiSW). Decyzje te są również ściśle związane z tzw. Konwencją z Prüm o współpracy transgranicznej w walce z terroryzmem i przestępczością transgraniczną (Rezolucja legislacyjna Parlamentu Europejskiego z dnia 7 czerwca 2007 r.).
W powyższych aktach mowa jest m.in. o wymianie pomiędzy państwami członkowskimi UE i Schengen (np. Szwajcarii i Norwegii) danych osobowych, danych daktyloskopijnych oraz danych profili DNA oraz o wspólnych patrolach i operacjach służących ochronie porządku i bezpieczeństwa publicznego, a także prewencji kryminalnej. O ile można wytłumaczyć potrzebę takich działań walką z terroryzmem i międzynarodową przestępczością zorganizowaną, to zupełnie nie rozumiem, w jaki sposób pomoc państw obcych miałaby być przydatna i celowa przy zgromadzeniach publicznych. W art. 2 pkt 1 b rządowego projektu ustawy wyraźnie zdefiniowano, że wspólne operacje to ,,wspólne działania prowadzone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami, klęskami żywiołowymi oraz poważnymi wypadkami w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości – prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.
Przypominam, że zgromadzenie – od strony prawnej – jest zgrupowaniem co najmniej 15 osób w celu wspólnego wyrażenia stanowiska lub w celu wspólnych obrad zorganizowane na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób. W praktyce więc chodzi tutaj o różnego rodzaju manifestacje, demonstracje, wiece i pikiety osób publicznie wyrażających swój sprzeciw (lub poparcie) wobec jakichś działań politycznych, czy problemów społecznych.
Ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej stwarza więc również wyraźną podstawę do zaproszenia i legalnego działania obcych sił policyjnych i innych służb prewencyjnych, specjalnych również przy ,,rozpędzaniu’’, czy pacyfikowaniu legalnych demonstracji, w ogólnie sformułowanym ,,celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego’’.
A funkcjonariusze obcych państw (występujący we własnych uniformach) będą mieli identyczne uprawnienia jak polskie służby mundurowe, z prawem użycia środków przymusu bezpośredniego, broni palnej i środków pirotechnicznych włącznie (art. 4 ust. 1 ustawy). Dodatkowo będą mogli poruszać się uprzywilejowanymi pojazdami służbowymi, statkami powietrznymi i jednostkami pływającymi oraz dokonywać zatrzymań i kontroli uczestników ruchu drogowego oraz obserwacji i inwigilacji naszych obywateli. Co ciekawe, te ostatnie czynności (art. 4 ust. 1 pkt 9) mogą być wykonywane samodzielnie, a więc nie pod dowództwem i w obecności polskiego funkcjonariusza. A skoro tak, to można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że działania te (podsłuchy, obserwacje, nagrania) będą mogły być wykonywane poza kontrolą polskich służb i niekoniecznie będą musiały mieć związek z celem zaproszenia funkcjonariuszy i pracowników (zagranicznych firm ochroniarskich, zagranicznych służb specjalnych?) państw obcych.
Tutaj dochodzę do kolejnego i chyba najbardziej bulwersującego zagadnienia. Rządowy projekt ustawy został przygotowany w celu realizacji prawa UE. Powstaje więc pytanie, dlaczego ustawa ta przewiduje również wspólne operacje na terytorium RP funkcjonariuszy spoza Unii Europejskiej i spoza państw należących do układu Schengen? Rozumiałbym, gdyby udział tych państw był ograniczony jedynie do wspólnych operacji ratowniczych albo przynajmniej gdyby ich udział nie dotyczył zgromadzeń na terytorium Polski. Jednak w projekcie ustawy podpisanym przez Donalda Tuska takich wyłączeń nie ma. Jedynym ,,obostrzeniem” jest to, że z wnioskiem o pomoc do kraju obcego (np. Rosji, USA) musi wystąpić Rada Ministrów, a nie Minister Spraw Wewnętrznych.
W uchwalonej przez Sejm (głosami koalicji rządzącej, SLD i TR) ustawie jest jeszcze wiele zapisów, które budzą niepokój i pytania o ich zgodność z Konstytucją. Jestem również niezmiernie ciekawy, jakie jest w tym względzie stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych odnośnie danych polskich obywateli, które będą mogły być przekazywane państwom trzecim.
Konkludując – na pytanie, czy w bardzo bliskiej przyszłości będzie możliwe ażeby demonstracja polityczna, czy marsz niepodległościowy został spacyfikowany przy pomocy przykładowo niemieckich funkcjonariuszy – należy odpowiedzieć twierdząco. I niestety nie będzie to populizm. Tłumaczenia zaś, o tym, że nie taki jest ,,duch’’ ustawy, bo chodzi o słuszne skądinąd wspólne działania ratownicze, czy antyterrorystyczne będzie nietrafione. Bo ,,litera prawa” będzie mówić również wyraźnie, że użycie obcych sił mundurowych będzie w pełni legalne przy rozpędzaniu np. antyrządowych zgromadzeń publicznych.
Ustawę powyższą może odrzucić jeszcze Senat RP, może ją także zawetować Prezydent RP B. Komorowski.

autor: Henryk Cioch

Prawnik, senator RP, profesor, pracownik naukowy KUL.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Szanowny Panie Profesorze...

Szanowny Panie Profesorze... akapit: " Rządowy projekt ustawy został przygotowany w celu realizacji prawa UE. Powstaje więc pytanie, dlaczego ustawa ta przewiduje również wspólne operacje na terytorium RP funkcjonariuszy spoza Unii Europejskiej i spoza państw należących do układu Schengen? "

O ile się nie mylę dodatek ów powstał za rządów PIS, dlatego jest stosunkowo jasne, że chodzi o państwa takie jak USA i IZRAEL..., które NIEWĄTPLIWIE PRZEZ NASZE MINISTERSTWO BĘDĄ POPROSZONE W PRZYPADKU RUCHÓW PATRIOTYCZNYCH PRZECIWKO TWORZENIU JUDEOPOLONI I BANDEROWSZCZYZNY  w naszym kraju...

 Niemców,  raczej nie zaproszą... Nie ma co się łudzić.. Jesteśmy obecnym komdominium amerykańsko-żydowskim, pod żydowskim nadzorem powierniczym, w miejscu bolszewicko-niemieckiego... Pozdrawiam

Portret użytkownika biedny_olo

1) Skoro Stany Zjednoczone

1) Skoro Stany Zjednoczone mogły oderwać się od Zjednoczonego Królestwa, a Kosowo od Serbii - to dlaczego Krym nie może oderwać się od Ukrainy, a Południowa Osetia od Gruzji?!?
2) Ci sami ludzie, którzy bronią prawa Czeczenii do oderwania się od Federacji Rosyjskiej uważają, że Abchazja nie ma prawa oderwać się od Gruzji. 
3) Rosyjskie okręty wojenne nie pływają po Zatoce Kalifornijskiej ani Meksykańskiej, Rosja nie montuje na Kubie "tarczy anty-rakietowej" - a mimo to o planowanie wojny oskarża się Rosję.

Unknw

Portret użytkownika Mojeimię44

Zgadza sie nie bylo idealnie

Zgadza sie nie bylo idealnie ale bynajmiej od poczatku nie okradali nas i nie wydoili jak zachod. Zreszta uwazam ze te uklady jak warszawski czy NATO wski ( nie biore pod uwage ekonomi) robia z Polski pole bitwy. A jest prosty sposob na to zeby stac sie centrum europy i swiata. Jest to pelne ogloszenie w mediach i prasie ( na zachodzie i wschodzie nawet przez korupcje odpowiednich mediow), ze Polska staje sie krajem neutralnym i nie uczestniczy w zadnych prowokacjach. Tak zeby kazdy obywatel na calym swiecie o tym wiedzial. Wtedy kazda agresja na nasz kraj byla by samobujstwem dla najezdzcy i opinia publiczna na calym swiecie bylaby oburzona. Dodatkowo trzeba zabespieczyc wartosc zlotowki ale nie poprzez fikcyjne sklady zlota a poprzez odpowiednie ilosci zlota wszczepione w monety i banknoty. Kazda agresja konczyla by sie wzrostem wartosci zlotowki wiec tyle osob by zaczelo inwestowac w zlotowke ze zamiast biedniec mimo wojny robilibysmy sie bogatsi a opinia publiczna i ekonomisci nie pozwoliliby by ktos zgarnal im kase spod nosa. Kazde przyblizenie wojsk naszych sasiadow do nas i kazda niefortunna wypowiedz zwiazana z agresja na nasza ojczyzne dawalaby wzrost zlotowki. To jest oczywiste. Wszystko da sie zrobic tylko trzeba stworzyc nowy ustroj polityczny. Ludzie na calym swiecie z zainteresowaniem obserwowaliby co sie dzieje w Polsce bo kazdy ciekawy byl by jak nowy ustroj sprawdza sie w praktyce a w razie powodzenia sami by chcieli zmian. W archekracji sa male szanse zeby cos nie wyszlo bo kondycja obywateli jest zintegrowana z kondycja biznesu prywatnego i panstwowego. W uproszczeniu. Jezeli np. Mamy kowalskiego i chce otworzyc biznes zglasza sie do panstwa po pieniadze na start to dostaje pieniadze z funduszu spoldzielczego. Obywatel daje pomysl a panstwo pieniadze do calkowitej realizacji planu ale zyski sa dzielone 51% osoba z biznesplanem i wnioskiem a reszta kasa spoldzielcza do podzialu na wszystkich obywateli naszego kraju. Wiec jesli firma by sie rozrastala to obywatele mieliby dodatkowy dochod miesieczny niezaleznie od wieku. Na poczatku nie bylo by latwo ale rozwoj nastepowal by blyskawicznie. Jest tylu ludzi krtorzy maja rozne pomysly ale nikt nie rozumie ich innowacyjnosci a koszta do realizacji chociazby prototypu sa nie do zdobycia. Archekracja pozwala spelniac marzenia. Ja mam nowy pomysl na naprawde innowacyjne rozwiazanie z okularami ktore zrewolucjonizowalyby cala optyke (faktycznie mam taki pomysl) i moglbym zarobic na nich miliony ale nie mam w demokracji szans. Musze czekac az bogacze to wymysla i wprowadza a wtedy kupie takie okulary. Tylko bede wsciekly zarazem myslac cyt. Cholera ja juz to chcialem zrobic 10 lat temu. To wlasnie jest demokracja. Nikt w demokracji nie bierze samego pomyslu jako produkt liczy sie egzemplarz chociazby prototypowy. Kolo sie zamyka. A pomyslcie ilu ludzi tyle pomyslow a laczac te pomysly powstaja mega pomysly. Wiec technologia zmienialaby sie z dnia na dzien duzo szybciej niz w demokracji. zlotowka bylaby silna wiec dla nas te rzeczy bylyby tanie a da innych bardzo drogie. Jesli nawet ktos nie mialby pomyslu to i tak nic by nie stracil bo zylby z pomyslow innych i z wlasnej pracy. Archekracja nie jest zawilym biurokratycznym produktem, jest prostaa regoly oczywiste. Biurokracja powoduje taka mnogosc przepisow ze bardzo czesto same one sobie przecza przez co prawo mozna interpretowac dowolnie. Archekracja jest oczywista i daje prawdziwa wolnsc poprzez mnogosc swiatow wirytualnych ale to jest z inna bajka. Wszystko jest w szkicach Archekracji. Przepraszam ze sie rozpisalem ale tak czuje. 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Neutralność Polski jest

Neutralność Polski jest niemozliwa, własnie dlatego,. że teren, jaki zajmujemy zawsze był i będzie obsarem wojny Wschodu i Zachodu. My zawsze musimy sie opowiedzieć, po której stronie będziemy walczyć...A walcząc musimy mieć potężne środki militarne.

Takie mogą nam zaoferować tylko Rosja, bo Zachód nie jest tym zainteresowany, by Polacy przetrwali.

Zachód da nam tylko tyle środków, na ile ich obecność sprowokuje Rosję do zgłądzenia każdego "piędzia" ziemi, na której owa śladowa ilość broni jest... Dla zachodu mamy być tylko pustynnym polem bitwy, "dzikimi polami", gdzie zetrą się potęgi Wschodu i Zachodu...Takim pustynnym obszarem działań przy marszu na Wschód...

Portret użytkownika Rodak

Może sie tak zdarzyć.

Może sie tak zdarzyć. Dlaczego nie mówi sie o współpracy  a trąbia bez przerwy surmy bojowe. Wiadomo nie od dzisiaj, że Rosja z jej zasobami  to łakomy kąsek dla każdego i dąży się do jej opanowania od wielu dziesiątek lat zbliżając sie coraz bardziej do granic wokółrosyjskich, a Rosja zajęła Krym dlatego, bo gdyby tego nie uczyniła, to Krym zajęli by Amerykanie  i  starali sie wyrzucić Rosje z Morza Czarnego.

Portret użytkownika ACHILES

Z NETU, ALE DOSKONAŁE : 

Z NETU, ALE DOSKONAŁE : 

~j23 : Ikonowicz ma 100% racji. Ludzie! Polsce do tej pory nikt nie zagrażał realnie. My dopiero teraz ZACZNIEMY się BAĆ.....Dlaczego chcecie utracic to co macie w Polsce. Jest lato, dzieci skończyły szkołę, jadą na wakacje, pijecie piwo i oglądacie i podziwiacie piłkarzy jak godnie wrócili w piłce nożnej, chodzicie spokojnie do kościoła. Jedyny ból, który dzisiaj macie, to czy Lewandowski będzie grał w Realu...Błogi Spokój i sielanka. Dlaczego sami w samobójczy sposób chcecie się tego pozbyć..Czy chcecie aby za rok w kościele wybuchały bomby, na lotnisku wusadzałi się islamiści. A na granicy Polski pojawiły się setki, tysięce czołgów?..PO CO WAM to. I niech mi tu nie pieprzy Macierewicz, że to co zrobił w Warszawie to właśnie dla naszego bezpieczeństwa. Bo on włożył klasyczny palec między drzwi. Polsce do tej pory nikt nie zagrażał realnie. I My dopiero teraz zaczniemy się bać... zwiń

Portret użytkownika ACHILES

Zobaczcie, co ONI zrobili z

Zobaczcie, co ONI zrobili z Naszym Narodem. 

Najpierw dali Nam, na 8 LAT złodziej oszustów i kolesi z boiska, by zadłużyli MAXYMALNIE NASZ KRAJ i uczynili z większości Polaków dziadów zarówno u Nas tu na miejscu, ale i na wygnaniu Naszych Rodaków też . 

A następnie podmienili na nową ekipę, by ta w akcie dobrej woli dała coś obywatelom, czyli 500 +, by tak uzależnić sobą polaków, jak nikt dotąd, a wszystko to po to by móc Nas potem posłać na RZEŹ w imię ich panów zza oceanu, przeciwko niezwyciężonym Rosjanom. ( 25 lat, na to tylko potrzebowali !!! ).

JAK NIEWIELE TRZEBA, BY MOŻNA BYŁO OMAMIĆ I OGŁUPIĆ WIELKI NIEGDYŚ NARÓD. 

Portret użytkownika Jaroslaw.K

Czytam tą naszą historię i

Czytam tą naszą historię i czytam, i za cholerę nie mogę doczytać, w którym to momencie byliśmy potężnym narodem z własnym, polskim królem. Sny o potędze i marzenia - dobra rzecz, lecz realia i fakty mówią co innego. Wiem, że to smutne i sam się zminusuję na początek. 

Unknw

 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Poniekąd masz rację, ale

Poniekąd masz rację, ale tylko poniekąd.. Byliśmy silnym narodem, któremu pozwolono być silnym, tylko dlatego, że miał podbijać inne bratnie narody w celu wprowadzenia watykańskiego chrześcijaństwa...

 W tym celu osadzano na polskich tronach tych obcych władców, którzy dali sięprzekupić tej bestii w Rzymie... Zresztą nie tylko u nas się to działo... ( Caryca Katarzyna - Sophie Friederike Auguste zu Anhalt-Zerbst-Dornburg, która po osobistym zamordowaniu cara- Rosjanina Romanov rządziła rosyjskim imperium mordując Słowian, rękami Azjatów)

Prawda nas wyzwoli, 

Ale najpierw nas wku*wi.

 

Strony

Skomentuj