Czy zniszczenie Morza Północnego może ochronić ludzi przed wzrostem poziomu wody oceanów?

Kategorie: 

Źródło: tg

Holenderski oceanograf zaproponował budowę dwóch gigantycznych tam jako rozwiązania problemu podnoszącego się poziomu mórz.

 

Śmiesznie ambitna koncepcja, która zasadniczo obejmowałaby pokrycie całego Morza Północnego, została przedstawiona przez naukowca rządowego dr Sjoerd Groeskamp jako „technicznie wykonalna”. Ma to być odpowiedź na zwiększone ryzyko powodzi dla milionów Europejczyków, mieszkających w nisko położonych regionach przybrzeżnych.

 

Plan przewiduje budowę dwóch tam, tj. jednej między Szkocją a Norwegią o długości 475 km i drugiej między wybrzeżem Francji a południową Anglią o długości 160 km. Projekt ten, znany jako Korpus Morza Północnego, ma kosztować do 500 miliardów euro.

 

W niedawno opublikowanym artykule naukowcy zauważyli, że taką konstrukcję można „łatwo” zbudować, ponieważ głębokość Morza Północnego w tych regionach rzadko przekracza 127 metrów.

 

„Obecnie możemy budować stacjonarne platformy na głębokościach przekraczających 500 metrów, więc taka tama wydaje się wykonalna” - powiedział Groeskamp.

 

Jednak nie wiadomo, czy tak gigantyczny projekt stanie się rzeczywistością. Na razie Oosterscheldekering to największa z trzynastu istniejących zapór i barier sztormowych, zaprojektowana w celu ochrony Holandii przed powodzią z Morza Północnego.

 

 

„Myślę, że zależy to od tego, o jakim czasie myślimy” - powiedziała profesor Hannah Kluk z University of Reading. „Jeśli spojrzymy wstecz setki lat temu, dokonaliśmy znaczących zmian w naszym krajobrazie, a Holandia jest tego przykładem. My, ludzie, możemy robić przecież niesamowite rzeczy”.

 

Naukowcy ostrzegają, że globalny brak rozwiązania problemu emisji może oznaczać, że projekt „ekstremalnej” infrastruktury jest potrzebny, aby uchronić miasta przed zatopieniem.  Plan oznaczałby również, że Morze Bałtyckie utraciłoby bezpośredni dostęp do reszty oceanów na świecie. W rezultacie powstałoby ogromne jezioro na południu i wschodzie Wielkiej Brytanii, wokół zachodniej Norwegii, północnej Francji i objęłoby całe wybrzeża Danii, Szwecji, Finlandii, Estonii, Łotwy, Litwy, Polski, Holandii i Niemcy. Naukowcy przewidują, że pomyślne zakończenie projektu może ochronić 25 milionów Europejczyków przed wzrostem poziomu morza w nadchodzących stuleciach.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika euklides

Potem zostaje jeszcze

Potem zostaje jeszcze zbudować tamę pomiędzy Azorami, a Grenlandią, kolejną od Maroko do Trynidadu i Tobago, no i jeszcze walnąć coś pomiędzy Islandią, a Kanadą oraz dociągnąć to do istniejącej tamy, żeby uchronić pozostałe 99% miast przed zalaniem. Na koniec zrobić park wodny na środku Oceanu Atlantyckiego z gigantyczną zjeżdzalnią, po której będą zjeżdżać turyści z międzynarodowej stacji kosmicznej.

Portret użytkownika Px

Podnosi się im lub opada ale

Podnosi się im lub opada ale za inną zaporą tymnaukfcom.Mieszkam nad brzegiem morza Irlandziego.Od ponad 200 lat była tu miejscowość turystyczna linia brzegowa jak była tak jest w tym samym miejscu i na tym samym poziomie a od trzydziestu lat im się podnosi bo tyle już lat słyszę te brednie.Nie kto chce sprawdzi sam we wiadzrze zimą lub w czymś miejszym w zamrarzarce lód który wyjdzie po za rant wiadra będzie wystawał nawet 20% powyżej gdy się roztopi poziom wody będzie poniżej rantu ok.20% kurcze czy to takie skąplikowane.No chyba,że chodzi o te 500 miliardów by wyrwać wtedy to ma sens nawet gdyby to pranie łepetyn miało potrwać jeszcze parę lat.Ech..... 

Portret użytkownika eljasz

NAJLEPSZE ROZWIąZNIE -

NAJLEPSZE ROZWIąZNIE - wykorzystać wieże wydobywcze na morzu północnym do pompowania POWIETRZA W MIEJSCE ROPY i tym samym kontynent się podniesie jak na balonie... , DLA SZTUCZENJ INTELIGENCJI WSZYSTKO JEST MOżLIWE myślenie neuronami dymy i dyma twoje EGO  jak to widać po manekinie nazywającym się tutaj "małpa z inteligencją" HOMO SAP....

www.lifechip..pl

 

Portret użytkownika Mojeimię44

Ale bzdura. Co to za naukowcy

Ale bzdura. Co to za naukowcy? Moim zdaniem trzeba na brzegach Sahary ustawić wielkie pompy wody jednocześnie odsalające tą wodę i wodę tą rozprowadzać po całej Saharze tworząc zbiorniki słodkiej wody i rzeki. Sahara się zazieleni i będzie mogła być skolonizowana. Koszt operacyjny dużo mniejszy niż jakieś tamy a wyniki pomogą znacznie zredukować przeludnienie. Spytacie się co z solą? Sól można umieszczać w otworach po starych kopalniach węgla itd. proste? Pewnie, że proste. Potrzebne są tylko chęci. Niestety w świecie gdzie nie dąży się do kolonizowania ziemi a wymyśla się kolonizowanie Marsa nigdy nie będzie dobrze. Multimiliarderzy rządzą światem a nie politycy co powoduje, że powstają jakieś chore ambicje podboju kosmosu w momencie kiedy ziemia umiera. Powierzchnia Sahary jest tak wielka, że pochłonie ona wielkie ilości wody jak gombka poza tym jeśli już się napełni wytworzy własne struktury redyspozycji tej wody co przyczyni się do zmiany na lepsze całego ekosystemu na świecie. Znikną wichury i trąby powietrzne, klimat stanie się bardziej przyjazny i zwiększy się ilość tlenu w atmosferze. Ehhh ludzie co my robimy?

Strony

Skomentuj