Czy świat bez internetowych gigantów byłby lepszym miejscem?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Awaria Facebooka zmotywowała zapewne niektórych do próby znalezienia odpowiedzi na pytanie: czy świat bez dyktatu BigTech-u, byłby lepszym miejscem? Wśród tych, którzy takie pytanie sobie zadali, jest słynny demaskator - Edward Snowden.

Snowden przeprowadził ankietę, z której wynika, że dla prawie 80% respondentów, koniec monopolu technologicznych gigantów, byłby dla naszej cywilizacji zbawienny. Od dawna wiadomo, że wpływ takich firm, jak Apple, Microsoft, Google, Amazon i Facebook, na to, jak miliardy ludzi postrzegają rzeczywistość, jest zbyt duży.

 

Wspomniane koncerny wyznają filozofię społecznego darwinizmu, dążą do polaryzacji opinii publicznej, kreują sztuczne potrzeby konsumenckie i manipulują faktami tak, aby osiągać jak największe korzyści. Posiadając tak wielką władzę i pieniądze, są w stanie eliminować i blokować konkurencję, która stara się pokazywać trochę więcej prawdy o świecie.

 

Naciskając na rządy, wymuszają tworzenie prawa, które pozwala im legalnie okradać państwa i obywateli, patentować społeczny dorobek i uzależniać użytkowników, których przyzwyczaili do wygody i poczucia konieczności orbitowania w przestrzeni największych trendów.

 

Twórca WWW - sir Tim Berners-Lee - już kilka lat temu mówił o tym, że giganci z Doliny Krzemowej zepsuli Internet, czyniąc go miejscem patologicznym i niebezpiecznym.

 

Gdyby więc wspomniane wyżej firmy nagle zamarły w trybie offline i przestały działać, to być może po przejściu syndromu odstawienia, miliardy ludzi zrozumiałyby, że istnieje świat po Facebooku i Google'u, że można przeżyć bez iPhone'a i zakupów na Amazonie i że nie potrzeba Windowsa i Office'a, żeby twórczo wykorzystywać narzędzia elektroniczne.

 

Ciągle czekamy na to, jaką decyzję podejmą amerykańscy kongresmeni, odnośnie rozbicia monopoli największych firm. Dobrze by było, żeby ewentualny nakaz podziału globalnych korporacji na mniejsze spółki, nie szedł w parze z "syndromem sztokholmskim" tych, którzy zbyt mocno przywiązali się do swoich internetowych oprawców.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Esteban

Panie Kozera. Zapominasz o

Panie Kozera. Zapominasz o jednej najważniejszej rzeczy. Bed popytu nie ma podaży! Wymienione przez ciebie korporacje funkcjonują tylko dlatego, że jest masa chętnych do korzystania z ich usług. Te firmy nie wzięły się z niczego. Tutaj dochodzi do kolejnej schizofrenii, podobnej do tej ktora ma miejsce w walce o ochronę środowiska. Ludzie na coś narzekają oficjalnie manifestują swoją niechęć do czegoś, a prywatnie korzystają z tego aż furcy. A najśmieszniejsze jest to że otumaniony motłoch bije im brawa.

Portret użytkownika Jan Pawłowski

Panie Esteban - nie wiesz

Panie Esteban - nie wiesz chyba o sztucznym tworzeniu popytu na rzeczy calkiem niepotrzebne. Swiat przed 30 laty bez tego calego gowna FB,TWT,Inst, byl o wiele spokojniejszy.Ludzie mieli zdrowsza psychike. Moga to zlikwidowac nawet jutro.

Portret użytkownika krasuha

Parhu. Podam ci dwa przykłady

Parhu. Podam ci dwa przykłady wytworzenia nienaturalnego popytu na rzeczy zbędne i o zgrozo bardzo szkodliwe dla zdrowia. Wazelina jest odpadem z produkcji ropy, fluor jest odpadem z produkcji plutonu. A na zadanie domowe zbadaj samodzielnie co jest produkowane za pomocą ługu arsenu.

Portret użytkownika Quark

Sęk w tym , że to co dziś

Sęk w tym , że to co dziś nazywa się "reklamą" wcale nią nie jest , gdyż nie przedstawiają one zalet towaru ale obiecują pozytywne emocje po jego zakupie . One sprzedają ułudę szczęścia a nie towar. 

Portret użytkownika SurvivorMan

Świat bez wielkich bandyckich

Świat bez wielkich bandyckich korporacji na pewno by się lekko poprawił, ale to wszystko za mało... Znacząca poprawa funkcjonowania planety i życia na niej nastapiłaby dopiero po zniknięciu przemysłu, pieniądza i medycyny innej niż naturalna...
To by szybko uregulowało populację na planecie, zrównało bogatych z biednymi... Ludzi ze zwierzętami... Nie byłoby wojen, migracji, kryzysów... Wróciłaby normalność...

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Namaste

Znacząca poprawa

Znacząca poprawa funkcjonowania planety i życia na niej nastapiłaby dopiero po zniknięciu przemysłu, pieniądza i medycyny innej niż naturalna...

Czyli rozumiem, że taka chirurgia, która nie jest naturalna, powinna zniknąć, a jak ktoś złamie rękę czy nogę, to niech sobie radzi przy pomocy jakichś ziółek? 

A może jednak lepszym wyjściem byłoby połączenie odkryć cywilizacji z naturą i wysoką świadomością? Wtedy też nie byłoby wojen, migracji i kryzysów i wszystkim żyłoby się lepiej.

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Portret użytkownika SurvivorMan

Widzisz może to jest brutalne

Widzisz może to jest brutalne co mówię, ale tak właśnie od zawsze jest skonstruowany świat w którym żyjemy... Sama medycyna na pierwszy rzut oka zła nie jest, alew rzeczywistości powoduje anomalię w przyrodzie... Natura sama powinna regulować populację każdego jednego gatunku... Wtedy i tylko wtedy na planecie panuje równowaga.
Żyjemy na planecie bardzo brutalnej... Gdzie Matka Natura w prosty sposób reguluje populację każdego gatunku od milionów lat...
Człowiek oszukał system za pomocą medycyny i niestety... Rozrasta się jak pasożyt w niekontrolowanym tempie, niszcząc wszystko co spotka na swojej drodze. Żyjemy gdzie żyjemy... Żyjemy jak żyjemy... Ale to jest sprzeczne z tą planetą. Taka oto jest brutalna prawda.

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Strony

Skomentuj