Czy w USA wybuchnie nowa wojna domowa?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Niedawno Stany Zjednoczone obchodziły 160. rocznicę wybuchu wojny secesyjnej. Liczba ofiar śmiertelnych wyniosła ok. 750 000 żołnierzy, w tym tych, którzy zginęli w wyniku wypadków, chorób i głodu. Większość wojen domowych nie pojawia się z dnia na dzień, a wojna secesyjna nie była wyjątkiem.

 

 

Po tylu latach konflikt ten nadal ma znaczenie, rany Ameryki jeszcze się nie zagoiły, a naród jest ponownie podzielony między ludzi, którzy chcą wielorasowej demokracji, w której każdy Amerykanin ma prawo do głosowania, oraz tych, którzy tęsknią za systemem antydemokratycznym, w którym ekstremistyczna biała mniejszość sprawowała niekontrolowaną władzę nad wszystkimi innymi. Amerykanie są bardziej podzieleni w kwestiach społecznych i politycznych niż w poprzednich dekadach i bardziej się nienawidzą.

Oznaki nadchodzącego konfliktu są wszędzie. Wzrosła polaryzacja polityczna, wzrosła sprzedaż broni i amunicji, a protesty są powszechne w amerykańskich miastach. Policja zabija nieuzbrojonych ludzi na ulicach, rząd jest spolaryzowany i skorumpowany, a amerykańskie instytucje upadają. Uzbrojone milicje patrolują ulice Stanów Zjednoczonych, a grupy, takie jak Atomwaffen Division i Base, spiskują, aby rozpocząć większy konflikt. Masowe strzelaniny, czasami motywowane ideologicznie, a innym razem nie, zdarzają się często. Powszechne są problemy społeczne i bezrobocie.

Jeśli napięcia będą nadal rosły, te odosobnione incydenty mogą stać się bardziej powszechne – a Stany Zjednoczone mogą pójść drogą innych narodów, które w ostatnich dziesięcioleciach doświadczyły pełnego konfliktu zbrojnego.

Niezależnie od czynników rozdzierających naród, „żołnierze” każdej strony konfliktu mogą iść na wojnę z powodów osobistych: poszukiwania przygód, uwikłania w namiętności i emocje rówieśnicze, udowadnianie ich męskość itp.

Jak wynika z ostatnich wydarzeń w USA, nowa wojna domowa może wybuchnąć w Stanach Zjednoczonych w dowolnym momencie na tle politycznym lub rasowym.

W międzyczasie reputacja wojska jako apolitycznego była przez jakiś czas pod ostrzałem krytyki. Grupy ekstremistów, takie jak Proud Boys i Oath Keepers, wciąż się rozwijają, a niektóre aktywnie rekrutują osoby z doświadczeniem wojskowym. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wojskowymi z 2012 r., żołnierz może być członkiem organizacji ekstremistycznej.

Stany Zjednoczone mają obecnie ok. 175 000 żołnierzy rozmieszczonych w bazach wojskowych w ok. 140 krajach, w tym w państwach bałtyckich i Polsce.

Jest oczywiste, że żołnierze amerykańscy nie będą bronić Łotwy, Litwy, Estonii, Polski i innych krajów, gdy w ich ojczyźnie wybuchnie chaos, zniszczenia lub wojna domowa, w stawką będzie przyszłość Ameryki.

Autorstwo: The Baltic Word
Źródło: WolneMedia.net

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika MlotoWiertara

Ukry beda uciekac to im

Ukry beda uciekac to im bedzie wszystko jedno a ci co sa w Polsce to wykolejency z zachodniej Ukrainy.

Obecniie tez przybywa czarnych mlodocianych o dziwnym charakterze i zachowaniu. Oni tez moga tutaj zrobic Sajgon..

Portret użytkownika Uther Lightbringer

Wojska amerykańskie w Polsce

Wojska amerykańskie w Polsce są po to, by ogołocić nas z surowców naturalnych oraz czuwać nad realizacją przez rząd niedobrej zmiany ustawy 447. Przy okazji chcą z nas zrobić mięso armatnie, pchając nas na bezasadną wojnę z Rosją i dokonując na nas eksperymentów.

Portret użytkownika Sio

Tu też wojna może wybuchnąć

Tu też wojna może wybuchnąć pomiędzy tymi, którym pisma tzw święte wyprały mózg i tymi, którym wyprało ego. Pisma to diabelskie zwiedzenie, którymi elity się posługują. Nie ma żadnej boskiej władzy nad człowiekiem a oni chcą człowieka nad człowiekiem. Dopóki ludzkość nie wyrodzi się z ziemskiego sposobu myślenia - będą wojny.

Portret użytkownika syriues

Ameryka,zagrabiona przez

Ameryka,zagrabiona przez europejskie rece barbarzyńców miejsce między dwoma oceanami.Bardzo wygodne miejsce,splamione krwią niewinnych.Mordercy,grabieżcy,złoczyńcy mówią całemu światu o tym jak i co mają robic w imie czego ?w imie nienawiści i oszustwa.

Takze super

Portret użytkownika Jomsborg

Z tym zagrabieniem przez

Z tym zagrabieniem przez europejskich ,,barbarzyńców" to bym się wstrzymał. Indianie to nie była Pacahontas i jaranie zioła przy ognisku z bizonami. Te plemiona były dzikie i prymitywne. Mam przypomnieć o składaniu ofiar przez Majów i Azteków? O wycinaniu niewolnikom na żywca narządów, np. serca? O tym, co Indianie robili białym? To nie była rzeź na Indianach, to była wojna, a że biali byli lepiej uzbrojeni, to ją wygrali i tyle.

Widzę, że propaganda o złych białych i pacyfistycznych Indianach ma się świetnie. Żałosne.

Portret użytkownika inzynier magister

prawdopodobnie wybychnie bo

prawdopodobnie wybychnie bo elity NWO z USA przygotowują się na to od wielu lat, zrobiły zakupy kilkuset tysięcy trumien już ! Przede wszystkim idzie wszystko zgodnie z planem iluminatów bo właśnie chodzi o wojnę domokwą która jest określana jako "ordo ab chao" ! A nas Polaków niech ochrania Bóg Wszechmogący Jezus Chrystus ! bo miękusz zrobi w Polsce taką nędzę jakiej jeszcze nie widzieliśmy a wszystko za sprawą podpisanego lucyferiańskiego zielonego ładu NWO !

22 kwietnia, w Światowy Dzień Ziemi w Krakowie ruszył „psychomanipulacyjny zegar klimatyczny Grety Thunberg” odliczający czas do osiągnięcia wzrostu średniej temperatury planety o 1,5 st. C sprzed epoki przemysłowej. Jednak jak przekonują organizatorzy, „każdy z nas może zatrzymać zegar wariatów klimatytcznych”.

 

Ekologiczne szaleństwo przyspiesza. Eurokraci dogadali się w sprawie nowej odsłony neutralności klimatycznej. 

Rada Unii Europejskiej i Parlament Europejski doszły do porozumienia w sprawie osiągnięcia przez Wspólnotę neutralności klimatycznej już w połowie tego wieku. Ustalenia muszą jeszcze zatwierdzić kraje członkowskie oraz Parlament Europejski.

Parlament Europejski chciał podnieść cel redukcyjny emisji dwutlenku węgla w odniesieniu do 1990 roku z obecnych 40 do aż 60 proc. Na szczycie unijnym przywódcy państw ustalili jednak, że cel powinien wynosić 55 proc. i ma być zrealizowany do 2030 roku. To ta propozycja została ostatecznie zaakceptowana w ramach negocjacji przedstawicieli Rady Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, które zakończyły się w środę nad ranem.

– Osiągnęliśmy ambitne porozumienie o zapisaniu celu neutralności klimatycznej w wiążącym prawodawstwie, co będzie przewodnikiem po naszej polityce na następne 30 lat – oznajmił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, który odpowiada za politykę klimatyczną.

Neutralność klimatyczną Unia ma osiągnąć poprzez radykalną redukcję emisji, a także pochłanianie dwutlenku węgla przez rolnictwo i leśnictwo. Unijna polityka klimatyczna zmusza Polskę do głębokiej transformacji energetycznej i rezygnacji z węgla.

– Zawarte w środę w Brukseli porozumie nie rozstrzygnęło ostatecznie kwestii tzw. zielonej taksonomii, czyli kwalifikowania przez Unię inwestycji energetycznych przyjaznych dla transformacji. Dopiero jesienią zapadnie decyzja, czy ze środków unijnych będzie można finansować nowe projekty wykorzystujące gaz i energię nuklearną. To kluczowe dla polskich interesów – zaznaczył Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj