Daty przydatności są nietrafione. Oto lepsze sposoby na stwierdzenie, czy jedzenie nadaje się do spożycia

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Choć w stwierdzaniu, czy dany produkt spożywczy jest nadal zdatny do spożycia najbardziej pomaga nam nadrukowana na opakowaniu data przydatności, nie zawsze warto się nią sugerować. W wielu przypadkach wyrzucamy do śmieci jeszcze dobre pokarmy, a nieco rzadziej może zdarzyć się, że zjemy coś zepsutego, ponieważ data wskazywała na to, że jest nadal dobre. Dlatego warto znać kilka przydatnych wskazówek na temat zdatności do spożycia poszczególnych produktów.

Jajka

Skorupki jajek mają porowatą powierzchnię, która wraz z ich starzeniem się przepuszcza powietrze gromadzące się między skorupką a jajkiem. Stąd prosty sposób na sprawdzenie, czy jajko jest nadal zdatne do spożycia. Wystarczy umieścić je w naczyniu z wodą. Jeśli jajko unosi się na wodzie, jest zepsute. Jeżeli zatonęło – nadal możemy je zjeść!

Jogurt

Otwarty jogurt możemy przechowywać w lodówce od 1 do 3 tygodni. To dzięki żywym kulturom bakterii, które działają jak naturalny konserwant. Jeśli jednak jogurt jest zepsuty, na jego powierzchni zgromadzi się duża ilość cieczy, a zapach zmieni się na ostrzejszy. W zaawansowanym stadium po prostu zaobserwujemy pleśń.

Mięso

Gdy surowe mięso się popsuje, oprócz nieprzyjemnego zapachu, zaobserwujemy także zmianę w jego wyglądzie. Mięso pokryje się warstwą lepkiego śluzu, może również zmienić swój kolor na poszarzały.

Oliwa z oliwek

Zdatna do jedzenia oliwa z oliwek ma przyjemny, aromatyczny zapach oraz smak. Jeśli się popsuje, jej zapach staje się bardziej chemiczny i może zacząć przypominać olej silnikowy lub klej.

Ryba

Surowe ryby powinny być przechowywane w lodówce, a i tak termin ich ważności wynosi do 36 godzin od zakupu. Zepsuta ryba, jak każde inne mięso, pokrywa się śliską powłoką, która bardzo nieprzyjemnie pachnie.

 

Warzywa

Popsute warzywa bardzo często pokrywają się pleśnią. Mniej widoczną oznaką ich niezdatności do spożycia jest zmiana koloru na żółtawy.

Wiele osób uważa, że warzywa, które zwiędły, nie nadają się już do jedzenia. Nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Jeśli nie ma innych oznak, warto spróbować włożyć warzywo do zimnej wody. W ciągu 10-15 minut może ono na nowo odzyskać swój zdrowy wygląd.

Mleko

Oprócz bardzo nieprzyjemnego zapachu i gryzącego smaku, zepsute mleko zmienia także swoją teksturę. W cieczy pojawiają się większe lub mniejsze grudki.

Owoce

Podobnie, jak w przypadku warzyw, zepsute owoce żółkną. Dodatkowo zanika u nich skórka i zaczynają nieprzyjemnie pachnieć. 

Chleb

Jeśli zauważysz pleśń na pojedynczej kromce chleba, oznacza to, że należy wyrzucić cały bochenek. To, co widzisz gołym okiem, jest największym skupiskiem pleśni, jednak jej zarodniki zdążyły już rozprzestrzenić się po całym produkcie. Pamiętaj jednak, że tzw. czerstwy chleb, czyli zeschnięte kromki, nadal nadaje się do spożycia.

Ser

Im bardziej miękki i wilgotny ser, tym szybciej się psuje. Zepsuty ser zwykle pachnie i smakuje jak kwaśne mleko. Może pojawić się także pleśń. Twardsze sery psują się o wiele wolniej. W wielu przypadkach wystarczy odciąć zeschniętą warstwę, a środek nadal będzie zdatny do spożycia.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Adrem

Tak na prawdę, to nic co

Tak na prawdę, to nic co przedstawiono na zdjęciu regału w supermarkecie nie nadaje się do spożycia.

Trzeba jeść prawdziwe jedzenie a nie sprzedawaną nam chemię spożywczą , ładnie nazwaną,  w ładnych foliowych opakowaniach.

Nie patrz na datę, nie chodź tam i już.

Portret użytkownika Kmieć

Mam zastrzeżenie tylko do

Mam zastrzeżenie tylko do jednego punktu.

Mleko (prawdziwe, naturalne) się nie psuje. Mleko takie się zsiada, czyli robi się kwaśne mleko. Pychota Słowian, szczególnie z młodymi ziemniakami.
Głupie Anglosasy twierdzą natomiast, że zsiadłe mleko to mleko popsute,  i na sam jego widok rzygają jak koty - głupole.

A to co ludzie kupują w sklepach jako mleko, to obok mleka nawet nie stało. To jest toksyczna "zupa" z martwych bakterii, zabielana jakimś świństwem. I ten płyn, i owszem, ten się psuje, a zepsuty cuchnie jak sto tych, no... sami wiecie...

Portret użytkownika ziolo.ziolo

Wiekszosc produktow ktore sa

Wiekszosc produktow ktore sa na polkach sklepowych nie nadeje sie do spozycia i nie chodzi tu o date. Przyjmimy np taki chleb wykonany z z pszenicy gmo (98% produktow z  przenicy serwowanej na polkach jest juz gmo) naladowanej glifosatem i innymi herbicydami na etapie produkcji surowca, pozniej na etapie wypieku chleba piekarnia laduje do niego swoja chemie tzw. polepszacze (o tym slyszalem juz 10 lat temu teraz pewnie maja jeszcze lepsza chemie). Glifosat i pochodne a mamy go juz w wiekszosci produktow spozywczych jest trucizna a jakie szkody wywoluje w organizmie wystarczy poczytac lub obejrzec filmy na yt z reszta juz nawet sad w usa przyznal racje ludziom ktorzy pozwali monsanto, znajoma ktora bada surowce od czolowych producentow na chromatografie powidziala ze herbicydy sa juz nawet w surowcach zielarskich czyli np w melsie lawendzie. Rolnik wali randap juz pod wszystko z zywnoscia wlacznie oczywiscie najwieksze stezenie maja rosliny gmo poniawaz spryskuje sie randapem nie tylko przed uprawa ale i podczas wzrostu poniewaz jest na niego odporna i wbudowuje go swoje struktury.

Portret użytkownika SurvivorMan

Daty ważności są tylko po to,

Daty ważności są tylko po to, żeby konsument wyrzucił gdy się data skończy i nie zdąży zużyć, a następnie poszedł po kolejną porcję do korposklepu! Chodzi o napędzanie sprzedaży...
Natomiast każdy kto ma mózg, sprawdzi przed wyrzuceniem, czy aby na pewno należy to wyrzucić...
Polska to kraj gdzie w większości domów, przygotowywanie przetworów na zimę jest niemal sportem narodowym! I co? Nasze mamy, czy babcie, naklejają jakieś daty ważności? NIE... Co najwyżej rok produkcji, bo wiele przetworów jeśli jest prawidłowo wykonanych, leży w spiżrniach latami i może po latach być spożywana, więc warto potem zaczynać konsumpcję od najstarszych na półce. Ot i cała filozofia...

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Alvi

Dokładnie. Oglądałem jakiś

Dokładnie. Oglądałem jakiś program traktujący o żywności w Usa. Ichni sanepid jasno stwierdził, że daty przydatności na produktach niewiele mają się do rzeczywistości. To producent ustala taką, a nie inną datę i wiele produktów zostanie niepotrzebnie wyrzuconych, dlatego trzeba podchodzić do tego zdroworozsądkowo. Inna sprawa, że np. w Usa 40% wyprodykowanej żywności nigdy nie zostanie sprzedana ze względu na jej nadmiar na rynku. 

Skomentuj