Czy zdaniem lewicy krowy są gwałcone przez byki?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Po kogutach gwałcących kury postępowa lewica zaskoczyła nas tym, że gwałcicielami są również byki, które gwałcą krowy. Na ten ważny temat wypowiedziała się pani dr Sylwia Spurek, która niedawno została posłanką Parlamentu Europejskiego. Objaśniła ona problem krów słynnemu Jaokowi z pyta.pl 

 

Niedawno Internet obiegły informacje o transseksualnych feministach, którzy zorientowali się, że kury są gwałcone przez dominujących je samców zwanych kogutami. Postanowili je rozdzielić i kury trzymać w kurniku, a koguty w kogutniku. Okazuje się, że zwierzęcy proletariat jest poszerzany, o gwałcone krowy.

 

Ludzie z tytułami naukowymi rozprawiają o gwałceniu krów przez byki tak jakby nie było to żadne szaleństwo. Skoro społeczeństwo na to nie reaguje oznacza to, że mogło zostać sprowadzone do tego samego poziomu absurdu jaki osiąga nowoczesna postępowa lewica.

 

Opowiastki o gwałtach na kurach i na krowach są ostatnio wygłaszane taśmowo przez licznych aktywistów lewicowych. Można zatem uważać, że to co opowiadają nie jest tylko ich prywatnym szaleństwem, ale jest to wariactwo w jakiś sposób zorganizowane, które ma określony cel - czyli redukcja spożycia mięsa.

 

Fanatycy klimatyczni opowiadając o gwałconych kurach i krowach dają do zrozumienia, że po węglu obrali sobie kolejną ofiarę, którą zostanie hodowla bydła i drobiu. Ich zdaniem ludzie powinni być wegetarianami, a z produkcji mięsa należy zrezygnować, dlatego będą usilnie zmieniać nasz świat wedle swoich oczekiwań. 

 

Fakt, że osoby takie jak pani Spurek nie tylko nie są rugowane z debaty publicznej, ale wręcz w niej brylują, oznacza, że lewica osiąga sukcesy w narzucaniu swojego zdania w oparciu o retorykę żywcem wyjętą z filmów Monthy Pythona.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika keri

Devoratus, tak dawno Cię nie

Devoratus, tak dawno Cię nie było, że myślałam, iż jesteś legendarny Smile

A Ty wszedłeś z ostrym seksem, niezłe wejście Biggrin

Odnośnie tych krów: hodowcy chyba uważają je za masochistki, skoro zakładają im na cycki dojarki płukane w ługu, po których mają notoryczne zapalenia tychże. Na zapalenia cycków dostają antybiotyki i dlatego mleko jest reklamowane jako zdrowe. Jest wręcz lecznicze Biggrin

Orwella Partia w "Rok 1984" to kościół kat.  Precz ze światem Orwella! https://zmianynaziemi.pl/comment/494516#comment-494516

Portret użytkownika nel35

Jak to w przyrodzie.

Jak to w przyrodzie.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/2029020,114873,11916920.html

 

100 lat temu angielski badacz polarny przyjrzał się życiu pingwinów. Jego obserwacje były szokujące. Pingwiny rozpierała seksualna chuć prowadząca do zabijania partnerek, a nawet nekrofilii. Jego notatki - zbyt trudne do przełknięcia na początku XX w. - przeleżały w szufladzie cały wiek, aż natknął się na nie naukowiec z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie.

George Murray Levick wziął udział w słynnej ekspedycji Roberta Scotta, z której wielki odkrywca nigdy nie wrócił. Sam Levick nie poszedł na biegun południowy, tylko pozostał na przylądku Adare we wschodniej części Antarktydy. Przez wiele miesięcy obserwował tam pingwiny Adeli (białookie) podczas sezonu rozrodczego. To, co miał okazję zobaczyć, zaszokowało naukowca do tego stopnia, że sporządził notatki, używając do tego greki - by mogli je odczytać tylko nieliczni zainteresowani tematem - możemy przeczytać w BBC.

Gangi młodych pingwinów

Pingwiny do tej pory wydawały się pociesznymi stworzeniami. Budzącymi sympatię ptakami, które poruszają się podobnie do ludzi, przyjmując pionową postawę. To na pierwszy rzut oka. Levick miał jednak sposobność zobaczyć o wiele więcej. Na przykład to, że pingwiny płci męskiej w okresie rozrodczym zamieniają się w prawdziwe demony seksu. Nie gardzą wtedy uprawianiem miłości nie tylko z partnerkami, ale także w męskim gronie.

Te młode osobniki łączą się wówczas w chuligańskie gangi, które ze stada wybierają swoje ofiary. I postępują z nimi bardzo brutalnie. Potrafią zabić pingwinią matkę na oczach piskląt, nie gardzą spółkowaniem z młodymi obu płci i - o zgrozo - dochodzi tam do częstych przypadków nekrofilii, nawet ze zdechłymi kilka miesięcy wcześniej ptakami.

Zbyt szokujące obserwacje

Po powrocie do Anglii obserwacje seksualnych zachowań pingwinów nie zostały opublikowane wraz z innymi raportami z wyprawy. Utajniono je w Muzeum Historii Naturalnej. Na początku XX wieku taka wiedza była zbyt szokująca, nawet jeśli poparta była naocznymi obserwacjami. Pełną wersję wydano jedynie w stu egzemplarzach, które krążyły wśród wtajemniczonego grona naukowców.

Do dziś przetrwały zaledwie dwie kopie dzieła "The natural history of the adelie penguin". I one z pewnością leżałyby w szufladzie w nieskończoność, gdyby nie przytomność Douglasa Russella, kuratora z Muzeum Historii Naturalnej. Odnalazł on pełną wersję dzieła i postanowił je udostępnić zwiedzającym na wystawie w swoim muzeum.

Dzieło ważne i dziś

- Właśnie przeglądałem teczkę z papierami dotyczącymi George'a Murraya Levicka, kiedy natknąłem się na jeszcze jedną z tytułem "Seksualne zachowania pingwinów Adeli - nie do publikacji" - cytuje Douglasa Russella BBC. Dla naukowca trudno o lepszą zachętę, by zajrzeć do środka.

- Znalazłem tam fascynujące, ale i brutalne opisy. Zmuszanie do prokreacji, seksualne i fizyczne znęcanie się nad pisklętami, seks bez prokreacji, zachowania homoseksualne i nekrofila wśród pingwinów - to było niesamowite - relacjonuje Russell. Wyjaśnia także, że dzieło George'a Murraya Levicka ma i dziś wielki walor naukowy, do naszych czasów nikomu nie udało się bowiem przyjrzeć tej sferze życia pingwinów przez tak długi czas.

Świat brutalny, ale naturalny

Russel próbuje też nieco wziąć w obronę pingwiny. Tłumaczy, że zboczone zachowania dotyczą raczej bardzo młodych pingwinów, które nie wiedzą jeszcze, w jaki sposób dać upust swoim popędom w okresie godowym. Według niego młode pingwiny mylą nieżywe osobniki z samicami, które przyjmują identyczną pozycję, leżąc z otwartymi oczami.

- No i przede wszystkim - dodaje - to jest świat zwierząt. Brutalny i naturalny, który nie ma nic wspólnego z naszymi wyobrażeniami.

Portret użytkownika keri

Nasza natura nie jest

Nasza natura nie jest naturalna, tylko podmieniona. Żyjemy na planecie pożerających się istot pełnej gwałtów i mordów.

Ogladałam film badaczy przyrody, którzy pokazali, jak drapieżnik wyżera coś z brzucha ofiary. Zainteresowali się, co zeżarł. To nie była wątroba ani nerki, drapieżnik wyżarł ... płody, a resztę zostawił.

Delfiny zabijają mątwy aby ich zdechłymi ciałami się pobawić.

Nie podzielam niektórych zachwytu naturą.

Orwella Partia w "Rok 1984" to kościół kat.  Precz ze światem Orwella! https://zmianynaziemi.pl/comment/494516#comment-494516

Portret użytkownika Itzsak del port crater

Towarzysze i towarzyszki

Towarzysze i towarzyszki,należy zadać sobie retoryczne pytanie,czy dochodzi do chaniebnych gwałtów kur przez wrogie ideałom lewicy karłom reakcji kogutom,których pokłosiem jest nadmierna ilość znoszonych jaj.Towarzysze i towarzyszki takim praktykom stawiamy zdecydowane NIE!

Portret użytkownika Kwazar

Problemem nie są ani krowy

Problemem nie są ani krowy ani byki ale gwałt powszechny na rozumie, gwałcicieli BEZROZUMNYCH Wrzaskunów o niepokalanej swojej mądrości dla mas jedynej..Takie są jednak czasy.Dużo jest podatnych na dziki gwałt na rozum BARANÓW W tym to wrzaskunom gwałcicielom tylko graj.NIC DZISIAJ NIE JEST NORMALNE...Z tym sie trzeba albo pogodzić albo ....No ...albo... olać to. 

Portret użytkownika Zenek ;)

Pomijając fakt, iż lewactwo z

Pomijając fakt, iż lewactwo z krowami zachowuje się tak jakby samo chciało być "gwałcone przez byki" zwłaszcza poprzez "napuchniętych" semickich inżynierów merkel

 

to produkcja mleka poprzez krowy, jej zwiększona wartość, wynika z różnych chemicznych przekaźników krążących po jej krwii i może zamiast ją "gwalcić" wystaczy podawać owe w jej diecie.

 

To się na pewno odbije mycką wszelkim KONESEROM CIELĘCINKI halal ale coś za coś albo WOLNOŚĆ DLA KRÓW albo KULINARNE SPEŁNIENIE dla ich GWAŁCICIELI. Prosty lewacki (sponsorski) wybór.

Strony

Skomentuj