Czy zbliża się koniec sojuszu Arabii Saudyjskiej i USA?

Kategorie: 

Źródło: Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0

Wygląda na to, że sprawa zamordowanego saudyjskiego dziennikarza Jamala Khashoggiego poniesie za sobą daleko idące konsekwencje. Coraz więcej wskazuje na to, że królestwo Saudów bezpośrednio uczestniczyło w brutalnym zabójstwie swojego krytyka, co można potraktować między innymi jako zamach na wolność słowa. W tej sytuacji, Stany Zjednoczone powinny nałożyć sankcje, ale Donald Trump wyraźnie obawia się tego zrobić.

 

Jamal Khashoggi „zaginął” 2 października po tym, jak wszedł do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule. Dopiero po dłuższym czasie, sprawa nabrała większego rozgłosu. Saudowie przekonywali, że Khashoggi opuścił budynek cały i zdrowy i rzekomo nie mają pojęcia, gdzie aktualnie przebywa. Tymczasem tureckie służby natknęły się na ważne dowody wskazujące, że tamtego dnia, w konsulacie doszło do makabrycznej zbrodni.

 

Turecka policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. Za zgodą władz Arabii Saudyjskiej przeszukała konsulat i weszła w posiadanie nagrania audio. Z materiału wynika, że Jamal Khashoggi został zatrzymany w konsulacie i był torturowany – odcięto mu kilka palców. Następnie odcięto mu głowę, a jego ciało zostało pokrojone na kawałki i wywiezione z kraju, aby zatrzeć ślady zbrodni.

 

Według śledczych, w konsulacie w Stambule, na Khashoggiego oczekiwało 15 saudyjskich agentów. Kilku z nich jest powiązanych z następcą tronu, Mohammedem bin Salmanem. W ciągu dwóch godzin, podejrzani agenci opuścili budynek i wylecieli do Arabii Saudyjskiej.

Podczas gdy Turcja zaczęła ujawniać coraz więcej szczegółów w sprawie zabójstwa Jamala Khashoggiego, konsul Mohammed Al-Otaibi, który również mógł brać udział w tej aferze, wrócił we wtorek do Arabii Saudyjskiej, stracił pracę i prawdopodobnie zostanie objęty śledztwem.

 

Rijad w dalszym ciągu utrzymuje, że nie ma nic wspólnego ze śmiercią swojego krytyka, choć dowody wskazują na coś zupełnie innego. Wszyscy też doskonale wiedzą, jak Saudowie eliminują swoich krytyków w kraju. Tymczasem Donald Trump, który początkowo groził poważnymi konsekwencjami, reaguje teraz bardzo ostrożnie i obawia się wprost powiedzieć, że władze Arabii Saudyjskiej, bliski sojusznik Stanów Zjednoczonych, może mieć jakikolwiek związek z brutalnym zabójstwem Jamala Khashoggiego. Prezydent USA powiedział nawet, że Saudowie są ważnymi partnerami politycznymi i biznesowymi i „pomagają zwalczać terroryzm" na Bliskim Wschodzie.

 

Możliwe, że Trump nie chce stracić cennego sojusznika, który regularnie kupuje ogromne ilości uzbrojenia z USA i posiada możliwość manipulowania cenami ropy naftowej. Rijad może odpowiedzieć na szereg różnych sposobów, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się nałożyć sankcje – mogą np. kupić broń od Chin i Rosji, porzucić dolara w handlu ropą lub podwyższyć cenę tego surowca nawet do kilkuset dolarów za baryłkę.

Warto odnotować, że Arabia Saudyjska podjęła już pierwszą decyzję w sprawie gróźb i oskarżeń o zabójstwo Khashoggiego. Rijad wycofał się z porozumienia, które zostało zawarte z firmą Virgin Hyperloop One. Umowa, nad którą pracowano 18 miesięcy, skupiała się na planowaniu trasy i budowie nowoczesnego systemu transportowego, znanego jako Hyperloop. Właściciel firmy Richard Branson zasugerował wcześniej, że jeśli potwierdzą się informacje o zabójstwie to zerwie kontakty z królestwem Saudów.

 

Czego powinniśmy spodziewać się w kolejnych dniach? Arabia Saudyjska ma dopiero po raz pierwszy zająć oficjalne stanowisko w sprawie „zaginięcia” Jamala Khashoggiego. Z kolei Donald Trump poprosił Turcję o przekazanie materiałów dowodowych, które zdają się potwierdzać tezę o torturach i morderstwie. W chwili obecnej jest zbyt wcześnie, aby mówić o tym, jak zareaguje Trump, ale Stany Zjednoczone, w których wkrótce odbędą się wybory do Kongresu, już dzielą się na obrońców reżimu w Arabii Saudyjskiej, oraz krytyków, którzy chcą nałożenia sankcji i zerwania kontraktów zbrojeniowych.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika P. Rozwadowski

Okolicznosci wskazuja na

Okolicznosci wskazuja na istnienie podsluchu tureckiego w konsulacie saudyjskim. Oznacza to, ze rzad turecki wiedzial o planowanej wizycie Chaszogdżiego (Khashoggi'ego)  w konsulacie saudyjskim oraz o zastawionej na niego smiertelnej pulapce lecz celowo nie ostrzegl go. Należy zauwazyc, ze w swej dzialalnosci publicystycznej Chaszogdżi nawolywal do zbrojnego ataku sil islamskich na Izrael. Byl popularny w krajach arabskich. Pomimo istniejacego planu wywolania III-ciej wojny swiatowej, w ktorej radykalny Islam i radykalny syjonizm maja sie wzajemnie zniszczyc ( www.threeworldwars.com/albert-pike2.htm ), przejecie Krymu przez Rosje i jej interwencja w Syrii opoznic mogly poczatek tej wojny. Takze jeszcze nie zostal zniszczony Iran. Do tego nalezy wziac pod uwage, ze Arabia jest pod rzadami zydowskiej rodziny Saud, ktora koordynuje swa polityczna dzialalnosc z Izraelem tak jak to czyni Turcja rzadzona juz od ponad stu lat przez tureckich Zydow zwanych 'dönmeh'. Pomimo, ze obie strony moga dostac od Mocy role do odegrania, ktore pozornie stawiaja je w antagonizmie, naprawde dzialaja i dzialac beda na rozkaz tych samych Mocy. Podobnie bylo podczas II WS kiedy to miedzynarodowa finansjera wspomagala Niemcy i aliantow przeciwko sobie. Kto byl na Capri ten widzial przy wejsciu do posiadlosci zbrojeniowego magnata niemieckiego Kruppa kamien upamietniajacy wizyte krwawego Lenina (Blanka), ktorego Krupp wspieral finansowo tak jak wspieral Hitlera. Aby odwrocic uwage od takich wnioskow, morderstwo Chaszogdżiego zostalo dokonane rytualnie, po islamsku, wedlug wskazan Koranu: "...Gdy wasz Pan wolal do aniolow '... Napelnie trwoga niewiernych, ucinajcie im glowy i konce palcow!...'" (Sura 8 (Al Anfal, Łupy) Werset 12). Odrabano mu palce i odrzezano glowe gdy jeszcze zyl. Nie mozna wykluczyc, iz cala ta operacja byla zaplanowana w Tel Awiwie. Jesli skutkowac bedzie obnizeniem cen ropy naftowej, oznaczac to bedzie uderzenie w Rosje, ktore rownoczesnie wzmocni Chiny. Jesli nastapi podwyzka cen ropy, bedzie odwrotnie. Miejmy na uwadze, ze Rosja i Chiny maja sprzeczne interesy w dziedzinie cen ropy naftowej chociaz taka sprzecznosc moze byc zalagodzona za pomoca dwustronnego porozumienia strategicznego.   
www.inquisitr.com/5121449/jamal-khashoggi-fingers-cut-off-alive-audio/

Twardzi ludzie powodują dobre czasy, dobre czasy powodują miękkich ludzi, mięccy ludzie powodują trudne czasy, trudne czasy powodują twardych ludzi.

Portret użytkownika SurvivorMan

Jankesi nigdy nie mieli, nie

Jankesi nigdy nie mieli, nie mają i nie będą mieli sojuszów, opartych na szczerych przyjaznych relacjach i sympatii... Każdy jeden ich "sojusznik" to tylko element ich własnych interesów! W momencie gdy jankesi nie mają już interesu trzymać przy sobie tak zwanego "sojusznika", wymyślają na poczekaniu jakiś durny powód i za pomocą mediów masowego ogłupiania aplikują ten powód używającej telewizora zamiast mózgu, większości społeczeństwa.
Polskie społeczeńśtwo powinno o tym wiedzieć... Niestety także używa telewizora zamiast mózgu... Ludzi myślących mózgiem przybywa, niestety wciąż jest ich o dużo za mało by coś zmienić.

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Mojeimię44

No właśnie. Amerykanie często

No właśnie. Amerykanie często dozbrajają inne państwa żeby potem je zwalczać. To taki ich znak rozpoznawczy. Przemysł zbrojeniowy musi się rozwijać a niszczyć sprzęt, który się najpierw samemu produkuje to łatwizna. Nie wiem czy z Arabią Saudów będzie podobnie bo zbyt dużo koniugacji jest między korporacjami a Saudami. Tam jest dużo pokrewieństwa krwi między królami Saudów a filantropami zachodnimi. Nawet piosenkarka Rihanna ma za narzeczonego Saudyjskiego księcia. Strata takiego sojusznika może być zbyt dużą stratą. Tak jak w artykule wcześniejszym napisała jedna osoba cyt.  Saudowie są pochodzenia żydowskiego i cały kraj jest ich własnością dlatego się pisze Arabia Saudów. 

Portret użytkownika Maxxx

Amerykanie i Saudowie mordują

Amerykanie i Saudowie mordują każdego dnia dziesiątki lub setki osób na Bliskim Wschodzie i nikomu to nie przeszkadza. Więc skąd taka burza z powodu śmierci jakiegoś dziennikarza? Może to być próba odwrócenia uwagi ludzi od jakiegoś ważniejszego wydarzenia. Może to być równierz pretekst i argument w negocjacjach z Arabią. Czas pokaże o co w tym chodzi na prawdę.

Skomentuj