David Rockefeller, w wieku 101 lat, przeszedł siódmą transplantację serca

Kategorie: 

Źródło: Internet

Z nadzieją na jak najdłuższe życie, "filantrop" David Rockefeller wręcz regularnie przechodzi przez zabiegi przeszczepu serca. Okazuje się, że pod koniec sierpnia bieżącego roku, miliarder otrzymał kolejny organ. Jest on obecnie jedynym człowiekiem w całej historii, który przeszedł przez siedem transplantacji serca i wciąż żyje.

 

David Rockefeller, urodzony w 1915 roku, jest obecnie najstarszym członkiem rodziny Rockefeller. Wraz ze Zbigniewem Brzezińskim założył Komisję Trójstronną. We wrześniu 2015 roku, jego majątek oszacowano na 3 miliardy dolarów i znajduje się w niewielkim gronie najbogatszych ludzi świata.

 

Pod koniec zeszłego miesiąca, David Rockefeller otrzymał już siódme serce. W 1988 i 2004 roku, przeszedł przez transplantacje nerek. Miliarder wydaje fortunę aby żyć jak najdłużej i zachować zdrowie. Jak sam często mówił, chciałby dożyć aż 200 lat, co przy dzisiejszej medycynie wydaje się możliwe do osiągnięcia.

 

Podczas gdy Rockefeller bez większego problemu otrzymuje nowe serce, obecnie w całych Stanach Zjednoczonych ponad 122 tysiące ludzi znajduje się na liście oczekujących na przeszczep. Średnio 22 osoby dziennie umierają ze względu na brak dawców organu.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika cezary

znalezienie dawcy narządu

znalezienie dawcy narządu jest bardzo trudne , ze względu na występujące odrzuty . To jakis "CUD" że gościu jest po siódmym przeszczepie, i ma sie dobrze . Czy ci ochotnicy to czysty przypadek. trudno mi w to uwierzyc .  Ale gość wygląda już jak  mumia i choć może jeszcze przeżyje ze dwa przeszczepy to raczej starzenia sie mózgu nie da sie odwrócić . przyjdzie taki dzień piekny słoneczny i kostucha zastuka do jego dzwi i nie przyjdzie po jego chomika 

Portret użytkownika tubylec

Jakie oni mają wstrętne

Jakie oni mają wstrętne krwiożercze oczy .. Rockefeller, Soros, Brzeziński i wielu innych .. skoro oczy są zwierciadłem duszy to co trzeba mieć we łbie żeby mieć takie gały? I takie stare paskudne dziady, każdy po iluśtam przeszczepach trzęsą światem. Kula w łeb każdemu i po problemie, i przeszczepy nie pomogą.

Portret użytkownika keri

"Niewiele osób w Polsce wie,

"Niewiele osób w Polsce wie, że w naszym kraju istnieje tak zwana „domniemana zgoda” na pobranie narządów do przeszczepu. Oznacza to, że jeśli nie wypełnimy odpowiedniego formularza i nie wyślemy go na adres Poltransplantu, jesteśmy potencjalnymi dawcami – czy tego chcemy, czy nie.

- Tak, a rodziny pacjentów po wypadkach są na ogół tak zdezorientowane i poddane takiej presji, iż często nie mają odwagi reagować. Sprzeciw na adres Poltransplantu wysłało w Polsce tylko kilka tysięcy osób. Ciekawym pytaniem, jakie można byłoby zadać transplantologom byłoby, czy sami wyrażają zgodę na pobranie ich organów po orzeczeniu śmierci mózgowej. Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały że tak nie jest: transplantolodzy w większości nie chcą być dawcami narządów."

Jest to cytat z arta:

http://naszeblogi.pl/35747-horror-transplantacji-smierc-mozgowa-nie-istnieje

 

Aby zastrzec okradanie z narządów należy wejść na stronę Poltransplantu:

http://www.poltransplant.org.pl/crs1.html

Sprzeciw należy zgłosić osobiście lub listownie w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów w Centrum Organizacyjno- Koordynacyjnym ds. Transplantacji w Warszawie na formularzu, który można otrzymać w zakładach opieki zdrowotnej lub na stronie internetowej www.poltransplant.org.pl.
 Po dokonaniu zgłoszenia w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, osoba zgłaszająca otrzyma listem poleconym potwierdzenie wpisu do Rejestru.
Sprzeciw jest skuteczny od daty wpisu do rejestru , która będzie uwidoczniona na potwierdzeniu.

Portret użytkownika Waldorfus

Najpierw zapytaj sam siebie

Najpierw zapytaj sam siebie gdzie żyjesz

Drogi Keri: Chyba nie jesteś aż tak naiwny, i nie myślisz że wypełnienie jakiegoś formularza i wysłanie go do jakiegoś Poltransplantu, uchroni Ciebie przed pochopnym stwierdzeniem u Ciebie śmierci mózgowej i odstąpienia od dalszych czynności reanimacyjnych?

Szanowny Keri: lekarze i ratownicy w trakcie wykonywania procedur związanych z czynnościami reanimacyjnymi na twojej ważnej osobie, nie będą wydzwaniać do jakiegoś  Poltransplantu http://zmianynaziemi.pl/comment/311632#comment-311632
czy w komputerze, w bazie danych, sprawdzać czy figurujesz jako ten który zastrzegł sobie twój brak zgody, czy nie, zanim podejmą ostateczną decyzję. Oni po prostu; a już na pewno, gdy stwierdzą, że pies/kot się o ciebie upomni, obligatoryjnie znajdą dla Ciebie przeznaczenie.

Drogi Keri: To powinieneś mieć w dowodzie osobistym (!): że nie zgadzasz się aby od ciebie, po twojej śmierci brali od Ciebie organy i ewentualnie – gdy sam jesteś uczciwy – nie zgadzasz się również na branie organów od inny zmarłych osób, bądź zwierząt. (Do swojego oświadczenia dodaje jeszcze że nie chcę organów od świń psów i kotów. Zapomniałem o nich i wstydzę się tego.)

I o to mój przyjacielu powinniśmy walczyć. A Poltransplant, to mi się z tirami które wyprzedzają na trzeciego i chcą mnie rozjechać kojarzy, a nie z uczciwym etycznym prawodawstwem. Zamontowałem sobie z tył na kufrze od skutera kamerę; mogę Tobie podrzucić kilka ciekawych filmów: o kierowcy tira "Poltraxxxx" jak strzeże za mną zęby i chce mnie rozjechać bo za wolno jadę. Taka jest Polska cała i kultura w niej. I zanim się ona nie zmieni, mowy nie ma na temat etycznych przeszczepów i zgody na nie.
 

Egzystencja Minerwa: Ziemio! – tyle razy do ciebie wracałam... Kiedyś, na pewno znowu się spotkamy – powiedziała gdy odchodziło Spełnienie Ziemia.

Strony

Skomentuj