David Cameron zapowiedział referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W naszym niewolniczym społeczeństwie, każdy przejaw chęci secesji z eurokołchozu jest odbierany jako godna pożałowania myślozbrodnia. Okazuje się jednak, że brytyjski premier, David Cameron po spotkaniu z królową Elżbietę II, nie zawahał się ogłosić referendum w sprawie przyszłości członkostwa tego kraju w Unii Europejskiej. Odbędzie się ono w 2017 roku.

 

Brytyjski premier już dawno obiecywał, że jeśli zdobędzie większość w parlamencie to ogłosi referendum w sprawie pozostania UK w ramach masońskiej organizacji zwanej Unią Europejską.

"Tak, będziemy mieli referendum w sprawie naszej przyszłości w Europie" - powiedział Cameron.

Okazało się, że Partia Konserwatywna, prowadzona przez Camerona dzięki ordynacji wyborczej uzyskała sensacyjnie wysokie zwycięstwo w wyborach parlamentarnych i zapewniła sobie wyłączne prawo do utworzenia rządu. Konserwatyści będą mieli aż 325 miejsc w parlamencie to tylko o jedno miejsce mniej niż wymagana większość.

 

Partia Camerona stała się beneficjentem promowanego przez niektóre siły w Polsce systemu Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Właśnie z tego powodu partia UKIP, Nigela Farage, mimo 14% poparcia w społeczeństwie wprowadzi do parlamentu tylko 2 posłów. Takie są niestety skutki wprowadzenia JOW-ów, które zacementowały polski Senat i skutecznie uczyniły to samo w UK. Przez JOW-y wola dużej części wyborców z Wielkiej Brytanii została po prostu zignorowana.

 

Czy Wielka Brytania może wyjść ze struktur Unii Europejskiej? Oczywiście, że tak. Kraj ten od zawsze chlubił się swoją "splendid isolation" (wspaniałe odosobnienie), którą zapewnia status wyspy. Podstawowe pytanie brzmi czy Wielka Brytania potrzebuje UE czy raczej UE potrzebuje w swoim składzie Wielkiej Brytanii? Odpowiedź jest niejednoznaczna, ponieważ trudno oszacować jak zachowa się brytyjskie społeczeństwo.

 

Z pewnością większość emigrantów mieszkających w tym kraju poprze pozostanie w strukturach unijnych. Podobnie może postąpić duża część rdzennych Brytyjczyków, którzy widzą zyski w stowarzyszeniu. Na przykład kupują obecnie dużo nieruchomości w Hiszpanii czy Portugalii, które są członkami wspólnoty. Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej może bardzo skomplikować życie takich ludzi.

 

David Cameron kwestię referendum z pewnością wykorzysta politycznie i to nie tylko w kraju, ale na arenie europejskiej polityki. Będzie to po prostu straszak, który pozwoli mu wywierać nacisk na masonów z Brukseli. Dzięki temu brytyjski premier będzie mógł wytargować coś dla swojego kraju.

 

Dopiero potem zadecyduje jak będzie formowana oficjalna propaganda rządowa. Od tego jak temat będzie przedstawiany w mediach bardzo dużo zależy. Jeśli napędzi się kampanię strachu tak jak uczyniono w przypadku szkockiego referendum secesyjnego, to ludzie zagłosują zgodnie z oczekiwaniami rządu. Brytyjczycy z pewnością będą też manipulować sondażami, tak jak stało się podczas ostatnich wyborów parlamentarnych. Można się zatem spodziewać podobnych sytuacji podczas tego planowanego referendum.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika excar

@ ford i lol-ek Jak macie tak

@ ford i lol-ek
Jak macie tak ograniczone móżdżki że widzicie w Polsce tylko to "zapier****nie i papierowe mieszkanie za franki"  to oceniacie wg nich. Nie wpadnie ci nawet do głowy jeden z drugim że można i Polsce na przekór wszystkiemu żyć godnie i szczęśliwie ?
Trzeba tylko podejmować odważne decyzje życiowe. Można ,wiem  z własnego doświadczenia, żyć w tak zwanej równoległej rzeczywistości,ignorując prawie zupełnie aparat państwowy. Produkować samemu większość potrzebnej żywności ,meble dla siebie.Można pięknie mieszkać (za niewielkie pieniądze) w otoczeniu przyrody ,prawie w lesie.Kontakt z urzędnikiem tylko w przypadku spraw związanych z rejestracją pojazdu i co 10 lat na wymianę dowodu osobistego.
Słyszał może jeden z drugim o ruchu anastazjowym (W.Megre jako autor)? To jedna z alternatyw przeciwko zarazie materialistycznego zdegenerowanego świata.  No cóż,każdy wybiera i ocenia według światopoglądu i możliwości i potrzeb intelektualnych i egzystencjonalnych

Portret użytkownika Sajgoniarz

Ja uważam że najwłaściwszy

Ja uważam że najwłaściwszy sytem to taki gdzie :

1. Wszystkie osoby działające na rzecz państwa - od samego prezydenta, premiera, senatorów, posłów, aż do burmistrzów i włodarzy gminnych pracują bezpłatnie na rzecz państwa i mają własnie źródło utrzymania. (Póki co to działa tak, że zarabiają krocie, siedząc na swoich IPodach,a które tylko potem rozmnażają). System ten działał dobrze w Grecji.
2. Jeden człowiek - jeden głos.
2a. Wprowadzenie w szkole podstaw języka ustawodawczego i politycznego, tak aby ludzie byli świadomi tego co mówi dana ustawa, oraz by zachęcić ich do brania aktywnego i świadomego udziało w życiu politycznym. (W przeciwieństwie że większość społeczeństwa olewa politykę, a jak już się nią zajmują to wchłaniają jedynie obietnice kandydatów, że będzie "lepiej" i mało kto myśli nad tym czy słowa danego kandydata mają jakieś pokrycie i są do realizacji w czasie kadencji)
2b. W dobie dzisiejszej cyfryzacji i dostępu do internetu wciąż dziwi mnie że ktoś taki jak poseł jest potrzebny i KAŻDY kto ukończył 18 rok życia powinien mieć możliwośc głosowania za konkretnymi ustawami tworzonymi przez ministrów (Którzy powinni zarabiać jedynie na ustawach przegłosowanych przez społeczeństwo) 
A co do tematu to biję brawo Cameronowi, bo może nie jest osobą, którą lubię, ale przynajmniej wie że UE to jedna wielka głupota, i dopóki człowiekiem rządzi chęć zysku i władzy, takie "unijne" twory nie mają sensu.

Portret użytkownika Rocky

kolego, nie wiem czy sam

kolego, nie wiem czy sam rozumiesz to co piszesz-politycy pracujacy za darmo, jezyk ustawowy w szkole, spoleczenstwo glosujace za ustawami, na koniec Cameron-madry czlowiek bo chce wyjsc z uni.
 
powiem ci co ja mysle o tym co napisales.
 
1.nikt ale to NIKT dzisiaj nie bedzie pracowal za darmo-w zaden sposob, nawet ludzie zbierajacy pieniadze dla agencji charytatywnych maja placone, ten pomysl to jakas mzonka, ile masz dzisiaj czasu dla siebie? 3/4 spoleczenstwa zapyerdala nascie godzin dziennie z dojazdami zeby  wykarmic rodzine-teraz niech te 2 godziny dziennie co im zostaje poswieca na tzw. prace spoleczne/polityczne-tak zeby w kraju bylo lepiej. jakos tego nie widze. mozna im placic, ale sume nieco ponad srednia krajowa, nic poza tym.
2.jezyk ustawowy w szkole? czytales kiedys jakas ustawe?jakakolwiek? jest celowo tak napisana zeby zaden czlowiek z IQ na srednim poziomie nie byl w stanie zrozumiec niemal nic. tzw.legaleese jezyk to pyerdolenie w taki sposob zebys nigdy nie zakumal, a kazdy cwaniak przetrenowany w tych herezjach mogl je zinterpretowac jak mu sie tylko podoba. 
dzieci w szkolach dzisiaj maja problem skupic sie dluzej niz 3 minuty na jednym zadaniu, ty chcesz ich uczyc "jezyka ustawodawczego?" wtf???
poza tym, jakbys wiedzial czym sa te brednie zwane ustawami, to bys wiedzial ze nikt kto nie chce nie musi sie tego sluchac, wiec nie ma potrzeby sie tego uczyc.
3.cameron i wyjscie z EU. nie wiem ile masz lat ale jak jeszcze nie zauwazyles ze zaden z tych pajacow na gorze nie bedzie niczego naprawial to pewnie zyjesz gdzies na malutkiej wiosce na alasce.
ten moloch zwany EU powstal na zadanie krolowej, i jezeli Anglia kiedykolwiek wyjdzie z EU to oglaszam tu publicznie ze nazwe sam siebie kompletnym idiota i przeprosze cie serdecznie. na razie sie na to nie zanosi.

Portret użytkownika odważniak

Zawsze tak uważam. Że

Zawsze tak uważam. Że człowiek, który nie osiągnął sukcesu zarządzając własną firmą w legalny sposób nie może pchać się do zarządzania państwem, gdyż g.wno o zarządzaniu i gospodarzeniu wie i idzie tam tylko po łatwą kasę i immunitet. Powinien być jakiś próg majątkowy - masz firmę, zarobiłeś milion legalnie, to możesz zostać burmistrzem. Masz trzy miliony - wojewodą. Masz pięć - posłem itd. Skończyłoby się wstawianie przygłupów na stanowiska, zaczęłaby się zdrowa praca w firmach zarząďzanych wydajnie przez tych, co mają polityczne aspiracje, ludzie, pracownicy i ich znajomi wiedzieliby pocztą pantoflową, czy dyrektor to szuja wyzyskiwacz, czy wódz sprawiedliwy i mielibyśmy szansę jako cywilizacja przetrwać. A nie tak jak teraz gospodarzą nami złodzieje i dorobkiewicze/kombinatorzy, czyli tacy, co więcej włożyli w plakaty zaśmiecające okolice, których nawet później nie sprzątają, albo mają lepsze znajomości i naobiecywali cudów. Obiecanki cacanki i zawsze nic. Od 20 lat słyszę obiecanki i jest coraz gorzej. Założenie firmy to stryczek, praca na śmieciówce to samo. ZUS marnuje kasę na armie pracowników, rząd to samo, policja zabija ludzi za to, że weszli na trawnik, zamiast łapać tych, co włamali się do domu Babci i ukradli wszystkie pierścionki na czarną godzinę, po tygodniu śledztwo umorzone. Mandatuje pieszych co taszczą dwie torby z przystanku i nie mają siły taszczyć ich po schodach przejścia podziemnego, tylko przebiegają pustą ulicą zamiast łapać okradających budżet miasta itd. Nie chcę się wk.wiać przed snem, bo nie zasnę.

Portret użytkownika achiles

"Na linii frontu". Ćwiczenia

"Na linii frontu". Ćwiczenia "Jade Helm 15" budzą kontrowersje w USA. Kraj obiegła kuriozalna teoria spiskowa
Stany Zjednoczone od kilku dni żyją kuriozalną sprawą, którą większość komentatorów określa mianem "teorii spiskowej". Chodzi o ćwiczenia wojskowe w siedmiu stanach amerykańskiego południa, które rzekomo miałyby być "przykrywką" do wprowadzenia stanu wojennego. O emocjach, jakie sprawa ta wywołała w USA, może świadczyć fakt, że w sprawie tej "tezy" głos zabrały m. in. Biały Dom, Pentagon, władze Teksasu oraz ... Chuck Norris, tym razem występujący w roli politycznego komentatora.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/na-linii-frontu-cwiczenia-jade-helm-15-budza-kontrowersje-w-usa-kraj-obiegla/f1knr9
KOMENTARZ: 
wielkopolanin : Stany Zjednoczone - symbol wolności, swobód obywatelskich i demokracji - budują ogrodzone drutem kolczastym obozy. Na ich terenie znaleźć można wielkie piece, a w ich pobliżu... stosy plastikowych trumien. W obozach tych znajdują się rampy kolejowe, do których prowadzą bocznice, co powoduje, iż niektórym przypominają one niemieckie obozy koncentracyjne. Media amerykańskie ostrzegają: władze przygotowują się do przetrzymywania dużej liczby ludzi, niezależnie od tego, jaka będzie aktualnie potrzeba - czy będą to terroryści, niechciani emigranci, czy może protestujący obywatele.

Dziennikarzom sieci CBS z Denver udało się wejść na teren obozu i filmować przez kilka minut wszystko to, co było możliwe do sfilmowania. Po kilku chwilach nakazano im opuszczenie terenu i wyjaśniono, że władze stanowe w odpowiednim czasie ujawnią cel oraz charakter tego obozu.
Wpiszcie w wyszukiwarkę FEMA .
I TAK SIĘ KOŃCZY SEN AMERYKAŃSKI O WSZECHMOCY KAPITALIZMU I DEMOKRACJI, więc czas przygotować MASY, do tego poprzez tego typu niby ĆWICZENIA. 

Portret użytkownika Medium

achiles napisał: "Na linii

achiles wrote:

"Na linii frontu". Ćwiczenia "Jade Helm 15" budzą kontrowersje w USA. Kraj obiegła kuriozalna teoria spiskowa
Stany Zjednoczone od kilku dni żyją kuriozalną sprawą, którą większość komentatorów określa mianem "teorii spiskowej". 
"Pentagon sources say that a civil war is possible between the US military and mercenary armies paid by the Khazarian Mafia. The recent talk in the Khazarian propaganda press about some operation called “Jade Helm” is aimed at inciting Americans into believing US armed forces are their enemy. In addition, the Khazarians are now saying ISIS (Israeli Security Intelligence Service) is in the US ready to start trouble."
http://hipknowsys.blogspot.com/2015/05/benjamin-fulford-may-11-2015-engineered.html

Portret użytkownika achiles

Kapitał zagraniczny ucieka z

Kapitał zagraniczny ucieka z Wielkiej Brytanii.Przez ostatnie 15 miesięcy inwestorzy wyprowadzili z Wielkiej Brytanii 356 mld dolarów. Zdaniem analityków, jednym z głównych czynników takiego zachowania były obawy rosyjskich inwestorów po wprowadzeniu sankcji.Tylko w pierwszych trzech miesiącach 2015 roku odpływ kapitału z Wielkiej Brytanii wyniósł 68 mld dolarów, jednocześnie w marcu ten wskaźnik wyniósł 24 mld dolarów — podaje brytyjski Times, powołując się na dane firmy consultingowej CrossBorder Capital.  Udostępniane przez spółkę informacje stanowią tylko rezultat ruchu kapitału i nie pokazują, gdzie uciekają pieniądze i skąd napływają. Jak pisze gazeta, spółka uważa, że na masowy odpływ kapitału wpłynęły trzy podstawowe czynniki: Rosja i Ukraina, obawy związane z referendum w sprawie niepodległości Szkocji i niepewność, związana z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 7 maja.   CrossBorder Capital uważa, że rosyjskie pieniądze zaczęły opuszczać Wielką Brytanię w ubiegłym roku po tym, jak wobec Rosji zostały wprowadzone sankcje za jej stanowisko w ukraińskim konflikcie. Eksperci podkreślają, że ta sytuacja pogorszyła się w grudniu 2014 roku, gdy prezydent Rosji Władimir Putin wezwał biznesmenów do przeniesienia kapitału z powrotem do rodzinnego kraju.  CrossBorder Capital prowadzi statystyki ruchu kapitału od 35 lat, przez cały ten czas kraj był atrakcyjny dla inwestorów — przypomina The Times.  Według danych spółki, po raz ostatni znaczny odpływ finansów był związany z wyborami parlamentarnymi w latach 2005 i 2010, jednak nie miał aż takiej skali. Według słów szefa CrossBorder Capital Mike'a Howella, przytoczone statystyki „wyraźnie pokazały, że pieniądze opuszczają szterlinga…". Są to brytyjscy inwestorzy, którzy chcą zainwestować w zagraniczne aktywa, albo też zagraniczni inwestorzy, którzy chcą opuścić Zjednoczone Królestwo".

Portret użytkownika achiles

To ma być KARA, za zrywanie

To ma być KARA, za zrywanie się NASZEJ CZĘŚCI EUROPY z paska samozwańczego NASZEGO PANA ZZA OCEANU, w dążeniu do KONFRONTACJI MILITARNEJ Z ROSJĄ, na ich życzenie. No i dobrze, niech spadają i już więcej, nie pojudzają, do rzezi EUROPEJCZYKÓW I ROSJAN, wbrew LOGICE I WSZYSTKIEMU, co dobrego EUROPA I ROSJA mogą osiągnąć współpracując, zamiast wzajemnie się mordując, na zlecenia SZATANÓW ZZA OCEANÓW i ANGLOSKICH KRÓLÓW.
 
Szefowa europejskiej dyplomacji Federica Mogherini nie uważa Rosji za uczestnika niestabilności na Ukrainie. Jednocześnie podkreśliła ona konieczność zachowania antyrosyjskich sankcji UE.„Wśród europejskich priorytetów znalazło się zaprzestanie przemocy na południowym wschodzie Ukrainy. Nasze wysiłki mają na celu całkowitą realizację mińskich porozumień" — czytamy w oświadczeniu Federici Mogherini podczas jej spotkania ze studentami Uniwersytetu w Pekinie. „Sankcje to narzędzie. Będziemy wykorzystywać je, dopóki mińskie porozumienia nie zostaną zrealizowane w pełnym zakresie" — powiedziała Federica Mogherini.  Podkreśliła także, że Moskwa jest „konstruktywnym partnerem" i że „zdestabilizowana i odizolowana Rosja nie leżą w interesie UE". 
Stephen Cohen, żydowski  historyk,  profesor Uniwersytetu Princeton  w USA jest przekonany, że  świat przeżywający obecnie okres geopolitycznych transformacji, nigdy nie będzie już taki sam, jaki był jeszcze pięć czy sześć lat temu. Dziś wepicentrum globalnych transformacji politycznych znajduje się Ukraina, a kluczowa konfrontacja odbywa się między USA i Rosją. Udział Rosji w ukraińskim konflikcie jest rozpatrywany przez polityków jak naruszenie międzynarodowego porządku, który ukształtował się po rozpadzie ZSRR.  Cohen uważa jednak, że ład poradziecki został naruszony na długo wcześniej - w czasie, gdy USA bombardowały Serbię. „Twierdzenie, że Putin niszczy stworzony w Europie ład poradziecki, pomija ten fakt, że Rosja była z niego celowo wykluczona” – powiedział Cohen dodając, że Rosji nigdy nie zapraszano do stania się częścią europejskiego porządku. Zamiast tego Sojusz Północnoatlantycki rozszerzał swoją obecność do granic Rosji. Równocześnie Europa dzieli się pod wpływem odbywającej się zmiany orientacji Chin. To zjawisko nie ma globalnego efektu, ale, jak uważa analityk, bez wątpienia wpływa na połowę świata.
     
         

Strony

Skomentuj