Czy w podziemiach Watykanu ukryty jest „chronowizor”?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Kościół znany jest z gromadzenia wszelkich ludzkich tajemnic. Niektóre z nich są tak głębokie, że całkowicie znikają z pola widzenia. I jedyne, co pozostaje, to wierzyć w nie bądź uznać, że to nie może być prawda.

Do największych niewyjaśnionych spraw związanych z Watykanem należy bez wątpienia pogłoska o istnieniu urządzenia zwanego „chronowizorem”.

Udział w jego zaprojektowaniu mieli ponoć tacy ludzie jak Enrico Fermi, Wernher von Braun, niejaki Pellegrino Ernetti czy Agostino Gemelli.

Chronowizor pozwalał na oglądanie dowolnych wydarzeń z przeszłości w taki sposób, jak teraz oglądamy telewizję. Mógł on również rejestrować obrazy.

François Brune, który przyjaźnił się z Ernettim, twierdzi, że dowody na istnienie tego urządzenia zostały zniszczone, gdy papież Pius XII oraz Benito Mussolini, którzy uczestniczyli w tajnym pokazie w Archiwum Watykańskim uznali, że chronowizor stanowi wielkie zagrożenie dla ludzkości. Wszyscy zgromadzeni na pokazie otrzymali ostrzeżenie pod groźbą śmierci, aby to, co wydarzy się w Archiwum pod żadnym pozorem nie wyciekło do opinii publicznej.

Pellegrino Ernetii i domniemany "chronowizor"

 

Zmarły w 1992 roku Ernetti, twierdził, że za pomocą chronowizora mógł widzieć Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy, a nawet w trakcie ukrzyżowania czy też przemówienia Napoleona.

Gdyby chronowizor stał się technologią tak powszechną jak wspomniany telewizor, nie byłoby już żadnych tajemnic przeszłości, czy to naukowych, politycznych, wojskowych, religijnych, ekonomicznych, czy też z życia prywatnego, które można by ukryć przed innymi.

Ernetti miał zamknąć „projekt Chronowizor” i powierzyć plany budowy tego urządzenia notariuszom w Szwajcarii i Japonii.

Jednak, według Brune, jest całkiem możliwe, że Watykan nadal używa oryginału i wykorzystuje zdobytą w ten sposób wiedzę do kontrolowania biegu wydarzeń na świecie.

Dodatkowo, jeśli to urządzenie istnieje, to najpewniej po dekadach od pierwszego pokazu zostało znacznie bardziej rozwinięte, więc jego potencjał może być o wiele większy.

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika gość50

baju baju baj. czysta bajka.

baju baju baj. czysta bajka. ja czekam na inny wynalazek. obraz z satelity  na żywo, jak w google maps z powiększeniem obszaru. to chcą wprowadzić bo to jest możliwe technicznie. pewnie bedzie to płatna usługa, ale kto by nie zapłacił  za mozliwość ogladania siebie na żywo z satelity albo śledzenia samochodu żony?

Portret użytkownika jaa

W, filmie Deja Vu jest motyw

W, filmie Deja Vu jest motyw czegoś takiego na krótką metę. Tyle, że w filmie niezbędnych urządzeń, mechanizmów itp. jest sporo więcej niż w tym urządzeniu z Watykanu. Ten Chronowizor to coś na kształt szklanej kuli alb o innych podobnych akcesoriów. Tu pewnie nie tyle chodzi o samo urządzenie ile o jakąś interakcję urządzenia z obesrwatorem. Czyli, tak, jak w szklanej kuli i w innych tego typu akcesoriach obserwator musi spełniać jakieś parametry, żeby móc uaktywnić proces obserwacji. Pytanie na ile taka obserwacja jest zgodna z tym co się wydarzyło, a, na ile byłaby jakąś emanacją oczekiwań obserwatora. Bo, żeby stwierdzić, że to co się widzi jest tym co się wydarzyło to trzeba by mieć jakieś porównanie do znanych wydarzeń. Bo obserwacja ukrzyżowania sprzed iluś tam setek lat musiałaby być jakoś uwiarygodniona, że to właśnie to wydarzenie, a, nie jakieś inne.

Portret użytkownika Rumcajs

jak powstał telewizor

jak powstał telewizor pierwszy i ludzie się na niego gapili to pierwsze myśli jakie powstały w ich głowach - czy oni tam żyją - czy to jest teraz ? czy to już było ? Czy dopiero będzie ? 

Nie musieli nawet nad tym długo myśleć - według mnie tak powstała ta bajeczka z chronowizorem... 

Portret użytkownika Szkarłatny Leon

Nie istnieje coś takiego

Nie istnieje coś takiego chronowizor bo czas nie jest żadną fizyczną substancją w którą można się "zanurzyć" by ją przeglądać czy w niej podróżować, Ludzie zamiast skupić się na rzeczywistości i kształtować ją tak by była dla nas przyjazną, wolą żyć w kłamstwie i iluzji.

 

"Łatwiej jest oszukać ludzi niż przekonać ich, że zostali oszukani" M.Twain

https://youtu.be/J9wlMWYTpqg

 

Portret użytkownika Quark

Pogłoski o jego istnieniu , w

Pogłoski o jego istnieniu , w literaturze popularno-naukowej pojawiały się już 20 lat temu . Jednakże da się wyobrazić na jakiej zasadzie miałoby to działać. Zakładając , że wszystkie wydarzenia pozostawiają ślad w jakimś (chipotetycznym) polu energetycznym wszechświata czyli są rejestrowane na poziomie wielowymiarowości cząstek elementarnych zgodnie z teorią strun (polecam się zapoznać w książką : "Piękno wszechświata") to można by taka informację jakimś aparatem odczytać. Mam na myśli to co nazywane jest "kroniką Akaszy" skąd wiedzę czerpią wszelkiej maści jasnowidze i gdzie podobno zkumulowana jest cała wiedza dotąd odkryta .

{Każda cząsta elementarna - kwark - funkcjonuje w dziesięciowymiarowym mikro-świecie , które to wymiary określają wszystkie możliwe jej cechy i oddziaływania.}

Portret użytkownika baca

no tak w watykanie jest

no tak w watykanie jest chronowizor... służy do wyciskania z dzieci adrenochromu żeby starzy zboczeńcy mogli się pożywić.... kiedy go rzekomo stworzono to były poczatki telewizji... znając naiwność i głupotę kleru oraz ich chciwość pewnie jakiś zręczny majsterkowicz zrobił i pokaz ukrzyżowania dżizusa żeby naciągnąć frajerów na kasę... pamiętajmy że murzyni którzy pierwszy raz poszli do kina na film spierdalali z widowni na widok jadącego w ich stronę pociągu... ten sam manewr mógł posłużyć do ogłuienia watykańskich geriatryków... no bo nie czarujmy się gdyby chronowizor istniał dziś mielibyśmy go w ultra 8 kilo i hiper hade... a co mamy? jak zwykle watykańskie brednie.... i tylko "wynalazców" widze temu chronowizoru przybywa... bo na poczatku "stworzył" go jakiś mnichu, potem doszedł Marconi od radioodbiornika, jeszcze parę lat i do zespołu dołączy Tesla, Einstein i Andrzej Duda...

i wszystko będzie autentyczne, bo spisane pod przysięgą u japońskich notariuszy...

 

Strony

Skomentuj