Czy USA przygotowują atak nuklearny na Rosję?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Pojawiają się pogłoski, że Stany Zjednoczone mogą planować atak nuklearny na Rosję. Jako jeden z dowodów podawany jest fakt realokacji do Wielkiej Brytanii niewykrywalnych dla radarów bombowców strategicznych B-2.

 

Pomysł rozpętania wojny jądrowej wydaje się być tak szalony, że większość myślących ludzi zdaje sobie sprawę, że byłaby to sekwencja kończąca dla ludzkości. Kto wie być może do czegoś takiego doprowadzono kiedyś na Marsie, bo planeta ta wygląda jak zdewastowana po nuklearnym kataklizmie. Czy z Ziemią może się stać to samo?

 

Jeszcze niedawno widmo wojny nuklearnej wieszczono raczej między Indiami i Pakistanem, ale rozwój sytuacji na Ukrainie wskazuje na to, że duży konflikt może się zacząć u naszych bram i wszystko jest możliwe.

Bombowiec strategiczny B-2 - źródło: 123rf.com

Już w lutym tego roku Barack Obama po przemówieniu, w którym straszył Rosję "kosztami interwencji" na Ukrainie, został zapytany wprost - czy ma zamiar rozpocząć wojnę nuklearną z Rosją. Prezydent zaczął się naśmiewać z pytającego i wyśmiał go. Jednak gdy 11 czerwca w Europie wylądowały bombowce B-2 to można odnieść wrażenie, że fakty są jednak inne.

Z drugiej strony Rosja również pozwala sobie ostatnio na rajdy swoich bombowców strategicznych. Kilka dni temu donosiliśmy o incydencie z samolotami TU-95. Można więc powiedzieć, że słowa słowami, a fakty są takie, że oba mocarstwa realnie straszą się perspektywą użycia broni ostatecznej.

 

Rosyjskie media wskazują na szereg wydarzeń, które składają się na obraz sugerujące, że USA ze swoimi sojusznikami może mieć plany prewencyjnego ataku nuklearnego na Rosję. Być może Rosjanie wyrażają w ten sposób swoje fobie, ale coś może być na rzeczy.

 

Oczywiście nie trzeba chyba dodawać, że jeśli doszłoby do takiego ataku to z pewnością nie uda się wyeliminować całego rosyjskiego potencjału nuklearnego i należałoby się liczyć z próbą kontrataku. Jak wiadomo na liście celów znajduje się też Polska, która jest traktowana jako byt niesuwerenny, de facto amerykański koń trojański w Europie.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika edgier25

Gdybym miał spekulować  przy

Gdybym miał spekulować  przy powyższym temacie, a znając politykę Usraela to zaatakowałbym któreś z państw sojuszu np. Niemcy , Polskę - zdobytą rosyjską atomówką - żeby mieć jasny pretekst do odwetu. Żyydowskie pdeudo media zrobią resztę. Tak pomyślałem po ataku terrorystycznym Na WTC.

Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Atakowanie Rosji w taki

Atakowanie Rosji w taki sposób by sie Usraelowi kompletnie nie opłaciło. Żaden kraj nie ma szans z Rosją w wojnie atomowej. Rosja ma oficjalnie gotowych do użycia 15000 głowic. Usrael 5000. Rosja jest ogromna, więc nawet gdyby wszystkie amerykańskie głowice tam wybuchły dałoby się tam żyć. A jeszcze tyle tam lasów i roślinności to przerobią opad radioaktywny. Za to Rosja mogłaby hojnie obdarować ogniem atomowym Usrael, Izrael i całą Europę. Oglądałem symulację na YT USA vs Rosja. Rosja by wygrała.
Poza tym na świecie w testach atomowych było łącznie około 2000 wybuchów. I na Ziemi da sie dalej żyć. Skażone a i tak już nieznacznie są tylko punktowe obszary gdzie były wybuchy.

Ave Satan New russian

Portret użytkownika Ractaros96

Fakt, choć te 2000 detonacji

Fakt, choć te 2000 detonacji odbyło się na przestrzeni ponad 50 lat. Cała wymiana rakiet (załóżmy, że obie strony zdołałyby wystrzelić 75% swojego arsenału, czyli ok. 10000 głowic) prawdopodobnie odbyłaby się  ciągu jednego, może do dwóch dni. Na pewno znacząco by to zaburzyło globalny klimat (jak nie wywołało nuklearnej zimy), poza tym promieniowanie i bezpośrednie zniszczenia. Ludzkość na pewno by przetrwała, zwłaszcza na obszarach Am. Południowej, Afryki, Południowej Azji, Australii. Sądzę że po tych kilku dniach przeżyłaby połowa, jak nie więcej. Dopiero po załamaniu się cywilizacji (choć istnieje cień szansy, że jakieś państwa by przetrwały) zaczęłoby się wymieranie ludzi pozostawiając po kilku, kilkunastu latach ok. 100-500 mln ludzi.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

To fakt, wybuchy były na

To fakt, wybuchy były na przestrzeni 50 lat, dlatego ciężko powiedzieć w sumie co by się stało, bo nigdy nie miały miejsce takie testy żeby odpalano kilka lub więcej głowic naraz na jakimś obszarze. Klimat może by się troche zaburzył ale raczej nie na długo. Ludzie z kolei czy by wymierali to też kwestia sporna. Różne osoby mogą mieć różną odporność na promieniowanie. Przyroda na pewno by to lepiej zniosła bo ma bardzo dobre zdolności adaptacyjne i regeneracyjne. Np szczur po każdej dawce jakiejś trucizny czy promieniowania jeśli przeżyje to następnym razem wytrzyma 1,5 raza więcej. Z ludźmi już niestety troche słabiej jest.

Ave Satan New russian

Portret użytkownika N1KT

testow bylo ponad 2 tysiace

testow bylo ponad 2 tysiace co przyczynilo sie do 2 krotnie wiekszego promieniowania tła na calym swiecie (niby malo ale tak naprawde to duzo - stad duza zachorowalnosc na raka po jakims tam czasie zalozmy po 1000 tescie). 2 razy wieksze promieniowanie tła oznacza tez 2 krotnie czestsze raki a moze i wiecej. Jak moja babcia i dziadek mowili - za ich czasow to nikt nawet nie slyszal o zadnych rakach...
Ale to wszystko jest nic przy fukushimie - zobacz sam https://www.youtube.com/watch?v=KzSDP5ZWJ4I

Portret użytkownika Wkurzony Kosmita

Mi się wydaje że

Mi się wydaje że promieniowanie z testów atomowych to akurat ma znikomy wpływ na przyrost nowotworów. Moim zdaniem o wiele większą przyczyną tego jest obecny styl życia oparty na nieustannym stresie, odejście od naturalnego jedzenia (bo zachodnia propaganda mówi np że pestki są szkodliwe, a mają świetny antyrakowy lek - witaminę B17, a Bruksela dodatkowo zakasuje tradycyjnych wędlin i wyrobów, można by przykłady bez końca wymieniać), serwowanie do jedzenia rozmaitych chemikaliów, dodatki E, aspartam, sztuczne słodziki, GMO, szczepionki oraz chemtrails.

Ave Satan New russian

Strony

Skomentuj