Czy zakazanie Bitcoina jest jak zakazanie Internetu?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Bitcoin i kryptowaluty ogólnie, to duży problem dla obecnych władców świata finansów. Jego znaczenie rośnie z każdym dniem i już wkrótce ewentualne próby zablokowania korzystania z tokenów, będzie przez społeczeństwo traktowane, jak zamach na wolność słowa i demokrację.

Ostatnio pojawiają się informacje, że czołowe światowe mocarstwa chcą regulacji rynku kryptowalut. Na razie najbardziej radykalny plan mają Indie, którą chcą całkowicie zakazać handlu przy użyciu Bitcoinów oraz jego pochodnych oraz karać jego posiadaczy.

Jednak z kryptowalutami może wkrótce być tak, jak z rajami podatkowymi. Niektóre państwa podnoszą podatki dla najbogatszych, inne wręcz zachęcają, do tego, by za ich pomocą oszukiwać i nie płacić.

Jeśli większość świata osiągnie porozumienie w kwestii ograniczenia prawa do korzystania z kryptowalut, to ten wielobilionowy kapitał i branża o wielkim stopniu innowacji, przepłynie do krajów, które nie dołączyły do takiego porozumienia, tak, jak teraz dzieje się to w wypadku „rajów podatkowych”.

Jeśli więc blokować, to tylko przy zgodzie wszystkich państw świata. Gdyby jakimś cudem się to udało, byłby to pierwszy raz w historii, kiedy cała ludzkość jest jednomyślna i nikt nie próbuje zrobić interesów za plecami innych. Chyba każdy wie, że to mało prawdopodobne.

Co więcej, Bitcoin stał się już zjawiskiem psychologiczno-socjologicznym-ideologicznym: zapewnia on użytkownikom prywatność w tym sensie, że nie jest wiadomo, ile bitcoinów posiada dana osoba, nikt nie wie, gdzie są one „zlokalizowane” i nie można ich komuś po prostu odebrać.

Dopóki możliwa jest wymiana informacji, możliwa jest także wymiana bitcoinów. Delegalizacja i penalizacja kryptowalut, będzie więc zamachem na wolność słowa i prawa człowieka. Zakazywanie ich użycia, będzie równoznaczne z zakazaniem korzystania
z Internetu.

Już wkrótce banki centralne będą gromadzić Bitcoina w swoich rezerwach. Doprowadzi to niewyobrażalnych do tej pory wycen kryptopieniądza. Jak wielkich? Według analityków cena jednego Bitcoina do końca 2021 roku, osiągnie wartość co najmniej 250-300 tysięcy dolarów. Inni sądzą, że będzie to milion dolarów, zaś najbardziej odważni sugerują, że pęknie nawet bariera miliarda dolarów.

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Niektóre państwa podnoszą

Niektóre państwa podnoszą podatki dla najbogatszych, inne wręcz zachęcają, do tego, by za ich pomocą oszukiwać i nie płacić

Sorry, ale od kiedy to nie dać się okraść przez złodziejską, morderczą mafię, której śmierankę stanowią pedofile i kryminaliści to oszustwo? Podatki i państwo to patologia!!!

Portret użytkownika Malvel

"Według analityków cena

"Według analityków cena jednego Bitcoina do końca 2021 roku, osiągnie wartość co najmniej 250-300 tysięcy dolarów. Inni sądzą, że będzie to milion dolarów, zaś najbardziej odważni sugerują, że pęknie nawet bariera miliarda dolarów". A zdecydowana większość szanujących się ludzi z branży stawia na 80-120 tys $ a nie biliardy ;). Co do indii - oni juz probowali takie zakazy wprowadzac wczesniej i to nie wypalilo-  teraz tez nie wypali. Krypto jest zdecentralizowane, jedyne co moga zrobic to to co jest w Polsce - placisz podatek dochodowy od sprzedanych kryptowalut (sprzedanych tj. wymienionych na normalna walute FIAT). Zreszta jezeli krypto by zakazali to bardzo mozliwe, ze efekt bylby odwrotny tj. ludzie tym bardziej zaczeliby w niego uciekac bo juz calkiem zatraciliby wiare w normalne waluty. Juz wiele portali oferuje zakup towarow/uslug za krypto (czasami te najpopularniejsze czyli BTC/ETH, a czasami wlasne np. permission. io), Tesle w USA tez juz mozna kupic za BTC. Obecnie cena idzie mocno do gory bo zaczely ja skupowac wielkie firmy (chociaz tak naprawde maja ok 1,5% calego BTC to i tak sa to ogromne pieniadze bo sam BTC ma ponad bilion $ cap), jezeli wielkie firmy go skupuja teraz (gdy jest w okolicach 55-60tys$) to nie ma szans zeby poki co BTC pękł - po pierwsze tacy inwestorzy nie mogliby stracic miliardow, po 2 poki co ich udzial w rynku ogolem jest zbyt maly zeby byli zdolni spekulowac cena

Portret użytkownika Kłamstwo!!

Cały artykuł jest kłamstwem i

Cały artykuł jest kłamstwem i manipulacją. Wystarczy odnieść się do podstaw państwa, tworzącego swoją walutę aby w ten sposób wynagradzać, dzielić wypracowaną wartością i chronić swoich obywateli. Czymże w tej sytuacji jest jakaś taka obca waluta? Próbą rozwalenia systemu, zrobienia zamieszania i nawet destabilizacji państwa. Bitcoin pompuje balonik i osiąga jakieś absurdalne wartości i co? My jako państwo mamy za tą utopię odpowiadać? Może jeszcze odszkodowania wypłacać? Bank Polski zbierze jakąś ilość bitcoinów i nagle okaże się że one z dnia na dzień straciły wartość. Kto stracił? My wszyscy!! Ja sprzeciwiam się jakiejkolwiek akceptacji spekulanckiego bitcoina i jestem za całkowitym zabronieniem oficjalnego obrotu tym beznadziejnym wytworem światowych spekulantów

Strony

Skomentuj